sobota, 21 października 2017

Ostatnia Prawdziwa Love Story

"OSTATNIA PRAWDZIWA LOVE STORY" - Brendan Kiely 



Sensem życia jest nauczyć się kochać.

Tak mawia Dziadzio. Dla siedemnastolatków Hendrixa i Corriny, których poza wiekiem łączy jedynie poczucie samotności, brzmi to jak kolejny tekst popowej piosenki, która ma przekonać młodych, że życie tak naprawdę nie jest do kitu. No dobra, a zatem miłość. Jasne.

Sprawa z Corriną wygląda tak – adopcyjni rodzice tłamszą ją, usiłując ukształtować na kogoś zadowalającego i przewidywalnego, kogoś takiego jak oni. A ona kocha muzykę i wypatruje wszelkiej okazji, by się wyrwać i stać tym, kim naprawdę chce. Choć sama jeszcze nie wie kim.
A Hendrix? Hendrix jest fajny. Jest trochę poetą, trochę outsiderem. Jego tata nie żyje, a mama żyje pracą. Jedyną prawdziwą rodziną jest dla niego Dziadzio, który go wychował, ale ten w szybkim tempie przegrywa z Alzheimerem. Hendrix składa dziadkowi niemożliwą do spełnienia obietnicę – że zabierze go na wzgórze, gdzie po raz pierwszy pocałował żonę, nim choroba odbierze mu pamięć o miłości jego życia.
Pewnej upalnej, lipcowej nocy Hendrix i Corrina postanawiają zaryzykować wszystko. Kradną samochód, wyciągają Dziadzia z apartamentów dla seniorów, na tylną kanapę ładują psa zwanego Starym Grzmotem i wyruszają w podróż przez cały kraj z Los Angeles do Nowego Jorku. Ścigani przez rodziców, lekarzy dziadka, a także policję, Hendrix i Corrina mogą na własną rękę się przekonać, czy Dziadzio ma rację twierdząc, że jedynymi historiami, jakie przetrwają są historie miłosne.
- opis Wydawcy 


Nie będzie to Ostatnia Love Story o jakiej przeczytacie, ale zdecydowanie taka, o której szybo nie zapomnicie. Przyznaję, że książka Brendana Kiely nie została moją ulubioną, ale po prostu fajnie ją wspominam.


Pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy i rozbudowany. Historia składa się z przeszłości dwójki nastolatków doświadczonych przez życie oraz opowiadań Dziadka, który choruje na Alzheimera, a więc ta przygoda może być ostatnią jakiej będzie świadom. Troje bohaterów, których dzieli przepaść pokoleniowa w jednym samochodzie, którym przemierzają tysiące kilometrów z L.A. do Nowego Yorku - pachnie świetną przygodą.


Hendrix i Corrina mimo młodego wieku wieli przeszli - śmierć jednego z rodziców, rodzina zastępcza i przede wszystkim wszechogarniająca samotność i zobojętnienie ze strony najbliższych. Jest to decydująca sprawa dzięki, której możemy obronić tezę, iż "Ostatnia Prawdziwa Love Story" jest młodzieżówką o dojrzałych nastolatkach, która poważnie traktuje ich problemy. Tak w rzeczywistości jest. Kradzież samochodu i samotna podróż przez Stany nie przemawiają może za dojrzałością tych młodych ludzi, ale jednocześnie pokazują taką dziecięcą radość i życie chwilą. Ta podróż to dla nich ostatnie nastoletnie doświadczenie, magiczne i szalone na jakie mogą sobie pozwolić przed wejściem w dorosłość, a dla ich Dziadka są to być może ostatnie prawdziwe, nieskalane chorobą, wspomnienia o miłości. Wszyscy troje mają możliwość nauczenia się czegoś nowego - w przypadku dziadka Hendrixa, a także na chłonięcie wiedzy wprost ze źródła, od osoby starszej, doświadczonej, która kochała wiele razy i o miłości może dużo powiedzieć. Było to ciekawe doświadczenie - obserwacja tego jak układają się ich relacje i patrzenie na skutki tejże podróży. 


"Ostatnia Prawdziwa Love Story" - myślę, że książka godna polecenia i  warta przeczytania. Nie tylko dla nastolatków. 




Wydawca - Wydawnictwo Sonia Draga 
[ Młody Book! ] 
Data wydania - 13.09.2017 
Liczba stron - 320 

Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga! 




Zapraszam Was na moje media społecznościowe: 

wtorek, 17 października 2017

Schronienie

"SCHRONIENIE" - Harlan Coben 



"Mickey Bolitar, nastoletni bratanek detektywa Myrona Bolitara, ma za sobą traumatyczne przeżycia. Na jego oczach zginął ojciec. Matka trafiła na odwyk. A on sam musi zmienić szkołę i zamieszkać z nielubianym wujem.


Okazuje się jednak, że Mickey i Myron mają ze sobą wiele wspólnego. Zamiłowanie do zagadek i… nieodpowiednich dziewczyn. Takich, które znikają bez ostrzeżenia – jak Ashley, pozornie skromna nastolatka, która najwyraźniej nie była tym, za kogo się podawała.

Mickey rozpoczyna śledztwo. I spotyka samotną staruszkę, która wypowiada do niego tylko kilka słów: „Twój ojciec nie umarł, nadal żyje”. Bełkot wariatki…?" 

- opis Wydawcy 


Moja przygoda z Harlanem Coben zaczęła się w minione wakacje, kiedy to przeczytałam książę "Już mnie nie oszukasz". Bardzo mi się ona spodobała, a więc gdy zobaczyłam, że wydawnictwo Albatros wznawia trylogię tego autora w nowych okładkach to nie mogłam przejść obok nich obojętnie. 


"Schronienie" to pierwsza części z trylogii Harlana Cobena - Mickey Bolitar. Tak właśnie nazywa się nastoletni bratanek Myrona, którego ci z Was, którzy czytali inne książki Cobena mogą już kojarzyć. Mickey zamieszkuje mały pokój w piwnicy, niegdyś należący do Myrona, a także rozpoczyna naukę w pobliskiej szkole średniej. Chłopak ma zagmatwaną przeszłość, w której dużo podróżował wraz z rodzicami przez co nigdy nie nawiązywał dłuższych relacji z rówieśnikami, aż do teraz. Po śmierci ojca i odwiezieniu matki do zamkniętego ośrodka leczenia uzależnień chłopak zamieszkuje z wujem Myronem, a w szkole spotyka piękną Ashley. Od tej pory szykują się spore kłopoty, ale też dobra przygoda. 


Nie jestem 'znawcą' twórczości Harlana Cobena, ale już po przeczytaniu dwóch jego książek mogę stwierdzić, iż to autor o niezwykłym talencie pisarskim. Powieści spod pióra tego autora są bardzo dokładnie przemyślane, a cała fabuła skrupulatnie zaplanowana. Wyjątkiem od tej reguły absolutnie nie jest książka "Schronienie", którą właśnie przeczytałam. Jest ona naprawdę godna polecenia każdemu, kto lubi zagmatwane historie detektywistyczne z nutą thrillera. W "Schronieniu" odnajdziemy nie tylko dobrze rozplanowaną zagadkę, ale również niezwykle charyzmatycznych bohaterów. Główną postacią jest oczywiście Mickey Bolitar - nastolatek, który mimo młodego wieku został bardzo dotknięty przez los. Przez przypadek zostaje on włączony w sprawę zaginięcia Ashley, a przy okazji rozwiąże też zagadkę tajemniczego symbolu - kolorowy motyl mający na skrzydłach wzór wyglądający jak oczy jakiegoś zwierzęcia. Wspominałam już o bardzo dobrze zaplanowanej fabule w "Schronieniu", ale powiem Wam więcej - wszystko to sięga bardzo, bardzo głęboko w historię. 


Jestem pod wrażenie talentu pisarskiego Cobena i jego wyobraźni. "Schronienie" to bardzo dobrze zapowiadający się początek trylogii, którą chętnie przeczytam do końca. Jeśli jeszcze (jkimś cudem!?) nie słyszeliście o Harlanie Cobenie i jego książkach to myślę, że śmiało możecie rozpocząć swoją przygodę z nim od książki "Schronienie". Polecam i z niecierpliwością czekam na drugą część, która trafi do sprzedaży już 20 października ( najnowsze wydanie powieści "Kilka sekund od śmierci", w nowej okładce) 



Wydawca - Wydawnictwo Albatros 
Data Wydania - 29.09.2017 
Cykl - trylogia z Mickeyem Bolitarem [1] 
Liczba stron - 368


Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Albatros! 

niedziela, 15 października 2017

Żniwiarz. Czerwone Słońce

"ŻNIWIARZ. CZERWONE SŁOŃCE" - Paulina Hendel 



"Druga odsłona bestsellerowej serii „Żniwiarz”.


Jeszcze do niedawna Magda była zwykłą dziewczyną, pracującą w małej księgarni, jednak obecnie jej życie wygląda całkiem inaczej niż sobie to zaplanowała.

Po ostatnich perypetiach Magda wraca do życia w innym ciele, zmienia się również jej charakter… Razem z Feliksem chcą odszukać i unicestwić Pierwszego, najbardziej niebezpieczną istotę z jaką przyszło im się mierzyć. Gdy trafiają na Mateusza, który po wydarzeniach z poprzedniego roku wyprowadził się z Wiatrołomu, we troje wyruszają na poszukiwania zaginionego żniwiarza. A na świecie z niewiadomych przyczyn pojawia się coraz więcej nawich.​" 

- opis Wydawcy 


Jeśli Wy też, podobnie jak ja, nie mogliście doczekać się drugiego tomu Żniwiarz czyli "Czerwonego Słońca" to powiem Wam tylko tyle, że po przeczytaniu tego tomu będziecie przechodzić przez te same katusze czekając na część trzecią. Dokładnie tak. Nie żyjcie znudzeniami. Paulina Hendel po raz kolejny zostawia czytelników w rozsypce i z pytaniami, na które odpowiedź zapewne znajdziemy w "Trzynastym Księżycu"


Magda Wojna powraca do świata żywych jako żniwiarz - łowca, tropiciel, zabójca demonów i wszelkich innych przybyszów z Nawii. Choć pamięta dokładnie wszystko ze swojego dawnego życia łącznie ze śmiercią z rąk Pierwszego Żniwiarza, to ma nowe ciało - młodej i bardzo atrakcyjnej Oliwii, która została zamordowana przez swojego wielbiciela. Oliwia była dość charakterną dziewczyną, ale jednocześnie posiadała wszystkie cechy fizyczne jak i cechy charakteru, które absolutnie wyłączałyby ją z grona potencjalnych żniwiarzy. Mimo to Magda musi radzić się z nowy ciałem, obcymi dla niej zwyczajami oraz z zabijaniem nawich - ponieważ nadal jest żniwiarzem i musi wykonywać swoje obowiązki - chronić ludzi. 
Magda wraz z Feliksem oraz Mateuszem (który zmaga się ze wspomnieniami z okresu, gdy jego ciało posiadł Pierwszy) robią wszystko, aby odnaleźć Pierwszego i go zniszczyć. Do Wiatrołomu zawitają też nowi bohaterowie - pozytywni i ci mniej lubiani. 


Każdemu kto czytał "Pustą noc" czyli pierwszy tom Żniwiarza nie trzeba dwa razy powtarzać, aby czym prędzej czytał kolejny tom. Natomiast Ci z Was, którzy jeszcze nie słyszeli o fenomeni słowiańskiej mitologii w wykonaniu Pauliny Hendel - musicie to koniecznie nadrobić. Naprawdę warto zainteresować się tą serią, ponieważ jest czymś innym i mniej spotykanym trendem w literaturze młodzieżowej. Cieszę, że w ogóle taka tematyka wkradła się do literatury dla młodzieży, ponieważ nie to czysty leksykon mitologi słowiańskiej, a mimo to możemy się z tych książek bardzo wiele rzeczy dowiedzieć. Także nie tylko fajna i wciągająca książka, ale również powrót do korzeni i poznanie naszych, rodzimych bogów i wierzeń. 


Książki Pauliny Hendel to przede wszystkim fabuła oparta na wierzeniach słowiańskich oraz duża dawka humoru i niesamowici bohaterowie. Magda, Feliks, Mateusz i inni to postacie, które myślę, że bardzo polubiłabym w realnym świecie. Są przede wszystkim obowiązkowi - bardzo sumiennie podchodzą do swojego "zawodu" czyli chronienia ludzi przed upiorami i nie tylko. Widać również, że sprawia im to pewną radość i czerpią frajdę z niebezpieczeństwa, które często ich otacza, choć jak sami mówią - "żniwiarzem nie zostaje się w nagrodę". 


"Żniwiarz. Czerwone Słońce" pod względem stylistycznym, warsztatu literackiego autorki czy sposobu pisania nie różni się zbytnio od pierwszej części. Nadal są minimalne opisy, które dostarczają wiedzy i dreszczyku emocji oraz wartkie dialogi - czyli źródło dobrego humoru. 


Bardzo cieszę się, że miałam okazję przeczytać drugi tom Żniwiarza i gorąco Wam go polecam. Naprawdę, seria godna zainteresowania i przeczytania dla każdego. Oczywiście już nie mogę doczekać się tomu trzeciego. 




Wydawca - Wydawnictwo Czwarta Strona 
Data Wydania - 27.09.2017 
Cykl - Żniwiarz [2] 
Liczba stron - 430 



Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona! 

niedziela, 8 października 2017

Księga Nocnych Kobiet

"KSIĘGA NOCNYCH KOBIET" -  Marlon James 


RECENZJA PRZEDPREMIEROWA! 
PREMIERA KSIĄŻKI 11 PAŹDZIERNIKA 2017 

Lilit rodzi się jako niewolnica, ale nikt nie potrafi jej zniewolić. W jej żyłach płynie „krew Kromanti, co nigdy nie zna stanu niewolnego, zmieszana z białą krwią, co zawsze zna wolność, i gna w żyłach Lilit jak pożar lasu”. Inne niewolnice dostrzegają w dziewczynie obecność ciemnych, pradawnych mocy. Patrzą w zielone oczy tej „rogatej duszy” z podziwem i przerażeniem. Widzą w Lilit sprzymierzeńca w swojej sprawie – w zaciszu pobliskiej jaskini planują bowiem rewoltę przeciwko znienawidzonemu massa, nadzorcom i batowym. Z czasem jednak niepokorna czarna dziewczyna zaczyna stanowić zagrożenie dla pozostałych negra. Jej lojalność wobec białego massa może zaprzepaścić długie przygotowania...
- opis Wydawcy 



Jak pewnie wielu z Was wie autor "Księgi Nocnych Kobiet" - Marlon James został uhonorowany Nagrodą Bookera za książkę "Krótka Historia Siedmiu Zabójstw". Tej drugiej niestety nie miałam okazji przeczytać, dlatego też z wielką radością powitałam na swojej półce egzemplarz przedpremierowy "Księgi Nocnych Kobiet". Zaczynając przygodę z Marlonem James miałam nadzieję, że będzie to historia do głębi prawdziwa i poruszająca - i taka właśnie była. 


"Księga Nocnych Kobiet" opowiada o życiu niewolników na Jamajce, gdzie wykorzystywani się do pracy przy plantacji czciny cukrowej. Tak gdzie jedni się bogacą, drudzy zmuszani są do pracy ponad własne siły. Lilith jest jedną z takich osób i jednocześnie główną bohaterką książki Jamesa. Jest ona kobietą świadomą swojej mocy i wyjątkowości. Podczas lektury często można odnieść wrażenie, że Lilith czuję się lepsza od innych niewolników. Tajemnicza moc kobiety przejawia się w tym, że za każdym razem gdy ktoś próbuje ją skrzywdzić lub zranić spotyka go kara. Po jakimś czasie trudno nie zauważyć i nie połączyć tych zbiegów okoliczności, które być może wcale nie są przypadkami. 


Świat w jakim żyje Lilith jest pełen zła, cierpienia i przemocy. Życie niewolnika to całodobowa walka o siebie, swoich najbliższych i przetrwanie do następnego dnia. Kobiety podobne do Lilith są zastraszane przez co żyją w ciągłym strachu i nie mogą pozwolić sobie na chwilę wytchnienia od pracy, a nawet od samych siebie. Jako niewolnicy nie posiadają żadnych praw, mając więc tylko tyle ile zechce im podarować ich pan. zazwyczaj jest tego bardzo mało. Na plantacji cały czas się pracuje, a gdy praca się już kończy nie mają nawet własnego skrawka podłogi, aby odpocząć w samotności. Ciągle są w grupie - w pracy i poza nią. Marlon James bardzo skrupulatnie opisuje życie codzienne niewolników, wypełnione pracą i walką o siebie. Lilith jako ta główna bohaterka, a której skupia się większość akcji ma nadane pewne wyraziste cechy, dzięki którym odróżnia się od pozostałych kobiet na plantacji. Lilith mimo swojej wyjątkowości jest tylko niewolnikiem, a więc odczuwa wszystkie skrajne emocje co inni. Ona również się boi, daje się zastraszać i poniżać, ale widać też przejawy oporu z jej strony. Są to rzadkie momenty, bo i okazji do przeciwstawienia się jest bardzo mało, jednak Lilith stara się pokazywać swoją wewnętrzną moc i wyjątkowość mimo, iż jest niewolnikiem. 


Marlon James świetnie opisał i ukazał przemoc oraz zastraszenie jakie panują na plantacji. Moim zdaniem zrobił bardzo dużą i ważną rzecz, ponieważ poprzez historię Lilith pokazał prawdę o niewolnictwie i jego skutkach. Uważam, że powinno się mówić, pisać o tego typu sprawach, gdyż są one bardzo ważne i należy z tym walczyć. Trzeba nieść prawa człowieka tam gdzie one jeszcze nie dotarły lub nie są respektowane. Miejmy nadzieję, że poprzez książkę James powróci temat niewolnictwa, ponieważ choć Lilith to postać fikcyjna to jednak na pewno ma swój pierwowzoru w rzeczywistości. 


Podsumowując; "Księga Nocnych Kobiet" to świetny oraz do bólu prawdziwy obraz niewolnictwa, który zasługuje na szczególne miejsce w naszej kulturze. Powinno się pisać i czytać takie właśnie książki jak ta napisana przez Marlona Jamesa. 



Wydawca - Wydawnictwo Literackie 
Data Wydania - 11.10.2017 
Liczba stron - 416 

Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Literackie! 

piątek, 6 października 2017

Cisza. Kronika życia pewnego mordercy

"CISZA. KRONIKA ŻYCIA PEWNEGO MORDERCY" - Thomas Raab 



"Karl Heidemann od dziecka cierpiał na nadwrażliwość słuchową. Już w brzuchu matki czuł się przytłoczony przez kakofonię otaczających go zewsząd dźwięków. Podczas swojej pierwszej wycieczki poza mury dźwiękoszczelnej piwnicy, w której spędzał dzieciństwo, stał się naocznym świadkiem samobójstwa matki. Zamiast szoku chłopiec odczuł emanujący od śmierci spokój oraz bezwzględną, niczym niezmąconą ciszę. To wczesne odkrycie dało początek niezdrowej fascynacji śmiercią i wszystkim, co z nią związane. Swoje badania nad procesem umierania Karl rozpoczął od zabijania chorych zwierząt, by następnie poszukać materiału do badań również wśród ludzi. Jego dwie pierwsze ofiary to ludzie odpowiedzialni za śmierć jego matki. "
- opis Wydawcy 




Kiedy tylko otrzymałam zapowiedź tej książki byłam pewna, że chcę ją przeczytać. Było coś niesamowitego w okładce i w opisie jej. Zabrałam się do czytania zaraz po otrzymaniu paczki i skończyłam ją w bardzo krótkim czasie. Jak możecie się domyślić powieść Thomasa Raaba trafiła wprost w mój czytelniczy gust. 


"Cisza. Kronika życia pewnego mordercy" to książka dziwna, ale jednocześnie hipnotyzująca. Nie jest to łatwa i prosta lektura ze względu na styl pisania autora, który jest bardzo specyficzny, subtelny można nawet powiedzieć, że poetycki. Kiedy dodamy do tego jeszcze temat jakiego dotyczy ta powieść czyli opis życia człowieka, który w śmierci odnalazł ciszę to powstaje taka książka, jaka nie każdemu się spodoba. Trzeba mieć po prostu specyficzny gust czytelniczy i nie traktować też tej pozycji bardzo dosłownie. Ja na przykład podczas czytania bardziej skupiłam się na psychologicznym i metafizycznym wydźwięku tej książki. 


Śmierć jest dość ważnym elementem w książce Thomasa Raaba, ponieważ stała się ona - śmierć - dla głównego bohatera taką furtką do świata. Trochę to pokręcone, ale właśnie w momencie pierwszego kontaktu Karla ze śmiercią coś się odblokowuje w jego psychice. Może też nie do końca tak, że nagle zmienia się całe jego nastawienie, ale krok po kroku chłopak wychodzi z cienia, z tej piwnicy, w której spędził całe dzieciństwo. Nadal nosi w uszach bardzo mocne zatyczki, który chronią go od nadmiernego dźwięku, ale jest już zrobiony ten pierwszy krok. Cała ta sytuacja jest bardzo dziwna, bo Karl zaczyna wychodzić, ale wychodzi po to, aby zabijać. 


Autor porusza też pewne kwestie, które mają charakter ponad czasowy. Jedną z takich rzeczy jest podejście do bezbolesnej śmierci. Czy ludzie mają prawo "pomóc" drugiemu człowiekowi przejść na drugą stronę czy nie? Myślę, że to dobrze, że autor poruszył taki temat, ponieważ dość mało się o tym mówi, a nawet jeśli się mówi to tylko tyle, że jest to złe i niemoralne. Podoba mi się sposób w jaki autor przedstawił swoje zdanie na ten temat, oczywiście za sprawą Karla. Podoba mi się to i uważam, że człowiek ma prawo do godnej śmierci bez zbędnego bólu i cierpienia. 

Jak zauważyliście Thomas Raab nie boi się trudnych tematów i umie dobrze je rozgryźć. "Ciszę" jak najbardziej polecam. 




Wydawca - Wydawnictwo Albatros 
Data wydania - 13.09.2017 
Liczba stron - 350

Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Albatros! 

niedziela, 24 września 2017

Opowieści z angielskiego dworu. Karol

Opowieści z angielskiego dworu. Karol - Magdalena Niedźwiedzka




Pierwsza część trylogii przedstawia początki skomplikowanego związku księcia Walii z dwiema najważniejszymi kobietami jego życia, Dianą Spencer i Camillą Shand.

Akcja powieści osadzonej w sytuacji społeczno-politycznej Wielkiej Brytanii i Europy zaczyna się w latach siedemdziesiątych XX wieku, a kończy w roku 2005. Skupia się na życiu dwóch sławnych małżeństw, ale prezentuje też galerię nieprzeciętnych i wpływowych postaci z ich otoczenia. Ukazuje historię wielkich namiętności, rodzenie się i umieranie miłości, walkę o prawo do samostanowienia, a także starania o określenie swojej roli w świecie. Jest to pierwsza próba powieściowej fabularyzacji życia Diany, księżnej Walii, Camilli, obecnej księżnej Kornwalii, i księcia Karola. Swego rodzaju subiektywne studium ich życia.
- opis Wydawcy 



Pierwsza części trylogii "Opowieści z angielskiego dworu. Karol." rozpoczyna  się namiętnym romansem księcia Karola z Camillą Shand. Dwudziestoczteroletni następca tronu obciążony swoim królewskim pochodzeniem zdaje sobie sprawę, że rodzina i poddanie oczekują od niego dobrego małżeństwa i godnego potomka. Z różnych względów Camilla nigdy nie spełni oczekiwań rodziny królewskiej, a więc Karolowi nie pozostaje nic innego jak tylko skrycie miłować ukochaną, w tajemnicy przed światem. Mężczyzna pod częściowym wpływem Camilli nawiązuje związek z Dianą Spencer, który okaże się być bardzo burzliwy. Wydarzenia w pierwszej części trylogii obejmują młodość księcia Karola, związek z Camillą, jej małżeństwo z Andrewem aż po ślub Karola z Dianą i narodziny ich pierwszego potomka - księcia Willama. 


"Opowieści z angielskiego dworu" jest to powieść fabularna inspirowana prawdziwymi losami rodziny królewskiej z Wielkiej Brytanii. Bohaterowie posiadają imiona, nazwiska i cechy swoich wzorców z rzeczywistości. Nie jestem w stanie powiedzieć na ile wydarzenia z książki pokrywają się z prawdą, ale myślę, że większość fragmentów jest bardzo dobrze odwzorowana. "Opowieści z angielskiego dworu" nie jest książką biograficzną, która zawierałaby suche fakty. Autorka stworzyła powieść, w której prawdziwi ludzie stają się postaciami którym czytelnik kibicuje i z którymi przeżywa ich życie. Razem z księciem Karolem kroczymy ścieżką do ślubnego kobierca i obserwujemy jego relacje z innymi bohaterami. 


Mimo iż pierwszy tom trylogii ma podtytuł "Karol" to nie jest to w żaden sposób adekwatne do zawartości książki. Powieść pisana jest w trzeciej osobie, a narrator czyli w tym przypadku autorka jest wszechwiedząca. Dzięki temu łatwo przychodzi jej skupienie uwagi czytelnika na każdym z bohaterów osobno. Bardzo obszernie opisane są wewnętrzne przeżycia postaci oraz ich uczucia, myśli i emocje. Czytelnik ma szanse na poznanie myśli nie tylko Karola, ale również Camilli, Diany, Andrewa, Anny i innych bohaterów. Książka zawiera w sobie więcej opisów niż dialogów, przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie, ale niech Was to nie zniechęca, ponieważ te opisy dotyczą właśnie myśli bohaterów. W najmniejszym stopniu nie są one nudne czy nużące, a bardzo potrzebne i ważne do zrozumienia całej historii. Momentami czytelnik zapomina, że czyta historię prawdziwych osób i wydarzeń, a co za ty idzie zaczyna traktować tę książkę jako niesamowicie wciągającą powieść. Mimo, że teoretycznie wiadomo jak się zakończy to jednak czyta się ją z wielkim zainteresowaniem i skupieniem jak najlepszy thriller. 


Wspomniałam wcześniej, że opisy wewnętrznych przeżyć bohaterów są bardzo ważne i potrzebne. Jest tak dlatego, że autorka stworzyła nie tylko powieść fabularną na podstawie prawdziwych wydarzeń, ale również niesamowitą historię miłosną. Wygląda to tak, że czytając "Opowieści z angielskiego dworu" mamy bardzo zróżnicowane uczucia i myśli. Raz wydaje się nam, że książę Karol jest zadufanym w sobie i rozpieszczonym następcą tronu, który mając piękną i młodą żonę nadal spotyka się z dawną ukochaną, a drugim razem gdy czytam o jego miłości do Camilli to mamy przed oczami piękną i nieszczęśliwą miłość. Po skończeniu książki wiemy już, że w tej historii nie ma jednego rozsądnego wyjścia, a prawd i racji jest tyle ilu jest bohaterów. Każdy z nich jest niepowtarzalny, a dzięki autorce mają oni pierwiastek realności, którego na próżno szukać w innych książkach. 

Polecam. 



Wydawca - Wydawnictwo Prószyński i S-ka 
Data wydania - 8.08. 2017 
Liczba stron - 

Za egz. książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. 


wtorek, 19 września 2017

Kroniki Jaaru. Księga Luster

"KRONIKI JAARU. KSIĘGA LUSTER" - Adam Feber 




Kate jest typową nastolatką. Mieszka u swojej ciotki w Londynie​ i wiedzie spokojne życie. Pewnego dnia staje na progu tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów, od właścicielki którego otrzymuje Księgę Luster. Dziewczyna rzuca miłosny urok na przystojnego Jonathana, lecz czar skutkuje zupełnie inaczej, niż by tego oczekiwała. Kate trafia do Jaaru, krainy zamieszkanej przez magiczne stworzenia.



Fion jest ferem, baśniową istotą. Jego stosunki z ojcem są coraz gorsze, więc w akcie buntu opuszcza dom, by odnaleźć przypisaną mu czarownicę. Wpada w ręce niebezpiecznej nimfy Erato​ i przez swoją naiwność wprowadza do świata magii wielki zamęt.

Tymczasem w Londynie ciotka dowiaduje się, że ze sklepu pani Selene zniknął magiczny kamień o potężnej mocy. Czy uda się go odnaleźć? Jak Kate, początkująca wiedźma, poradzi sobie w świecie Jaaru, mając u boku ekscentryczne fery i wyniosłego jednorożca? I co tak naprawdę skrywa plan nikczemnej Erato? ​​

- opis wydawcy 


Kroniki Jaaru. Księga Luster to jak wynika już z opisu, baśniowa historia wypełniona magią i tajemniczymi istotami. Czarownice, jednorożce, wiedźmy, ludzie zmieniający się w zwierzęta - wszystko to jest na porządku dziennym w Jaarze. 


Absolutnie nie zgadzam się z porównaniami Kronik Jaaru do Harrego Pottera. Myślę, że nic dobrego nie mogłoby wyjść z ponownego opowiedzenia historii J.K. Rowling. To co stworzył Adam Faber jest inne i oczywiście niepowtarzalne. Nie powinno się w tej serii doszukiwać elementów wspólnych z uniwersum Pottera, gdyż książka "Księga Luster" ma potencjał na rozwinięcie swojego własnego świata. Przede wszystkim "Kroniki Jaaru" są dedykowane bardziej młodszemu gronu odbiorcy niż Harry Potter, a przynajmniej tak uważam po przeczytaniu pierwszego tomu. Być może w ciągu kolejnych części seria stanie się bardziej rozwinięta i dojrzalsza, na co bardzo liczę. 


Adam Faber stworzył baśniowy świat połączony ze współczesnym Londynem. Naprzemiennie dziejącą się akcja stopniowo wprowadza czytelnika do Jaaru. To bardzo ważne, że autor nie przenosi nas od razu do zupełnie obcego otoczenia, tylko wcześniej, dokładnie przygotowuje grunt pod tę niesamowitą podróż wgłąb Jaaru. Dzięki temu czytelnik nie czuje się zasypany informacjami o nowym, fantastycznym świecie, który trudno byłoby mu zrozumieć. Główna bohaterka  - Kate jest w dokładnie takiej samej sytuacji jak my - czytelnicy. Ona również stopniowo poznaje tajemnice i prawa rządzące Jaarem oraz jego mieszkańców. Oczywiste jest, że skoro dziewczyna dotąd nie zdawała sobie sprawy ze swojego pochodzenia i roli jaką musi spełnić czuje się obco i źle w nowym otoczeniu. Nie jest też urodzoną wiedźmą, która zna wszystkie zaklęcia i czary od kołyski, wręcz przeciwnie Adam Faber na każdym kroku podkreśla jej nieznajomość magii. Z tego wszystkiego wynikają niesamowite i bardzo często niebezpieczne dla dziewczyny sytuacje, które pomaga jej uporządkować Fion. 


"Kroniki Jaaru. Księga Luster" to pierwsza części z serii o młodej wiedźmie Kate oraz jej wiernym towarzyszu Fionie. Skazani tylko na siebie, swoją moc i odwagę stawiają czoła przeciwnościom losu i złym charakterom, których nie brakuje. Zakładam, że książka ta może troszeczkę nudzić osoby powyżej pewnego wieku, ale nie jest to żaden wyznacznik. Jak wiadomo baśnie i fantastyka potrafią bawić czytelnika w każdym wieku, a więc "Kroniki Jaaru" na pewno znajdą całą rzeszę fanów. Na mnie zrobiły duże wrażenie i nie mogę doczekać się kontynuacji. 





Wydawca - Wydawnictwo Czwarta Strona 
Data wydania - 14.06.2017 
Liczba stron - 456


Za egz. książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona!