czwartek, 14 grudnia 2023

Ostatni dzwonek - Beth O'Leary

 "OSTATNI DZWONEK" - Beth O'Leary 

Dwoje zaprzysięgłych wrogów. Upadający biznes hotelowy. Miłość to ostatnie, czego potrzebują.
Recepcjoniści Izzy i Lucas nienawidzą się nawzajem. Robią wszystko, co w ich mocy, żeby ich zmiany w recepcji hotelowej nigdy się nie pokrywały, ale w grudniu tego roku są tylko we dwoje. Co gorsza, w hotelu właśnie zawalił się sufit. Tylko pięć pokoi nadaje się do użytku, a właściciel wyznaczył Izzy i Lucasowi różne żmudne zadania, by opłacało mu się zatrudniać ich w czasie remontu.
- opis Wydawcy 

Beth O'Leary jest autorką, której książki są mi dobrze znane. Miałam okazję przeczytać wiele z jej powieści między innymi "Współlokatorów" czy "Poszukiwany ukochany". Czasem miłość między nami była większa, a czasem mniejsza, ale nadal czytam każdą jej książkę, która pojawia się na naszym rynku wydawniczym. Tym razem w ręce wpadła mi powieść "Ostatni dzwonek". 

Jest to historia dwójki bohaterów, którzy pracują razem jako recepcjoniści w małym, lekko upadającym hotelu. Miejsce to jest niezwykłe z uwagi na klimatyczny, trochę staroświecki wystrój oraz prawdziwie rodzinną atmosferę. Izzy i Lucas są do siebie wrogo nastawieni z uwagi na fakt, iż kobieta jakiś czas temu podjęła próbę wyznania mężczyźnie swoich uczuć, a on chyba nie do końca rozumiał jej intencje. Jak to w życiu bywa z małego nieporozumienia zrodziła się wrogość, którą trudno okiełznać pomimo uczuć. Izzy i Lucas robią wszystko, aby ich zmiany w hotelu nie pokrywały się ze sobą. Niestety hotel potrzebuje szybkiego zastrzyku gotówki i właścicielka powierza naszym bohaterom zadanie uporania się z przedmiotami pozostawionymi w hotelu przez gości. Muszą oni uporządkować te szpargały i spróbować je sprzedać lub jeśli jest taka możliwość to oddać właścicielom. W związku z powyższym muszą oni ze sobą współpracować, a co gorsze rywalizować.. 

"Ostatni dzwonek" nie jest typową historią świąteczną choć jej fabuła zaczyna się w listopadzie, a więc odnajdziemy na jej kartach mróz, śnieg i zbliżające się Boże Narodzenie. Powyższe elementy tylko dodają uroku tej powieści, która sama w sobie jest już klimatyczna za sprawą tego małego uroczego hoteliku. Rozdziały w książce pisane są naprzemiennie z perspektywy Izzy i Lucasa. Dzięki takiemu zabiegowi czytelnik ma okazję poznać dwie strony medalu i lepiej poznać motywację bohaterów. Postaci w tej książce są dość rozbudowane - w miarę pogłębiania się w lekturze dowiadujemy się o nich dużo więcej. Jako czytelnicy mamy okazję przyglądać się nie tylko ich relacji ze sobą nawzajem, ale także ich relacjom z rodziną i przyjaciółmi. Mimo iż na początku nie oczekiwałam wiele od tej historii to dosyć szybko się w nią wciągnęłam i przepadłam. Oczywiście wiem, że jest tutaj utarty schemat dwojga ludzi, którzy niby za sobą nie przepadają i rywalizują ze sobą, a jednak coś zaczyna ich łączyć. Mimo, że wiedziałam do czego zmierza ta historia to i tak z zainteresowaniem śledziłam losy Izzy i Lucasa. 

"Ostatni dzwonek" to miła i przyjemna lektura idealna na wieczór lub dwa. Dzięki lekkiemu stylowi autorki książkę czyta się bardzo szybko, a bohaterów bez problemu można polubić. 


Wydawca - Wydawnictwo Albatros 
Data wydania - 08.11.2023
Liczba stron - 416



Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Albatros! 


wtorek, 28 listopada 2023

Kot, który nauczał zen - James Norbury

 'KOT, KTÓRY NAUCZAŁ ZEN" - Jemes Norbury 

Nowa podróż ku mądrości i wewnętrznej równowadze.


Kot, który nauczał zen to historia mądrego Kota i jego drogi do zen.


Opowieść o tym, że największa mądrość jest w nas, i że warto spojrzeć na siebie i na świat z zupełnie innej perspektywy.
- opis Wydawcy 

"Kot, który nauczał zen" to trzecia książka Jamesa Norbury'ego, którą miałam okazję przeczytać. Poprzednie książki autora wciąż pozostają w mojej pamięci, a więc nie mogłam odmówić sobie sięgnięcia po tę najnowszą. 


"Kot, który nauczał zen" to kolejna po "Wielka Panda i mały smok" oraz "Podróż. Wielka panda i mały smok", która zachwyca zarówno treścią jak i wydaniem. Tym razem głównym bohaterem życiowych opowieci jest Kot, który opuszcza swojego przyjaciela i wyrusza na poszukiwanie samotnej prastarej sosny, która rośnie w klonowych lasach bardzo daleko od miejsca gdzie mieszka Kot. Kot pragnie spokoju, harmonii i zrozumienia, a podobno tylko pomiędzy konarami tejże sosny można je odnaleźć. Tak zaczyna się długa i pełna niespodzianek podróż Kota, podczas której spotyka on wiele różnych stworzeń. Czasem to on im pomaga opowiadając swoją historię, a czasem to on słucha opowieści innych. 

Jeżeli czytaliście poprzednie książki autora to wiecie, że one nie są typowymi książkami. Mimo iż jest w nich fabuła to są to bardziej tytuły do podczytywania i oglądania. Tak samo jest w przypadku "Kota, który nauczał zen". Pełno jest w niej ilustracji i życiowych mądrości. Nie są to rzeczy odkrywcze i zmieniające świat czytelnika, ale wraz z bohaterami, których naprawdę można polubić i klimatycznymi, a jednocześnie minimalistycznymi ilustracjami robią ogromne wrażenie. Kot na swojej drodze ku zrozumieniu spotyka między innymi kruka, wilka, tygrysa czy zółwia. Każde spotkanie i rozmowa czynią go bogatyszym i uczą kolejnych prawd o świecie. Uważam, że jest to świetny sposób na przedstwienie także ludzkiego życia. Na szczególną uwagę zasługuje oczywiście zakończenie, z którego płynie morał, iż zrozumienia i spokoju w życiu należy poszukiwać w drugim stworzeniu i w tym co nas otacza. Aby znaleźć harmonię i piękne życia nie trzeba wyruszać w daleką podróż, ale równoczesnie te podróże kształcą nas i wpływają na to jak postrzegamy siebie i innych. 

Nieprzerwanie polecam Wam książki Jamesa Norbury'ego, ponieważ uważam, że zawierają one uniwersalne prawdy i każdy odnajdzie w nich coś dla siebie. Atutem tych książek jest także ich wydanie, które zapiera dech w piersi - koniecznie zobaczcie te ilustracje. 



Wydawca - Wydawnictwo Albatros 
Data wydania - 08.11.2023
Liczba stron - 176


Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Albatros! 


wtorek, 7 listopada 2023

Tajemnica domu Turnerów - Kate Morton

 "TAJEMNICA DOMU TURNERÓW" - Kate Morton 

Australia, wigilia Bożego Narodzenia 1959 roku. Pod koniec upalnego dnia, nad strumieniem na terenie wielkiej rezydencji, lokalny dostawca dokonuje przerażającego odkrycia. Rozpoczyna się policyjne śledztwo, a małe miasteczko Tumbeela zostaje uwikłane w jedną z najbardziej szokujących i zdumiewających spraw kryminalnych w historii Australii Południowej. Sześćdziesiąt lat później Jess, londyńska dziennikarka, szuka historii, którą mogłaby opisać, kiedy do rodzinnej Australii wzywają ją sprawy rodzinne. Ukochana babcia, która opiekowała się nią w dzieciństwie, trafiła do szpitala po wypadku. Jess jest zaszokowana jej tragicznym stanem. Nie mniej niż odnalezionym w jej domu albumem z wycinkami dokumentującymi prawdziwą sprawę kryminalną – opis dawno pogrzebanego przez czas dramatu. Czyżby istniał związek pomiędzy jej rodziną a zbrodnią, której zagadki nigdy nie rozwiązano?
- opis Wydawcy
 
Kate Morton to autorka, której czytałam już kilka książek i każdą z nich dobrze wspominam. "Tajemnica domu Turnerów" to najnowsza powieść spod pióra tej pisarki oraz najnowszy tytuł w serii Butikowej Wydawnictwa Albatros. Dobrze wiecie, że niesamowicie cenię sobie książki wydawane w tej serii i nie mogę przejść obojętnie obok tego tytułu. 

"Tajemnica domu Turnerów" jak sam tytuł wskazuje, jest o tajemnicy związanej z posiadłością i rodziną Turnerów. Książka dzieli się na dwie przestrzenie czasowe - rok 1959 oraz 2018. Pierwsza z nich rozpoczyna się w momencie kiedy wraz z młodym mężczyzną o imieniu Percy docieramy na teren posiadłości Turnerów. To tam, nieopodal domu, pod okazałą wierzbą znajduje on całą rodzinę pogrążoną we śnie. Wygląda to tak jakby rodzina po wspólnym posiłku na świeżym powietrzu postanowiła się zdrzemnąć. Niestety szybko okazuje się, że wszyscy nie żyją, a nasz bohater czym prędzej postanawia sprowadzić pomoc z pobliskiego miasteczka. We fragmentach z 2018 roku poznajemy Jess, młodą dziennikarkę, która musi udać się do Australii, by pomóc babci, która uległa wypadkowi. Na miejscu okazuje się, że na kobietę czeka nie tylko wytęskniona babcia, ale także pewna historia sprzed lat. 

Nie ulega wątpliwości, że książki Kate Morton są zawsze pełne tajemnic i skrywanych zagadek rodzinnych. "Tajemnica domu Turnerów" także taka jest, a przy tym niesamowicie wciąga. Owszem książka jest rozbudowana i zawiera w sobie nie jedną, ale dwie historie, które się ze sobą łączą. Podczas lektury dało się zauważyć momenty znużenia zbyt długimi opisami, ale w końcowym efekcie nie odebrało mi to radości z czytania. Byłam autentycznie zaciekawiona historią śmierci rodziny Turnerów sprzed lat oraz wydarzeniami, w których brała udział Jess. Myślę, że bardziej podobały mi się fragmenty z przeszłości, te dotyczące śledztwa prowadzonego przez policję zaraz po odnalezieniu ciał pani Turner oraz jej dzieci.  Przyciągały mnie do siebie zapisy z badania miejsca zbrodni, przesłuchiwania okolicznych mieszkańców i służby oraz opis samego domu Turnerów. Jak wspominałam podczas lektury tej książki odczuwałam krótkie momenty znużenia, ale rozwiązanie sprawy skutecznie mi to wynagrodziło. 

Po książki Kate Morton sięgam można powiedzieć - w ciemno. Wiem, że mogę w przypadku jej powieści liczyć na rozbudowaną fabułę, ciekawych bohaterów oraz wątek tajemnicy rodzinnej, który bardzo lubię w książkach. Polecam Wam zarówno "Tajemnicę domu Turnerów" jak i inne powieści autorki. 



Wydawca - Wydawnictwo Albatros 
Data wydania - 25.10.2023
Liczba stron - 544


Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Albatros! 


niedziela, 5 listopada 2023

Cena wolności - Barbara Wysoczańska

 "CENA WOLNOŚCI" - BARBARA WYSOCZAŃSKA 

Warszawa, 1904 rok. Klara Tyszkowska, młoda feministka i aktywistka, buntuje się przeciwko tradycji oraz uciskowi carskiego reżimu. Jej życie skupia się wokół studiów na tajnym Latającym Uniwersytecie i pracy dla gazety „Bluszcz”. Przyjaźni się z synem warszawskiego fabrykanta, Jędrzejem Witebskim.


Jednak gdy spotyka Aleksandra Kirsanova, pewnego siebie rosyjskiego kapitana, jej życie przewraca się do góry nogami. Po tragicznych wydarzeniach na placu Grzybowskim Klara jest zmuszona zapłacić wysoką cenę za swoją niezależność i miłość, do której wcześniej nie chciała się przyznać. Polacy walczą o niepodległość, a Klara, będąc w centrum tej walki, zaczyna rozumieć, że prawdziwa wolność to nie tylko niepodległy kraj, ale i serce bez okowów

- opis Wydawcy 
Barbara Wysoczańska to jedna z moich ulubionych autorek powieści obyczajowych. Z czystym sercem mogę zapewnić, że sięgam po jej książki w ciemno. Tak samo było w przypadku najnowszej pozycji, czyli "Ceny wolności". 

"Cena wolności" to dość obszerna powieść nawiązująca do historii naszego państwa. Wydarzenia fabularne w książce mają miejsce w latach 1904 - 1918 w Warszawie. Główną bohaterką jest młoda kobieta Klara, która dzieli czas pomiędzy nauką na tajnym uniwersytecie, pisaniem artykułów do magazynu, spotkaniami z przyjaciółmi oraz pogłębianiu wiedzy na temat prokobiecych postaw w przedwojennej społeczności żyjącej pod zaborami. Wspomniałam już o tym, że "Cena wolności" jest dość obszerną książką, ale zapewniam, że kompletnie się tego nie odczuwa podczas lektury. Uważam, że proza Barbary Wysoczańskiej zasługuje na uwagę ze względu na kobiece postaci, których w jej książkach nie brakuje. Tym razem mieliśmy okazję obserwować życie i wybory młodej kobiety, której przyszło żyć w przedwojennej Polsce pod zaborami. Autorka w świetny sposób połączyła wątki fabularne z prawdziwymi wydarzeniami i postaciami historycznymi. Dzięki temu przeczytamy nie tylko o zawiłym życiu uczuciowym bohaterki, ale także o nastrojach panujących w tym czasie w Warszawie. Autorka nie oszczędza swoich bohaterów, ale to tylko nadaje książce autentyczności, albowiem życie pod zaborami nie mogło być usłane różami. 

Klara Tyszkowska jest bohaterką niezwykle hardą, posiadającą mocną osobowości i odwagę godną pozazdroszczenia. Jest ona studentką, dziennikarką, córką, przyjaciółką oraz przede wszystkim patriotką, która pragnie dla swojego kraju wolności. W książce znaleźć można wiele opisów walki o niepodległą Polskę - od druku nielegalnych ulotek, poprzez edukację najuboższych aż do udziału w zgromadzeniach i demonstracjach mających na celu obalenie zaborcy. "Cena wolności" jest świetnie skonstruowaną książką, która wciąga od pierwszego rozdziału. Wyraziści bohaterowie, pełni pasji i wiary w niepodległą Polskę oraz ich osobiste dramaty sprawiły, że nie mogłam się oderwać od lektury. Nie było to oczywiście dla mnie zaskoczeniem, ponieważ wiedziałam, że autorka mnie nie zawiedzie. 

Najnowsza powieść Barbary Wysoczańskiej to opowieść, w której splatają się losy wielu postaci, ich osobiste trudy i problemy, ale wszyscy mają jeden cel. "Cena wolności" to książka momentami trudna, niosąca ogromne pokłady cierpienia, ale dająca także nadzieje na lepsze jutro. Na szczególną uwagę zasługują oczywiście postawy Klary i jej przyjaciółek, które starały się edukować społeczeństwo o kwestii praw kobiet w życiu publicznym i prywatnym. Czytając "Cenę wolności" nie trudno zauważyć jak inne od naszego było wtedy postrzeganie kobiety i jej roli w społeczności. Barbara Wysoczańska ponownie dotknęła trudnego, ale niezwykle ważnego tematu. 

Zachęcam ogromnie do sięgnięcia po "Cenę wolności", oraz inne książki Barbary Wysoczańskiej.

Wydawca - Wydawnictwo Filia 
Data wydania - 25.10.2023
Liczba stron - 573


Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Filia! 


czwartek, 2 listopada 2023

Odyseja - Barbara Kingsolver

 "ODYSEJA" - Barbara Kingsolver

Harrison Shepherd przez całe życie był rozdarty między gorącym sercem Meksyku, gdzie spędził młodość, a lodowatym uściskiem ogarniętych zimną wojną Stanów Zjednoczonych, w których próbował układać sobie przyszłość. W swojej ojczyźnie z wyboru przyjaźnił się z Fridą Kahlo i pracował z walczącym o życie Trockim. W prawdziwej ojczyźnie próbował zbudować siebie na nowo, tak by odnaleźć się w pełnym nadziei, ale też zła i pułapek kraju wolności.


Nie dane było mu jednak zaznać spokoju i poczuć, że gdzieś przynależy. Nad jego przyszłością nieuchronnie zbierały się ciemne chmury, a wiatr wielkiej polityki przez lata rzucał nim między północą a południem. Czasy, w których przyszło mu żyć, boleśnie uświadomiły mu, jak wielka jest wyrwa między prawdą o człowieku a tym, jak jest postrzegany
- opis Wydawcy 

"Odyseja" to kolejna książka wydana przez wydawnictwo Albatros w serii Piąta Strona Świata. Książki z tej serii cechuje to, że ich autorzy pochodzą z przeróżnych stron świata lub ich fabuła osadzona jest w miejscach, o których czytelnicy rzadko mają okazję czytać. Ponadto powieści te wyróżnia piękna, twarda oprawa oraz pastelowe wykończenie okładek, które świetnie nawiązują do fabuły. Tym razem miałam okazję przeczytać książkę Barbary Kingsolver amerykańskiej autorki kilku powieści, z których najnowsza uhonorowana została nagrodą Pulitzer Prize. 

Książka Barabry Kingsolver "Odyseja" opowiada historię życia pewnego mężczyzny - Harrisona. Od pierwszej strony autorka wrzuca czytelnika w wir przeszłych wydarzeń, które opowiadane są trochę w formie wspomnień, a trochę jako dziennik. Styl pisania autorki od początku daje się poznać jako trudny, ale jednocześnie angażujący. Czytając "Odyseję" miałam dość trafne wrażenie, że jest to książka o wiele bardziej wymagająca niż te, które zazwyczaj czytam. Nawet po skończonej lekturze trudno mi opisać fabułę tej powieści, ponieważ była ona tak różnorodna pod względem opisywanych miejsc i postaci - zarówno tych fabulrnych jak i prawdziwych. Przyznaję, że po czasie o wiele bardziej doceniam tę książkę, niż wtedy gdy ją czytałam. Podczas lektury często czułam znużenie tą historią, a zawiłość miejsc, wydarzeń i postaci odbierało mi odrobinę radość z lektury. "Odyseja" to na pewno książka, która wymaga pełnego skupienia czytelnika. W moim odczuciu nie jest to powieść, którą można na przykład przyswajać w formie audiobooka. Gdy usiądziemy do jej lektury najlepiej przeznaczyć na to od razu kilka godzin, dopiero wtedy mamy szansę połapać się w niej. 

Harrison Shepherd jest postacią nietuzinkową i mimo upływającego czasu wciąż poszukującą swojego miejsca. Cała książka jest opowieścią o jego życiu, o dorastaniu w Meksyku, o próbie ułożenia sobie życia w Stanach Zjednoczonych. Autorka pisze o tym, jak trudne było życie tego bohatera, o tym co przeżył i kogo miał okazję poznać. W "Odysei" świat fikcyjny miesza się z rzeczywistością. Tym samym mamy okazję obserwować niektóre z prawdziwych wydarzeń oraz wiele wymyślonych przez autorkę. Nie jestem pewna czy Harrison jest postacią, którą polubiłam. Na pewno podczas lektury "Odysei" przywykłam do niego i do jego zaskakującego życia. Tak jak już wspominałam zarówno styl autorki jak i kreacja postaci oraz nagromadzenie nawiązań do rzeczywistych postaci i wydarzeń sprawia, że jest to książka trudna w odbiorze. 

Po "Odyseję" sięgnęłam trochę bez zastanowienia, gdyż po prostu staram się być na bieżąco z książkami z serii Piąta Strona Świata. Doceniam styl i dorobek literacki autorki, ale z drugiej strony nie wiem czy kiedyś zdecyduję się na ponowne przeczytanie tej powieści. Na pewno będę chciała sięgnąć po inne tytuły, ponieważ jestem bardzo ciekawa tego co jeszcze autorka ma nam do przekazania. 

Wydawca - Wydawnictwo Albatros 
Data wydania - 27.09.2023
Liczba stron - 512 


Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Albatros! 


niedziela, 29 października 2023

Za wszelką cenę - Harlan Coben

 "ZA WSZELKĄ CENĘ" - Harlan Coben 

David i Cheryl Burroughs wiedli idealne życie, kiedy wydarzyła się tragedia. Od tamtej straszliwej nocy minęło już pięć lat, a Cheryl ponownie wyszła za mąż. David odsiaduje wyrok dożywocia w więzieniu o zaostrzonym rygorze za brutalne zabójstwo ich syna. Właśnie okazało się, że chłopiec żyje. Teraz David ma tylko jeden cel: odnaleźć syna, oczyścić własne imię i odkryć prawdę o tym, co wydarzyło się tamtej tragicznej nocy.
- opis Wydawcy 

Harlan Cobena nikomu przedstawiać nie trzeba. Przeczytałam już wiele jego książek i staram się być na bieżąco jeśli chodzi o premiery w Polsce. Ostatnią przeczytaną przeze mnie książką tego autora było "Za wszelką cenę". 


Najnowsza powieść Coben to historia Davida, Cheryl i ich synka Matthewa. Davida poznajmy w momencie gdy odsiaduje on piąty rok kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym. To, co wydarzyło się przed laty poznajemy dzięki opowieści głównego bohatera. David został skazany za zamordowanie swojego synka i wiemy to już z pierwszego zdania książki "Za wszelką cenę". Z narracji Davida wiemy, że nie bronił się on szczególnie przed tym wyrokiem, mimo że jest pewien, że nie zabił swojego syna. Owszem w jego małżeństwie nie działo się dobrze, przechodziło ono kryzys, a on sam miewał problemy z alkoholem i utratą świadomości. Jest on jednak pewien, że nie zabił Matthewa. Jak to bywa w książkach nagle pojawia się nowy trop, a wraz z nim nadzieja. 

"Za wszelką cenę" przeczytałam w dwa dni i byłam naprawdę zaciekawiona tą historią. Z ciekawością i lekkim strachem obserwowałam poczynania Davida. Jak to ma w zwyczaju Coben, w tym przypadku także nie oszczędził bohaterom przykrych sytuacji i zatrważających zwrotów akcji. Co do samego Davida - byłam przejęta jego sytuacją, a więc jego postać i zachowanie zostały dobrze nakreślone. Pozostali bohaterowie również zostali dobrze wykreowani, ale nie znalazłam z nimi głębszej więzi. "Za wszelką cenę" to dobra książka w momencie lektury, ale niestety dość łatwo rozwiewa się pośród innych, podobnych tytułów. Co oczywiście nie jest jej wadą, ponieważ takie powieści stanowią kwintesencję przyjemności płynącej z czytania. 

Jeśli szukacie ciekawej, wciągającej i niezobowiązującej lektury na jesienny wieczór to zachęcam do sięgnięcia po "Za wszelką cenę". 


Wydawca - Wydawnictwo Albatros 
Data wydania - 11.10.2023
Liczba stron - 416 



Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Albatros! 


poniedziałek, 23 października 2023

Szpital Filomeny - Graham Masterton

 "SZPITAL FILOMENY" - Graham Masterton 

Niektóre miejsca powinny zostać zapomniane na zawsze. Ale ciężko zapomnieć o imponującej zabytkowej rezydencji położonej w ogromnym parku. Zwłaszcza jeśli żyje się z tego, że kupuje się właśnie takie budynki, odnawia je i sprzedaje za grube miliony.


Tak jak Lilian Chesterfield, która sądzi, że właśnie zrobiła świetny interes, kupując dawny szpital wojskowy. I choć od pierwszej chwili staje się jasne, że ktoś – lub coś – ukrywający się w budynku nie zamierza tolerować intruzów, Lilian nie daje za wygraną.
- opis Wydawcy
 
Z prozy Grahama Mastertona miałam okazję już przeczytać książkę "Dom stu szeptów", który był okej, ale nie spełnił moich oczekiwań w pełni. Zauroczona jesienną aurą za oknem postanowiłam dać autorowi jeszcze jedną szansę i sięgnąć po "Szpital Filomeny", który zbiera pozytywne opinie. Czy kolejne podejście okazało się lepsze? 

"Szpital Filomeny" to powieść grozy, której akcja ma miejsce w dawnym szpitalu wojskowym. Główną bohaterką jest Lilian, która zarabia kupując stare i opuszczone budynki, a następnie je odrestaurowuje i sprzedaje z zyskiem. Tym razem trafia na piękną posiadłość w skład, której wchodzą budynki po starym szpitalu wojskowym. Budynek jest mocno zaniedbany, ale Lilan widzi w nim ogromny potencjał i postanawia za wszelką cenę tchnąć w niego życie. Jednakże czy jej zmagania mają sens biorąc pod uwagę fakt, że budynek nie jest do końca taki niezamieszkały jak jej się wydawało? 

Graham Masterton tym razem mnie nie zawiódł. Podczas lektury "Szpitala Filemony" od początku czułam grozę, strach i coś czego na początku nie potrafiłam określić, a później zdałam sobie sprawę, że był to ból. To, że budynek, którego przebudową ma zająć się nasza bohaterka jest nawiedzony wiemy praktycznie od początku. Niewiadomą jest natomiast to czym są owe zjawy i co spotkało je za życia. W "Szpitalu Filemony" przeszłość odgrywa bardzo ważną rolę. Dawne wydarzenia miały olbrzymi wpływ na budynek oraz ludzi, którzy go kiedyś zamieszkiwali. Dość ciekawym okazało się dla mnie wplecenie wątku wierzeń afgańskich do fabuły książki grozy. Pierwszy raz miałam okazję o tym czytać i niesamowicie zaciekawiły mnie te fragmenty. 

Książkę "Szpital Filemony" polecam Wam przeczytać, ale oczywiście przy włączonym świetle. Osobiście rzadko sięgam po taki rodzaj literatury, ale dla mnie książka Mastertona była naprawdę bardzo dobra i przede wszystkim pochłonęła mnie w 100%. Nie było w niej samej grozy i strachu, ale także dobrze wybrzmiewający morał. 


Wydawca - Wydawnictwo Albatros 
Data wydania - 6.09.2023
Liczba stron - 382 


Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Albatros!