piątek, 27 sierpnia 2021

Miłość na później - Mhairi Mcfariane

 "MIŁOŚĆ NA PÓŹNIEJ" - Mhairi Mcfariane

Gdy jej partner od ponad dekady nagle z nią zrywa, Laurie jest wstrząśnięta – nie tylko dlatego, że pracują w tej samej kancelarii prawniczej, więc musi codziennie go widywać. Jej dotychczas idealne życie rozsypuje się na kawałki, a myśl o powrocie do randkowania w epoce Tindera napawa Laurie autentycznym przerażeniem. Kiedy wiadomość o ciąży nowej partnerki jej byłego lotem błyskawicy rozchodzi się po kancelarii, dziewczyna stwierdza, że tego już za wiele; nie pozwoli się tak upokarzać. I wtedy przypadkowe spotkanie w zepsutej windzie ze słynnym na całą kancelarię playboyem otwiera przed nią nowe możliwości.

- opis Wydawcy 


"Miłość na później" Mhairi McFarlane to nowość na polskim rynku wydawniczym, książka która ma nas oczarować i wciągnąć od pierwszej strony. Nie ukrywam, że bardzo spodobała mi się okładka, która przekonała mnie do sięgnięcia po ten romans. 

W książce "Miłość na później" mamy do czynienia z próbą odczarowania wizerunku idealnego związku, opartego na emocjonalnym uczuciu. Laurie i Jamie spotykają się w windzie budynku, w którym pracują. Ona jest świeżo po rozstaniu, przeżywa to, że jej były partner bardzo szybko rozpoczął nowe życie u boku innej kobiety. On to typowy kobieciarz - wszystkie kobiety się za nim oglądają, ale trudno mu znaleźć tę jedyną, a tak się składa, że takowa by mu się przydała.. Razem postanawiają udawać parę, oczywiście tylko na niby i tylko dla obopólnej sprawy.. 

"Miłość na później" to taka trochę komedia romantyczna, ale wcale nie naiwna i przewidywalna (może odrobinkę). Na pewno znacie ten typ książki, który ma Was rozbawić, wprowadzić w dobry nastrój, tak abyście lekko odpoczęli od swoich problemów. "Miłość na później" jest właśnie taką pozycją. Jej początek jest dość dramatyczny i mnie osobiście chwycił za serce. Dalej akcja toczy się swoim rytmem czyli powoli, ale nie na tyle aby czytelnika znudzić i zirytować. Autorka daje czas zarówno bohaterom jak i nam czytelnikom. Nie zawsze fabuła musi pędzić do przodu, aby książka była dobra, powolne momenty także są świetne. Warto zaznaczyć, że choć głównymi bohaterami są Laurie i Jamie to oprócz nich w książce mamy cały arsenał postaci pobocznych, które w niektórych momentach przejmują stery. Każdy znajdzie swojego bohatera w tej historii. 

Choć książka jest pokaźnych rozmiarów to przeczytałam ją bardzo szybko. Momentami miałam wrażenie, że jestem wśród przyjaciół i słucham ich rozmów, ich trosk i kłótni. "Miłość na później" to naprawdę świetna książka, może nie idealna, może czasem schematyczna, ale po prostu przyjemna w odbiorze. Jest dobra w swoim gatunku - jest miłość, jest przyjaźń, konflikty, życiowe rozterki bohaterów, jest przyjemnie i tak bardzo swojsko, życiowo. Książka ta ma swoje gabaryty, ale absolutnie tego nie poczujecie, ponieważ przez "Miłość na później" się płynie. Jest to bardzo dobra obyczajówka, romans - dla każdego coś fajnego. 

Jeśli czujecie przygnębienie lub znużenie aurą panującą za oknem - sięgnijcie po "Miłość na później" i odłóżcie swoje troski na później. Polecam! 



Wydawca - Wydawnictwo Muza
Data wydania - 1.09.2021
Liczba stron - 544

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Muza! 


poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Ted Bundy. Bestia obok mnie - Ann Rule

 "TED BUNDY. BESTIA OBOK MNIE" - Ann Rule 

Przerażająca do szpiku kości i zaskakująco intymna legendarna już książka Ann Rule to opowieść kobiety, która zdaje sobie sprawę, że chłopak z dyżurki obok, jej przyjaciel, wrażliwy pracownik telefonu zaufania, to potwór w ludzkiej skórze.


Każdej przewróconej stronie towarzyszy zimny dreszcz, bo czy tak naprawdę znamy naszych bliskich?


Ted Bundy był jednym z najokrutniejszych amerykańskich seryjnych morderców, który przyznał się do zabicia przynajmniej trzydziestu sześciu młodych kobiet na terenie całego kraju. Skazano go na śmierć za trzy zabójstwa.

- opis Wydawcy 


Seryjni mordercy cieszą się popularnością, na którą nie zasługują, ale cóż rzec, tak działa nasza ciekawość i dobry marketing. Teda Bundy'ego nie trzeba chyba nikomu przedstawiać - jeden z najsławniejszych morderców Stanów Zjednoczonych. Książka "Ted Bundy. Bestia obok mnie" autorstwa Ann Rule to jeden z klasyków gatunku true crime, po raz pierwszy wydany w naszym kraju. 

"Ted Bundy. Bestia obok mnie" to książka, po którą sięgnęłam z czystej ciekawości tego kim był i co zrobił Ted Bundy. Miałam już pewne wyobrażenie na temat tego człowieka, czytałam o nim w Internecie, ale nie mogłam odmówić sobie pełnego wydania tej pozycji. Myślę, że warto zacząć od tego czym ta książka się wyróżnia od innych. Ann Rule to autorka głównie książek kryminalnych i artykułów z prawa karnego. Ann to także kobieta, która osobiście znała Teda Bundy'ego, razem pracowali przy telefonie zaufania. Kobieta miała z nim kontakt do samego końca, do jego egzekucji, na którą został skazany za swoje morderstwa. Myślę, że jest na tyle ciekawa perspektywa, że książka "Ted Bundy. Bestia obok mnie" ma szansę stać się bestselerem. 

Nie ukrywam, że trudno przechodzi mi napisanie tego, że ta książka mi się podobała, że zrobiła na mnie wrażenie, ponieważ z tyłu głowy wciąż mam głos, który szepcze mi, że za działalnością tego człowieka idą jego ofiary, kobiety, które pozbawił życia, nie dając im często szansy na rozpoczęcie tego życia. Mimo wszystko książka "Ted Bundy. Bestia obok mnie" jest jedną z lepszych pozycji jakie czytałam w życiu. Jest kompletna, krytyczna, pełna informacji i przesycona chorą rzeczywistością. Autorka skupia się nie tylko na postaci Teda, ale też na ich wspólnej relacji, na swego rodzaju przyjaźni, która ich połączyła. Bardzo dużo miejsca w tej książce zajmuje przyznanie się autorki do winy, winy tego, że nie zauważyła sygnałów, że omijała pewne fakty bo tak było łatwiej. Poza tym, "Ted Bundy. Bestia obok mnie" jest bardzo dokładna, precyzyjna, autorka zwraca uwagę na wiele aspektów działania Teda, na jego motywy, ogromnym smaczkiem są opisy spraw, o które policja go podejrzewała. Nie da się odmówić tej książce profesjonalizmu i chłodnej kalkulacji mimo, że autorka znała osobiście mordercę. 

Wiem, że tych z Was, którzy są ciekawi historii morderstw Teda Bundy'ego nie muszę namwiać do sięgnięcia po tę książkę, ponieważ zapewne macie już za sobą jej lekturę! To książka dla bardzo ciekawych i wytrwałych emocjonalnie. 


Wydawca - Wydawnictwo SQN
Data wydania - 28.07.2021
Liczba stron - 550


Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu SQN! 


czwartek, 12 sierpnia 2021

Zobacz co zrobiłeś - Matthew Farrell

 "ZOBACZ CO ZROBIŁEŚ" - Matthew Farrell

W obskurnym motelu w Filadelfii zostaje znalezione okaleczone ciało kobiety. Technik kryminalistyki Liam Dwyer zakłada, że będzie to kolejne „typowe” miejsce zbrodni. Ofiarą nie jest jednak przypadkowa dziewczyna. To Kerri, była kochanka Liama, którą niedawno porzucił, by ratować swoje małżeństwo. To nie jedyny problem mężczyzny. Nie pamięta on, gdzie był ani co zrobił w noc morderstwa, a wszystkie dowody wskazują na niego…

- opis Wydawcy 

Dobre thrillery rzadko zawodzą mnie jako czytelnika. Często są to książki wciągające i ciekawe w momencie lektury, a po jej zakończeniu nieczęsto do nich wracam. Jeśli jesteście ciekawi czy "Zobacz co zrobiłeś" Matthewa Farrella jest dobrym wyborem, zapraszam do mojej opinii. 

"Zobacz co zrobiłeś" to debiutancka książka autora - Matthewa Farrella, ale autor publikował już wcześniej w czasopismach poświęconych s-f i fantastyce. Nie będę ukrywała, że do lektury zachęcił mnie opis - jak to zwykle bywa. 

Książka "Zobacz co zrobiłeś" to thriler, w którym prawdopodobnym podejrzanym jest nasz główny bohater, który sam siebie podejrzewa. W motelu zostają znalezione zwłoki kobiety, na miejsce wraz z grupą innych techników kryminalistyki przybywa Liam Dwyer. Szybko orientuje się, że zmarła kobieta to jego była kochanka, którą niedawno zostawił aby ratować swoje małżeństwo. Liam mimo wszystko stara się zachować profesjonalnie, ale zebrane na miejscu materiały świadczą o tym, że on sam mógł mieć coś wspólnego z zabiciem kobiety. Na jego niekorzyść przemawia też fakt, że mężczyzna nie ma pojęcia co robił ani gdzie przebywał w czasie, gdy doszło do morderstwa. W rozwikłaniu sprawy pomaga mu starszy brat - detektyw z wydziału zabójstw. 

Jak na thriller przystało "Zobacz co zrobiłeś" jest morderstwo, podejrzany, który chce wykazać, że jest winny oraz bardzo dynamiczna akcja. Książka nie jest zbyt obszerna, zaciekawiła mnie od pierwszej strony. Bardzo fajny zabiegiem było wplecenie do głównego wątku, fragmentów z przeszłości Liama dotyczących jego matki. Były to fragmenty bardzo mocne, brutalne, ale takie które śledziłam z wyraźnym zainteresowaniem. Przez całą książkę byłam ciekawa czy te dwie sprawy jakoś się połączą, a sama końcówka mnie zaskoczyła. Szczerze mówiąc nie oczekiwałam od tej pozycji zbyt dużo i pozytywnie się zaskoczyłam. Książka napisana w porządku, intryga kryminalna ciekawa, bohater niestety pozostał mnie dla neutralny. Nie szczególnie przejmowałam się jego losem, ale byłam oczywiście ciekawa rozwiązania - kto zabił? 

"Zobacz co zrobiłeś" to szybka i wciągająca lektura, idealna na wieczór lub dwa. Nie jest to wybitna pozycja, ale jako rozrywka w swoim gatunku sprawdziła się naprawdę bardzo dobrze. 



Wydawca - Wydawnictwo Mova 
Data wydania - 28.07.2021
Liczba stron - 368 

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Mova! 


wtorek, 3 sierpnia 2021

Plac Leńskiego - Daniel Wyszogrodzki

"PLAC LEŃSKIEGO" - Daniel Wyszogrodzki 

Danka – ucznia praskiej podstawówki, bystrego, ciekawego świata półsierotę – kształtują przedwojenne wspomnienia dziadków i bieżące fascynacje wszystkim, co zakazane. Na przemian: partyzanci i hipisi, patriotyzm i onanizm, wczesne lektury i odkrycia muzyczne, ciągły stan zagrożenia ze strony wrogich gitowców i niestrudzone poszukiwanie dorosłości pod sukienkami koleżanek. To wszystko miesza się w barwnej opowieści wypełnionej realistycznym językiem i galerią postaci: kumpli bohatera, koleżanek z wakacji, ojca lekarza, nauczycieli, księdza, a nawet tajemniczego proroka. Wielką nieobecną pozostaje matka.

- opis Wydawcy 

Niezwykle interesują mnie czasy PRL-u, lubię o nich słuchać i czytać. Szczególnie lubię tę społeczno-  kulturową stronę tego okresu. "Plac Leńskiego" jest książką o przygodach z tamtych lat. 

Daniel Wyszogrodzki, autor książki "Plac Leńskiego" jest dużą osobistością świata kultury. Jest m.in. dziennikarzem, tłumaczem muzycznym i musicalowym, autorem tekstów piosenek, wykładowcą, współpracuje z wieloma teatrami w Polsce i zagranicą. Bardzo się ucieszyłam na wiadomość, że będziemy mogli przeczytać powieść tego autora. Krótkie wyjaśnienie dla tych z Was, którzy nie są mieszkańcami Warszawy, albo po prostu nie słyszeli o  placu Leńskiego. Plac ten w tej chwili nazywa się Placem im. gen. Józefa Hellera i mieści się na warszawskiej Pradze-Północ. Jak możemy przeczytać w biografii, sam autor wychował się właśnie w jednym z bloków przy tym placu. 

"Plac Leńskiego" Daniela Wyszogrodzkiego jest powieść na pewno inspirowaną życiem samego autora, jeśli nie powiedzieć, że jest autobiografią. Pewne jest, że Daniel Wyszogrodzki bardzo dokładnie zna nie tylko czasy o których pisze, ale także miejsca, które opisuje z niezwykłą dokładnością i realizmem. "Plac Leńskiego" jest książką o dorastaniu  ucznia jednej z podstawówek na Pradze. Danek jest bohaterem bardzo śmiałym i rezolutnym, ciekawym świata, a ten który zna ogranicza się tylko do wspomnianej dzielnicy. Przygody Danka opisuje nam sam on, dziś już dorosły mężczyzna z niemałym bagażem doświadczeniem. Wraz z bohaterem przesuwamy granicę tego świata coraz dalej, na kolejne place, dzielnice, mosty, widzimy także Stare Miasto w Warszawie. "Plac Leńskiego" jest powieścią bardzo realistyczną i szczerą. Autor bez krępacji pisze nie tylko o ówczesnym systemie polityczny, o różnorodnej społeczności, ale także o samym bohaterze i jego intymności. To książka, w której poznajemy nie tylko Danka - bohatera, ale jednocześnie wraz z nim poznajemy dawną Warszawę. Moim zdaniem niezwykła podróż, lektura, którą przeżywa się jak najlepszy film fabularny. 

"Plac Leńskiego" jest niezwykle interesującą pozycją, bardzo barwną i szczerą. Na mnie zrobiła ogromne wrażenie, mimo, że nie mieszkam w Warszawie i nie mogę utożsamić się z bohaterem i jego przeżyciami. Dzieli nas nie tylko wiek i płeć, ale przede wszystkim czasy, które jak widać po lekturze, bardzo się zmieniły. Wydaje mi się, że dla tych z Was, którzy znają stolicę lepiej może to być jeszcze lepsza podróż. Autor świetnie opisuje miejsca, w których akurat stoczy się fabuła i to sprawia, że lepiej ją poznajemy. Książka jest dopracowana pod każdym względem i czyta się ją jednym tchem. Niesamowicie dobra książka o życiu w PRL-u oczami młodego człowieka, który wchodzi w dorosłość z bagażem doświadczeń swoich dziadków z czasu wojny, która tak bardzo różni się od tamtego okresu. 

Bardzo miło wspominam lekturę "Placu Leńskiego" Daniela Wyszogrodzkiego i bardzo Was zachęcam do przeczytania jej. Nie będziecie żałować. 



Wydawca - Wydawnictwo Marginesy 
Data wydania - 21.07.2021
Liczba stron - 560 

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Marginesy! 


piątek, 30 lipca 2021

Matnia - Przemysław Piotrowski

 "MATNIA" - Przemysław Piotrowski 

Zuza nigdy nie miała zbyt wielkiego szczęścia, ale zawsze jakoś dawała sobie radę. Gdy zostaje oszukana przez byłego partnera, musi spojrzeć prawdzie w oczy. Ma trzydzieści cztery lata i dwumilionowy dług, a za niecałe pół roku urodzi bliźniaczki.

I wtedy w jej życiu pojawia się Marek, mężczyzna idealny: przystojny, troskliwy i dojrzały. Po kilku miesiącach związku proponuje dziewczynie przeprowadzkę do rodzinnych Toporzyc. 

- opis Wydawcy 

Autora "Matni" czyli Przemysława Piotrowskiego możecie kojarzyć z "Piętna", który rozpoczyna trylogię kryminalną z komisarzem Igorem Brudnym. Jak wiecie z poprzednich postów tamte książki bardzo przypadły mi do gustu. W związku z tym nie mogłam odmówić sobie lektury najnowszej pozycji Przemysława Piotrowskiego. 

"Matnia" to thriller, w którym od pierwszej strony czuć grozę, dosłownie od pierwszej strony. Pragnę to podkreślić, ponieważ książka zaczyna się dość nieprzewidywalnym i strasznym koszmarem głównej bohaterki. Potem zaczyna być trochę spokojniej, trochę nawet obyczajowo, ale nadal czuć dziwny i podsycony strachem klimat. Zuza - główna bohaterka to młoda kobieta, porzucona przez dotychczasowego partnera, bez grosza przy duszy, z długami, a dodatkowo w bliźniaczej ciąży. Ogólnie jej sytuacja nie przedstawia się zachęcająco.  Szybko pojawia się on - Marek Cholewa, przystojny, majętny, zaradny życiowo mężczyzna, który zakochuje się w Zuzie i postanawia wraz z nią wychowywać bliźniaczki. Mężczyzna szybko przekonuje kobietę, aby zamieszkała z nim w Toporzycach - zabitej dechami wsi z kilkoma gospodarstwami i małym cmentarzem,  przy granicy z Niemcami. 

Biorąc pod uwagę poprzednie książki autora byłam przygotowana, że będzie dobrze, może nawet bardzo dobrze. Przyznaję, że przez większość książki tak było, czuć było grozę, klimat strachu, zamkniętej społeczności. Były fragmenty, które mnie jako kobietę doprowadzały do lekkiego szału i zniesmaczenia. Wiązało się to z zachowaniem bohaterki, a właściwie jej uległością. Jeżeli szukacie hardej kobiety, który nie da sobie w kaszę dmuchać to muszę Was zasmucić, że na nią będziecie czekać aż do ostatnich stron. Przez całą książkę Zuza jest bardzo irytująca swoją uległością i chęcią przypodobania się Markowi. Rozumiem, że jej sytuacja jest trudna i jak sama mówi - Cholewa trafił się jej jak ślepej kurze ziarno. Mimo wszystko trudno mi zrozumieć jej zachowanie - facet robi jej (w mojej ocenie) krzywdę, sprawia, że czuje się źle, czuje się upokorzona, a ona nic. Mało tego, kilka stron później sama inicjuje podobną sytuacje i wszystko tłumaczy męskimi potrzebami i tym, że ona jest w podbramkowej sytuacji a Marek jest takim światełkiem w tunelu, przyszłością. Tym bardziej jest to niezrozumiałe biorąc pod uwagę, że Zuza ma wspaniałą przyjaciółkę, która jest praktycznie na każde jej zawołanie i ogromnie ją wspiera. Pomimo tego, że kobieta nie miałam łatwego życia, ma przy sobie osobę, naprawdę jej oddaną.  Ze wszystkich stron wieją czerwone flagi - dziwne zachowanie mieszkańców i braki w pewnej grupie wiekowej wśród nich, nie do końca doprecyzowane cele wyjazdów Marka. Bohaterka jest naprawdę zaślepiona i dopiero pod sam koniec książki budzi się w instynkt obronny i próbuje walczyć o siebie i swoje dzieci. 

Najnowsza powieść Przemysława Piotrowskiego jest naprawdę dobrą książką, niesamowicie wciągającą i angażującą. Jedyny minusy to ta główna bohaterka, którą z trudem mogłam zdzierżyć. Jednakże na pochwałę zasługuje wszystko inne, a zacznę od drugiej bohaterki - Agaty - przyjaciółki Zuzy. Ta kobieta to przeciwieństwo Zuzanny, jest ostra, potrafi sobie poradzić, nie panikuje bez potrzeby, ma po prostu charakter. Bardzo podobała mi się jej postać i uważam, że jest świetnie nakreślona i chętnie poczytałabym o niej więcej (może w kolejnej książce autora?). Poza tym uwielbiam klimat jaki stworzył Piotrowski. W niektórych momentach sama miałam ciarki i przerywałam lekturę maksymalnie o 21. Jest to oczywiście tylko i wyłącznie na plus dla całej historii, w której dzieją się dziwne rzeczy i w dziwnym otoczeniu. Jak już wspominałam w "Matni" mamy stary dom - chałupę, która zdaje się żyć swoim życiem, jezioro z dość straszną, ale jedocześnie ciekawą przeszłością, zwierzyną, która nocami podchodzi pod gospodarstwa, a także dość osobliwą społeczność, która nie jest pozytywnie nastwiona do głównej bohaterki. A o co w tym wszystkim chodzi przekonajcie się sami sięgając po książkę Przemysława Piotrowskiego. 

Uważam "Matnię" za wciągającą książkę, od której trudno było mi się oderwać, a jednocześnie miałam świadomość, że lepiej nie zaczytywać się w niej tuż przed snem. Bardzo polecam fanom thrillerów i literatury grozy. 


Wydawca - Wydawnictwo Czarna Owca 
Data wydania - 11.08.2021 
Liczba stron - 416 


Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca! 


czwartek, 29 lipca 2021

To nie moja wina - Sebastian Sadlej

 "TO NIE MOJA WINA" - Sebastian Sadlej 

Podejrzany o zabójstwo ojca Krzysztof z dnia na dzień zapada się pod ziemię, pozostawiając całe swoje dotychczasowe życie za sobą. Jego śladem w dzikie Bieszczady wyrusza przekonany o jego winie i zaślepiony zemstą młodszy brat.


Podróż śladami tajemnic ojca, dosłownie wpisanymi w górski pejzaż, i zderzenie z surowymi warunkami życia lokalnej społeczności oraz opowieściami, na których stoją fundamenty wszystkich odkrywanych miejsc, doprowadzą ucieczkę, gonitwę i śledztwo do nieuniknionego finału: konfrontacji z bolesną, oczyszczającą prawdą.

- opis Wydawcy 

W każdej książce musi być coś co mnie do niej przyciągnie. W przypadku "To nie moja wina" Sebastiana Sadleja była to okładka i opis gwarantujący poczucie klimatu Bieszczad. 

"To nie moja wina" to debiut Sebastiana Sadleja, ale muszę przyznać, że bardzo udany debiut. 

Na kartach książki Sebastiana Sadleja poznajemy Krzysztofa - mężczyznę w średnim wieku, który wyrusza w podbeskidzkie miejscowości śladami swojego ojca, a właściwie jego przeszłości. Nie zgadzam się z informacjami, które dostarcza nam opis, ponieważ jedyną osobą, która podejrzewa Krzyśka o zabójstwo ojca jest jego młodszy brat. Owszem między Krzysztofem a ojcem wydarzyło się coś, ale nie potrafię nazwać tego zabójstwem. Wracając do naszego głównego bohatera - wyrusza on w Bieszczady, do wsi w której wychował się jego ojciec. Mężczyzna chce odnaleźć człowieka o nazwisku, które podał mu w ostatnich chwilach życia ojciec. Okazuje się jednak, że Szewczenko to nie nazwisko a coś zupełnie innego.. 

Nie nazwałabym książki "To nie moja wina" thrillerem. Tego gatunku jest w niej zbyt mało, zagadka jest bardzo prosta i nieskomplikowana, ale bardzo ciekawa. Świetnie czytało mi się tę pozycję i z zaciekawieniem śledziłam poczynania Krzyśka oraz to jakie informacje poznawał. Przeszłość jego ojca - Kazimierza, który dorastał w przygranicznej wsi w Bieszczadach była dla mnie bardzo fascynująca. Jeśli przeczytacie "To nie moja wina" to dowiecie się, że Krzysztof poznał historię nie tylko swojego ojca, ale także innego mężczyzny. Niesamowicie podobało mi się połączenie przeszłości z teraźniejszością w tej książce, a także retrospekcje z lat dziecięcych Krzyśka, które miały wpływ na fabułę. 

"To nie moja wina" Sebastiana Sadleja to naprawdę dobry debiut, podkreślam po raz drugi - nie zakwalifikowałabym tej pozycji do gatunku thrillera. Jako powieść jest naprawdę bardzo dobra. Znajdziemy w niej dobrze wykreowanych bohaterów, z którymi połączyła mnie więź. Niektórych polubiłam, innym współczułam, ale przede wszystkim mam poczucie, że długo nie zapomnę o tej książce. Sebastian Sadlej obiecał nam - czytelnikom Bieszczady i moim zdaniem słowa dotrzymał. Opisy przyrody, miejsc, miejscowości są takie, że dosłownie mam ochotę rzucić wszystko i tam jechać. Poza tym "To nie moja wina" to także książka o przeszłości polsko-ukraińskiej, o trudnych relacjach sąsiedzkich, o przygranicznej wsi, która kiedyś należała do innego państwa, a przede wszystkim o ludziach, których nie da się oddzielić granicą na mapie. 

Jeśli tylko będziecie mieli okazję, przeczytajcie książkę Sebastiana Sadleja "To nie moja wina". Być może nie da Wam ona cudownie uknutej intrygi, ale pokaże Wam góry, lasy, Bieszczady, piękne miejsca, historię i niesamowitych ludzi.  


Wydawca - Wydawnictwo SQN
Data wydania - 28.07.2021
Liczba stron - 288

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu SQN!


czwartek, 22 lipca 2021

Pieśń o Achillesie - Madeline Miller

 "PIEŚN O ACHILLESIE" - Madeline Miller 

Pod lśniącą zbroją bohatera kryje się człowiek z krwi i kości. W historii Achillesa obok okrucieństwa i siły jest miejsce na miłość i poświęcenie. Nad Achillesem, synem króla i pięknej nimfy, ciąży straszliwe fatum. Tylko on może zapewnić Grecji wygraną w wyniszczającej wojnie. Ale zwycięstwo dopełni się wtedy, kiedy zginie. Zapowiedź tej tragedii nie opuszcza go ani na krok, lecz Achilles nie żyje w jej cieniu. Jest najpiękniejszym, najsilniejszym i najbardziej utalentowanym synem Grecji, złotym dzieckiem, które z czasem przeistacza się w największego bohatera swoich czasów. Patroklosowi brakuje tego wszystkiego, co ma Achilles. Jest wygnańcem – dziwnym, słabym i nic nieznaczącym. A jednak pewnego dnia między chłopcami zadzierzga się nić przyjaźni…

- opis Wydawcy 

"Pieśń o Achillesie" to tytuł, na którego wznowienie polscy czytelnicy czekali od dawna. Po raz pierwszy w Polsce ta książka ukazała się w 2014 roku pod tytułem "Achilles w pułapce przeznaczenia". Z ogromną przyjemnością przyjęłam informacje o wydaniu tej książki przez wydawnictwo Albatros w serii butikowej. Ta historia naprawdę zasługuje na tak piękną oprawę jaką zapewniono jej obecnie. 

"Pieśń o Achillesie" to książka, która oczywiście czerpie z mitologii greckiej. Madeline Miller przy pomocy zaczerpniętych z mitologii postaci i wydarzeń stworzyła piękną, prawdziwą historię o przyjaźni i walce. Narratorem "Pieśni o Achillesie" jest Patroklos - przyjaciel i oddany Achillesowi kompan jego wojaży. Autorka czepiąc z mitologicznego Achillesa stworzyła bohatera niezwykle ludzkiego i takiego, którego losy naprawdę mnie zaciekawiły. Ci z Was, którzy znają pierwotną historię Achillesa i jego przeznaczenia nie będą zaskoczeni zakończeniem tej książki. Jednakże moim zdaniem nie o zakończeniu w tej pozycji chodzi, a o bohaterów, których lubimy i o styl autorki. 

Książka Madeline Miller bardzo mi się podobała i uważam, że opisywanie losów mitologicznych postaci bardzo dobrze wychodzi tej autorce. Miałam okazję czytać jej inną książkę czyli "Kirke", która także mnie urzekła. Mimo wszystko jednak bardziej zżyłam się z Achillesem i Patroklosem - bohaterami, których los mimo iż od początku znany to jednak tak ciekawy, że nie sposób oderwać się od lektury. Nie można nie napisać o relacji między naszymi bohaterami. Oczywiście jest przyjaźń, ale też i walka w tle, myśl czy bohaterowie nie zginął już teraz, zaraz. Bardzo podobało mi to to w jaki sposób autorka przedstawiła przyjaźń miedzy Achillesem i Patroklosem. Ta relacja jest powolna i bardzo żywa. Madeline Miller nie pośpiesza akcji, ona pozwala aby bohaterowie sami zdali sobie sprawę z łączącego ich uczucia.

Myślę, że "Pieśń o Achillesie" to niezwykła książka i bardzo nieoczywista wbrew pozorom. To książka, którą czytam dla bohaterów i dla przepięknego, lekko baśniowego stylu autorki. Bardzo polecam!  


Wydawca - Wydawnictwo Albatros 
Data wydania - 16.06.2021
Liczba stron - 384 

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Albatros!