czwartek, 2 lipca 2020

Przy naszej piosence - Klaudia Bianek

"PRZY NASZEJ PIOSENCE" - Klaudia Bianek 



Antek jest baristą i właścicielem świetnie prosperującej kawiarni. Niestety nie ma szczęścia w miłości. Skupiony na pracy, nie traci czasu na poważne związki z dziewczynami. Pewnego wieczoru, zbyt pochłonięty natłokiem spraw, zapomina włączyć alarm w kawiarni, co doprowadzi do nieodwracalnych zmian w jego życiu.

Kornelia stoi u progu dorosłości, lecz już od dawna wraz z młodszym bratem są zdani tylko na siebie. Głód i brak podstawowych środków do życia skłaniają Kornelię do desperackiego kroku – kradzieży. Chce chronić brata, ponieważ obawia się, że jeśli wpadnie w kłopoty, to zostaną rozdzieleni. Sprawy jeszcze bardziej się komplikują, gdy staje oko w oko z właścicielem kawiarni…
- opis Wydawcy
"Przy naszej ostatniej piosence" to już trzecia książka Klaudii Bianek, którą miałam okazję przeczytać. Widać, że z każdą kolejną pozycją autorka nie traci swojego stylu, a tylko go poprawia, co przekłada się na przyjemność płynącą z lektury.  

Najnowsza książka Klaudii Bianek to historia, w której skupiamy się na dwójce bohaterów - Antku, którego mieliśmy okazję już poznać, oraz Kornelii - przesympatycznej dziewczyny. Antek jest właścicielem kawiarni i przez natłok pracy pewnego wieczoru zapomina włączyć alarm. Kornelia jest niesamowicie silną bohaterką, której życie niestety nie oszczędzało i tak właśnie młoda dziewczyna stojąca u progu dorosłości musi mierzyć się z problemami o wiele za dużymi dla niej. Razem ze swoim bratem starają się łączyć koniec z końcem, aby przeżyć i pozostać blisko siebie. 

Książki Klaudii Bianek zaczynając od "jedyne takie miejsce", po "Ocalało tylko serce" i teraz także "Przy naszej piosence" są pozycjami, które łączą bohaterowie. Każdą z tych książek możecie oczywiście czytać osobno i w dowolnej kolejności, lecz w każdej z nich możecie znaleźć postacie, które występowały w innym tytule jako bohaterowie drugoplanowi. Bardzo mi się podoba ten zabieg, ponieważ jeśli polubimy jakiego bohatera to istnieje szansa, że w kolejnej pozycji poznamy go lepiej. 

Już patrząc na okładkę "Przy naszej piosence" nie mamy wątpliwości, że jednym, a może nawet głównym wątkiem w tej książce będzie romans i wiążąca się z nim miłość. Oczywiście miłość pomiędzy naszymi bohaterami - Kornelią i Antkiem. Czytając kolejną już pozycję Klaudii Bianek można zauważyć, że jej bohaterowie bardzo powoli angażują się w nową relacje, tak jest też w przypadku Antka i Korneli. W 'Przy naszej piosence" nie znajdziemy wielkiej miłości od pierwszego wejrzenia, a zamiast tego mamy okazję obserwować rodzące się, piękne uczucie - zapowiedź czegoś o wiele większego. 

W "Przy naszej piosence" jak sam tytuł wskazuje dużą rolę odgrywa muzyka, której bohaterowie słuchają w swoim towarzystwie. Podczas czytanie lub po polecam wysłuchać playlisty, którą autorka zamieściła na końcu książki. Wsłuchując się w dźwięki i tekst tych, że utworów możemy jeszcze dokładniej poznać uczucia bohaterów, a o to przecież chodzi. To czego nie można wyrazić poprzez dialog lub opis Klaudia Bianek zwarła w tekstach piosenek, które wybrała. Zawsze bardzo doceniam muzykę w książkach i to jak autor dobiera dane utwory do konkretnej sceny. 

Być może dla jednych ta najnowsza pozycja Klaudii Bianek będzie niczym nie wyróżniającą się powieścią romantyczną, a dla kogoś innego arcydziełem, w którym odnajdzie siebie samego. Ja jestem gdzieś po środku. Książka mi się bardzo podobała, doceniam pracę jaką autorka włożyła w tę historię, ponieważ widzę jak bardzo dopracowana ona jest. W pewnym stopniu widzę siebie w Kornelii, co sprawia, że ją polubiłam. Polubiłam jej siłę i determinację, to jak walczy o siebie i brata - bardzo ją za to podziwiam. Antek także jest bohaterem, którego nie da się nie lubić. On jest tak dobrym człowiekiem, że momentami nawet wywoływało to u mnie odwrotne emocje, ponieważ miałam ochotę nim potrząsnąć. Nie mniej jednak nie mogłabym oczekiwać od tej pozycji czegoś więcej - taka jak jest jest idealna i na swój sposób urocza. 

Polecam Wam "Przy naszej piosence", ponieważ jest to lektura miła dla oka - to znaczy świetnie napisana, a jeszcze milsza dla serca. 


Wydawca - Wydawnictwo We Need YA!
Data Wydania - 01.07.2020
Liczba stron - 380

Za możliwość przeczytania tego tytułu dziękuję Wydawnictwu We Need YA!

środa, 1 lipca 2020

Czego Ci nie mówię - Yasmin Rahman

"CZEGO CI NIE MÓWIĘ"- Yasmin Rahman 


OLIVIA, CARA i MEHREEN – trzy zwykłe dziewczyny, każda inna. Trzy dziewczyny, które postanowiły popełnić samobójstwo. Żadna nie ma tyle odwagi, by zrobić to samodzielnie, dlatego logują się na stronie MementoMori.com i zostawiają informację o poszukiwaniu partnera do samobójstwa, a algorytm strony dokonuje wyboru. W ten sposób się poznają.
- opis Wydawcy 


"Czego Ci nie mówię" to jedna z tych pozycji, które gdy tylko przeczytałam opis, wiedziałam, że będzie odpowiednią lekturą dla mnie. 

Na kartach książki Yasmin Rahman poznajemy trzy dziewczyny, które nie potrafią poradzić sobie z życiem. Czasem tak bywa, że niektóre osoby nie są  w stanie udźwignąć wagi egzystencji, jednak w takiej sytuacji zawsze warto szukać pomocy. Nasze bohaterki na początku lektury podejmują jednak inną decyzję - zapisują się na stronie MementoMori, która dobiera w pary osoby chcące popełnić samobójstwo. Olivia, Cara i Mehreen tak właśnie się poznają. Razem będą wykonywać kilka zadań przed śmiercią, a następnie mają dokonać aktu ostatecznego. Tak zakłada regulamin MementoMori.  

Jak już widzicie po opisie, książka porusza bardzo poważny i kruchy temat jakim jest chęć odebrania sobie życia. Problem samobójstwa cały czas jest aktualny, mimo licznych kampanii społecznych. Bardzo często nie zauważam tego problemu u bliskich czy znajomych, ponieważ osoby, które naprawdę chcą to zrobić - planują to po cichu. Mimo wszystko warto zawsze mieć oczy otwarte na tego typu sytuacje i próbować wychwycić różnego rodzaju niuanse. 

To co popycha ludzi do tak drastycznych kroków może mieć różne podłoża. W przypadku naszych bohaterek - Olivi, Cary oraz Mehreen były to między inny trwałe kalectwo, stany lękowe czy obsesyjny strach. Każda z tych dziewczyn różni się diametralnie i być może gdyby nie MementoMori nigdy nie spotkałyby się.  Autorka w bardzo realistyczny sposób oddaje siłę i determinację tych dziewczyn do samobójstwa. Są one na skraju swojej wytrzymałości, nowy dzień nie daje im już nadziei, a wręcz przeciwnie. Dzięki temu, że razem mają do wykonania pewne zadania, mają one szanse na poznanie siebie nawzajem. Spędzając razem czas dostrzegają drugiego człowieka. 

Uważam, że "Czego Ci nie mówię" to jedna z tych książek, które trzeba przeczytać. Jest ona bardzo szczera i prawdziwa, a przy tym boleśnie życiowa. Autorka w idealny sposób (przynajmniej tak mi się wydaje) oddaje stan osoby dotkniętej depresją. Z książki Yasmin Rahman jasno płynie przesłanie, aby nie klasyfikować problemów na te "ważne" i "ważniejsze". Każdy człowiek jest inny i dla każdego z nas, nasz problem jest największy i najważniejszy i mamy do tego prawo, ponieważ to my jesteś w swoim ciele i to my każdego dnia zmagamy się z nim. Nikt inny nie ma o tym pojęcia. Bardzo podoba mi się postawa autorki, która opisuje wszytko z wyczuciem, ale jednocześnie na chłodno, tak aby nikt nie poczuł się urażony. 

"Czego Ci nie mówię" to pozycja poruszająca ogromny problem samobójstw wśród ludzi młodych i nie tylko. To książka, w której bohaterowie są niemym głosem i wołaniem o pomoc. Bardzo ważna i trudna pozycja, ale warta przeczytania. 


Wydawca - Wydawnictwo IUVI
Data wydania - 27.05.2020
Liczba stron - 440


Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu IUVI!

piątek, 26 czerwca 2020

Uciekaj, kryj się, walcz - April Henry

"UCIEKAJ, KRYJ SIĘ, WALCZ"- April Henry 


W ogromnym centrum handlowym w Portland wybucha strzelanina. Jest wiele ofiar śmiertelnych. Sześcioro nastolatków dostaje się w pułapkę: żeby ocalić życie muszą uciekać, kryć się… i walczyć. Kiedy alternatywą jest pewna śmierć, nawet najbardziej desperackie rozwiązania nagle wydają się proste i oczywiste – ale to wcale nie oznacza, ze decyzje, które trzeba podjąć, by ocalić nie tylko własne życie, stają się choćby odrobinę łatwiejsze.
- opis Wydawcy 


Książka April Henry przykuła moją uwagę za pomocą swojej okładki. Wydała mi się ona bardzo ciekawa i lekko przerażająca głownie za sprawą postaci kobiety, której wzrok trudno jest mi określić. Natomiast wyraźnie widać w nich strach i walkę, a po przeczytaniu opisu jest to zrozumiałe. Dodatkowo płonące schody żywcem wyjęte z centrum handlowego, które odwiedzamy na co dzień. Przyznaję, że bardzo podoba mi się koncepcja tej grafiki. 

Mówiąc o fabule trudno nie wspomnieć o tym, że jest ona bardzo realistyczna (nie tylko ze względu na serial Dom z Papieru). "Uciekaj, kryj się, walcz" to powieść, w której kilkoro nastolatków zostaje zamkniętych w centrum handlowym podczas ataku terrorystycznego. Jedną z nich jest Miranda, którą przyjaciele wybierają na swojego przywódcę. Są to idealne okoliczności dla tego typu książki, ponieważ mamy w niej wiele elementów budujących napięcie. Mówię tutaj o zamkniętej przestrzeni, niebezpieczeństwie ze strony terrorystów, którzy są bardzo nieprzewidywalni w swoim zachowaniu, wąską grupę bohaterów i przeogromną potrzebę walki i przetrwania. W takiej sytuacji człowiek ma tylko jedną myśl - przeżyć. Jest to najtrudniejsza lekcja jaką nasi bohaterowie otrzymali od życia, ponieważ musieli nie tylko starać się uratować, ale także walczyć między sobą. 

"Uciekaj, kryj się, walcz" to thriller młodzieżowy, który może spodobać się nie tylko tej grupie wiekowej. Akcja książki prowadzona jest bardzo dynamiczne, szybko, rozdziały pisane są prawie minuta po minucie. Dzięki temu czytelnik ma szansę przeżywać całą fabułę na bieżąco  razem z bohaterami. Jak już wspominałam książka April Henry jest ciekawym i dobrze napisanym thrillerem, który bardzo mi się podobał. Styl autorki był płynny, prosty, ale nie zbyt prostolinijny. Pani Henry doskonale wiedziała kiedy podkręcić napięcie, a w którym momencie rzucić emocjonalnym tekstem. Oprócz głównego tematu jakim jest terroryzm, autorka porusza także szereg innych problemów bliskich nastolatkom. 

Myślę, że "Uciekaj, kryj się, walcz" będzie idealną lekturą dla żądnych napięcia i dynamicznej akcji. Miłośnicy (także ci starsi) thrillerów będą na pewno zachwyceni piórem April Henry, a także nietuzinkową i bardzo realistyczną fabułą. 

Wydawca - Wydawnictwo Akurat 
Data wydania - 27.05.2020
Liczba stron - 353


Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Akurat! 

wtorek, 23 czerwca 2020

Topiel - Jakub Ćwiek

"TOPIEL" - Jakub Ćwiek



Pod koniec lipca 1997 roku ukraińscy żołnierze, którzy przybyli na pomoc powodzianom, dokonują makabrycznego znaleziska w korycie wciąż wezbranej rzeki. Na ułamanym, zanurzonym w wodzie drzewie wiszą zwłoki nastolatka poszukiwanego od blisko dwóch tygodni.



Niespełna miesiąc wcześniej dla czwórki młodych chłopaków – Kacpra, Darka, Józka i Grześka – właśnie rozpoczynają się wakacje. I zupełnie nie przeszkadza im, że wolne dni skąpane są w strugach deszczu, a meteorolodzy alarmują o powodziowym zagrożeniu. Są pewni, że to będzie ich lato!



Trzy dni później właśnie w Głuchołazach, maleńkiej mieścinie przy samej polsko-czeskiej granicy rozpoczyna się katastrofa zapamiętana jako Powódź Stulecia.

- opis Wydawcy 

Jakuba Ćwieka do tej pory tylko kojarzyłam z jego poprzednich książek takich jak cykl "Chłopcy" czy "Kłamca". Jednakże jakoś nigdy nie przyjrzałam się bliżej twórczości tego autora, który jest bardzo popularny. Dzięki wydawnictwu Marginesy miałam okazję to zmienić i skubnąć nieco prozy Jakuba Ćwieka za sprawą jego najnowszej pozycji czyli "Topiel". 

Jedną z rzeczy, które przyciągnęły mnie do tej książki było zapewnienie na okładce, że jest to połączenie "To" S.Kinga i serialu Stranger Things. Obydwa te twory bardzo lubię ( choć przyznaję, że jestem większą fanką serialu), a więc myślałam, że będzie to coś odpowiedniego dla mnie. Niestety napisy na okładce często bywają mylące i tak też było w przypadku "Topiela". Nie za bardzo widzę w tej książce Stanger Things, jeśli już na siłę by szukać podobieństw to może porównywalnie bliższy jest wiek bohaterów. Chociaż z tym też nie do końca się zgodzę, bo postacie z "Topiela" są bardziej 'dorosłe' i wulgarne. Jeśli chodzi o "To" S. Kinga trudno mi oceniać, ponieważ znam tylko adaptacje filmową pierwszej części. Tak więc pod tym względem jestem odrobinę zawiedziona. 

"Topiel" to bardzo konkretna i realistyczna powieść o roku 1997, kiedy to małą wieś położoną przy czeskiej granicy - Głuchołazy dotyka okropna powódź. Zdarzenia w książce obserwujemy na przemiennie z perspektyw czterech chłopców - Darka, Grześka, Kacpra i Józka.  Pomiędzy rozdziałami pisanymi oczami nastolatków znajdują się tak zwany 'luźne kartki'. Zapiski te na początku nie wiele dawały mi do zrozumienia, albowiem nie wiadomo było kto jest ich bohaterem ani kogo lub czego dotyczą. W miarę rozwoju fabuły te części książki także zaczęły nabierać sensu. Tak więc "Topiel" opowiada z jednej strony o okropnej tragedii jaką jest powódź, z drugiej zaś kronikę zwykłego, codziennego życia kilkorga przyjaciół w czasie wakacji. Na uwagę zasługuje także wątek, nazwijmy go sensacyjno - kryminalny, polegający na odnalezieniu zwłok pewnego chłopca. Od początku książki wiadomo, że ktoś zginął, nie wiemy jednak kto. Kiedy pobliska rzeka zalewa Głuchołazy mieszkańcy są w potrzasku, sami próbują ratować to się da. Widać w tych opisach zżycie mieszkańców i chęć pomocy drugiemu człowiekowi. W tym wszystkim autor odnalazł miejsce dla czwórki chłopców. 

 "Topiel" jest historią bardzo charakterystyczną i przez to na pewno pozostanie na długo w mojej pamięci. Po pierwsze bardzo podoba mi się pomysł na fabułę, dla mnie jest ciekawy i niespotykany. Po drugie bohaterowie - nasza czwórka, którzy stojąc prawie u progu dorosłości muszą mierzyć się z wieloma problemami. Dotyczą one nie tylko nastoletnich miłości, choć i na te znajdzie się miejsce, ale także sfery rodzinnej. Każdy z nich jest inny i ma swoją, niepowtarzalną historię do opowiedzenia. Losy chłopców zbiegają się w starym magazynie z niesprzedanymi magazynami i komiksami - plądrują oni całe sterty gazet, aby znaleźć coś dla siebie, a także coś na sprzedaż. Jest to ich taka można powiedzieć zabawa, z ogromną nutą adrenaliny, albowiem nie wolno dać się złapać. Kolejną rzeczną, która bardzo mnie zaskoczyła, ale oczywiście pozytywnie jest styl książki, sposób pisania autora. "Topiel" jest dość konkretną powieścią, bardzo szorstką, męską momentami nieco wulgarną. Darek, Kacper, Grzesiek choć w głębi serca są dobrymi chłopakami to jednak mają bardzo grubiańską powierzchowność. Przekleństwa, palenie papierosów, plucie flegmą to tylko niektóre z ich zachowania. Odrobinę grzeczniejszy wydaje się być Józek, ale jak to mówią "cicha woda brzegi rwie". 

Pierwszą, przeczytaną przeze mnie książkę Jakuba Ćwieka mam za sobą. Przyznam, że przed lekturą miałam wątpliwości, czy ta historia mi się spodoba. Na szczęście dałam jej szansę i nie żałuję. "Topiel" to oczywiście must read dla fanów autora, a dla tych jeszcze niezdecydowanych - naprawdę warto. 


Wydawca - Wydawnictwo Marginesy 
Data wydania - 3.06.2020
Liczba stron - 400

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Marginesy! 

sobota, 20 czerwca 2020

Detoks - Krzysztof Domaradzki

"DETOKS" - Krzysztof Domaradzki 



W wynajętym mieszkaniu w łódzkiej kamienicy zostają odnalezione zmasakrowane zwłoki studentki Martyny Bułeckiej. Brak śladów sugerujących tożsamość sprawcy. Brak motywów. Brak świadków.



Komisarz Tomek Kawęcki, jeszcze parę lat wcześniej utalentowany śledczy, dziś jest wypalonym samotnym alkoholikiem. Ale tylko on daje nadzieję na rozwikłanie sprawy zabójstwa 24-letniej kobiety, pod warunkiem że zdoła wziąć się w garść i zechce współpracować z kolegami. Tymczasem szczególnie młoda sierżant Magda Giętka budzi w nim nieuzasadnioną niechęć.
- opis Wydawcy 

"Detoks" to książka, którą czytałam bardzo długo, która czasem mnie obrzydzała, czasem fascynowała, a były też momenty kompletnej nudy, gdzie miałam ochotę porzucić tę lekturę. 

Jak przedstawia opis - "Detoks" jest kryminałem, thrillerem, w którym policja ma do rozwiązania zagadkę zabójstwa młodej studentki. Akcja książki ma miejsce w Łodzi, ogromnym mieście, gdzie nowoczesność styka się z PRL-wskimi kamienicami. Znalezienie ciała młodej kobiety wzbudza ogólną panikę i zainteresowanie mediów i lokalnej społeczności. Sprawie nadaje dodatkowy dreszczyk to, iż zabójca rozczłonkował ciało denatki i zabrał ze sobą jeden palec. Do rozwikłania tej sprawy przydzieleni zostają - Tomasz Kawęcki i Magda Giętka. 

Już od pierwszych stron autor rzuca nas na głęboką wodę, w sam środek akcji. Muszę zaznaczyć, iż na kartach książki "Detoks" autor przedstawia nam sporą ilość bohaterów i przynajmniej ja miałam spory problem z ogarnięciem ich. Pierwszą grupę stanowią pracownicy łódzkiej policji, ponieważ oprócz dwójki policjantów, którzy teoretycznie prowadzą śledztwo, możemy przeczytać też o kilku innych. Mój problem polegał na tym, że początkowo nie potrafiłam dopasować tych postaci do konkretnych sytuacji, w których ich poznaliśmy.  Druga grupa to są między innymi tajemniczy wykładowca, o którym niewiele wiemy, ale możemy się domyślać, że skoro się pojawił to znaczy, że prędzej czy później będzie miał on związek ze sprawą zabójstwa. Jest też dziennikarka, o której także niezbyt dużo wiemy, ale autor poświęcił jej osobne rozdziały.

"Detoks" ma takiej średniej długości rozdziały, ale przez to, że jest napisany bardzo małą czcionką i ma mało światła na stronie to te rozdziały wydają się być jeszcze dłuższe. Oczywiście jeśli akurat trafiłam na ciekawe fragmenty i akcję to nie zwracałam na te mankamenty aż takiej uwagi. Jednakże w książce Krzysztofa Domaradzkiego były też fragmenty, które bardzo mi się ciągnęły. Momentami miałam wrażenie, że autor skupia się na rzeczach, które nie są na tyle ważne, aby opisywać je przez stronę czy dwie. Także jak już wspominałam - kiedy książka mnie ciekawiła to czytałam ją sprawnie i z przyjemnością, ale w kontraście do tych fragmentów były te, gdzie delikatnie mówiąc 'wiało nudą'. 

Jeśli chodzi o samą sprawę, zagadkę śmierci młodej studentki to był to dobry i ciekawy pomysł na fabułę. Mnie tak pozycja zainteresowała głównie przez swój opis, ponieważ o autorze przyznam szczerze, że wcześniej nie słyszałam. Coś co wyłapałam podczas czytania "Detoksu" to to, że Krzysztof Domaradzki bardzo mocno skupił się na opisie pracy i techniki policjantów. Dużo czasu i miejsca poświęcił na opisy przesłuchań świadków oraz na rozpracowywanie co mogło się wydarzyć. Z jednej strony były to ciekawe, ale z drugiej myślę, że można było skrócić te fragmenty. Czytelnik od kryminału oczekuje przede wszystkim zmieniającej się akcji, pojawiających się nowych informacji i zbiegów sytuacyjnych, o których wcześniej nie wiedział, a w książce "Detoks" było tego odrobinę za mało, przynajmniej na początku książki. Przyznaję, że im dalej w las tym ta fabuła nabierała konkretnych kształtów i widać było w jakim mniej więcej kierunku to pójdzie. 

Oczywiście postać naszego śledczego - Tomka Kawęckiego, jest jedną z ciekawych postaci w tej pozycji. Kawęcki to człowiek, który w ostatnim czasie bardzo się stoczył - codzienne popijanie alkoholu, mało snu, ogromne ilości wypalanych papierosów i nieodpowiednia dieta, a nawet jej brak. Wszystko to sprawia, że trudno jest nam polubić takiego bohatera, choć z drugiej strony kiedy Tomek podejmował jakiś temat to czytałam jego wypowiedzi z wielkim zaciekawieniem. Wydaje mi się, że jest to postać bardzo dobrze wykreowana przez autora, której poświęcił naprawdę sporo uwagi. Widać to w sposobie bycia Kawęckiego , który oczywiście ma dość luźny stosunek do pracy, ale tylko na pierwszy rzut oka. Gdy przyjrzymy mu się bardziej, gdy wczytamy się w jego słowa będziemy mieli szansę, aby zobaczyć dlaczego on nadal jest w policji. Nie oszukujmy się - w normalnych okolicznościach gdy pracownik nie zachowuje się odpowiednio to najczęściej musi pożegnać się z pracą. Tomasz Kawęcki mimo problemu z alkoholem i zaniedbywania pracy nadal pozostaje na komendzie. Na początku myślałam, że jest to takie odrobinę przekombinowane, ale z czasem zaczęłam doceniać doświadczenie i intuicję Kawęckiego. "Detoks" jest to pierwszy tom z serii z tymże bohaterem i po jego skończeniu nie mogę powiedzieć, żebym szczególnie polubiła tę postać. Być może gdy przeczytam inne książki to bardziej do mnie przemówi. 

"Detoks" jest naprawdę dobrym kryminałem, fajnie buduje napięcie, ale odrobinę zbyt wolno. Szczególnie na początku książki wszystko jest bardzo rozwleczone, na szczęście im bliżej końca tym robi się ciekawiej. Myślę, że mogę Wam polecić tę pozycję, ponieważ mimo minusów, których wspomniałam - "Detoks" naprawdę mi się podobał. 



Wydawca - Wydawnictwo Czarna Owca 
Data wydania - 4.04.2020
Liczba stron - 536 
Cykl - Komisarz Tomek Kawęcki [1]


Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca! 

piątek, 19 czerwca 2020

Czarny Świt - Paulina Hendel

"CZARNY ŚWIT" - Paulina Hendel 


Magda odrodziła się po raz kolejny. Po powrocie z zaświatów, razem z piekielnym ogarem przy boku, uchroniła Feliksa przed rychłą śmiercią. To jednak dopiero początek ich kłopotów. Demony nie śpią i zaczynają się pojawiać nawet w biały dzień. Cała wieś Wiatrołom jest zagrożona, a wraz z nią świat zwykłych śmiertelników. Czy zły omen się sprawdzi i Nija powróci ze zdwojoną mocą? Czy śmierć bliskich przysłoni żniwiarzom zdrowy rozsądek? Władca demonów chyba nigdy nie da za wygraną! 
- opis Wydawcy 


Na pewno wielu z Was zna lub chociaż kojarzy bestselerową serię Pauliny Hendel pod tytułem "Żniwiarz". Dotychczas ukazały się cztery tomy, a już 3 czerwca do księgarń trafi najnowszy i jednocześnie ostatni z nich - "Czarny Świt". To ponad pięćset stronicowa książka zamykająca serię o Magdzie, Feliksie i ich odwiecznej walce ze słowiańskimi stworami. Książki Pauliny Hendel zawsze są genialne i mogę bez przeszkód je czytać nie martwiąc się o wykonanie i styl autorki, która jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. 

"Czarny Świt" to piąty i jednocześnie ostatni tom przygód Magdy i Feliksa, którzy krótko mówiąc uganiają się za dziwnymi stworami rodem z bestiariusza słowiańskiego. Trudno jest pisać o fabule książki zważywszy na to, iż jest to już piąty tom. Myślę, że Ci z Was, którzy czytali poprzednie tomy będą zadowoleni z opisu wydawcy, a Ci, którzy nie czytali jeszcze Żniwiarza - koniecznie nadróbcie pierwsze części. Jestem pewna, że ta seria spodoba się wielu osobom, nie tylko młodzieży. Z każdym tomem bohaterowie zmieniają się i wkraczają na wyższy poziom nie tylko umiejętności w walce z potworami, ale także poziom emocjonalny. Przez te pięć części serii widać jak bardzo zmieniła się Magda - główna bohaterka. Jest teraz dojrzała i odpowiedzialna nie tylko za siebie i najbliższych, ale także za całą społeczność swojej miejscowości, której zagrażają piekielne stwory. 

Książki Pauliny Hendel zawsze są pełne emocji, zwrotów akcji i niesamowitego klimatu. Nie inaczej jest w przypadku "Czarnego Świtu". Tutaj także autorka mnie nie zawiodła jeśli chodzi o ilość wątków, rozplanowania ich w czasie czy samych bohaterów. Powracając do Żniwiarza po (chyba) roku od przeczytania poprzedniej części wciąż czułam ten słowiański klimat i ogromną dawkę przyjaźni i miłości. Styl autorki jest niesamowicie przyjemny, prosty, ale jednocześnie czuć w tych słowach ogromny potencjał i warsztat pisarski Pauliny Hendel. "Czarny Świt" mimo swojej objętości przeczytałam w dwa dni. Nie byłam tym specjalnie zdziwiona, albowiem wiedziałam, że tak może być. Dzięki nagromadzeniu akcji i stylowi pisania autorki przez tę pozycję dosłownie się przepływa. Nawet nie wiem kiedy to minęło, a byłam już w połowie "Czarnego Świtu". Jednocześnie trudno było mi cieszyć się lekturą mając wiedzę, że jest to ostatni tom. Jednakże dzięki temu czułam, że autorka przygotowała coś naprawdę ekscytującego na zakończenie. W końcu to zakończenie nie tylko książki, ale całego, pięciotomowego cyklu. Dla mnie końcówka "Czarnego Świtu" była z jednej strony zaskoczeniem takim nie do końca pozytywnym, ale z   drugiej jestem pełna podziwu dla autorki, że zakończyła cykl w tak emocjonalny i dojrzały sposób. Myślę, że ta historia zasłużyła na takie właśnie zakończenie. 

Raz jeszcze gorąco zachęcam Was do przeczytania cyklu "Żniwiarz". Znajdziecie tam nie tylko mitologię słowiańską, ale także przyjaźń, poświęcenie, walkę dobra ze złem i całą masę przygód i zwrotów akcji. Fabuła każdej z książek jest dokładnie przemyślana i dopracowana a tomy łączą się ze sobą i dlatego warto czytać je w kolejności. "Czarny Świt" to już niestety ostatni tom z cyklu, jednakże mam nadzieję, że teraz autorka powróci do świata swojej drugiej serii czyli "Zapomnianej Księgi", którą rozpoczyna "Strażnik"


Wydawca - Wydawnictwo We Need YA
Data wydania - 3.06.2020
Liczba stron -505 
Cykl - Żniwiarz [5]


Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu We Need YA! 



wtorek, 16 czerwca 2020

Gołąb & Wąż - Shelby Mahurin

"GOŁĄB & WĄŻ- Shelby Mahurin 


Louise uciekła przed dwoma laty z sabatu, wyrzekając się magii i swoich mocy. Plan był prosty: schronić się w Cesarine i żyć z tego, co będzie wstanie ukraść dzięki własnej przebiegłości i sprytowi. Ale tu, w mieście ogarniętym strachem przed magią, wiedźmy takie jak Lou są ścigane. I palone na stosach. Reid Diggory, łowca czarownic na usługach Kościoła, kieruje się w życiu jedną zasadą: wiedźmy muszą zginąć! Ścieżki Reida i Lou miały się nigdy nie przeciąć, lecz niegodziwy rozkaz zmusza ich do niemożliwego – małżeństwa.
- opis Wydawcy 


O tej pozycji słyszał już chyba każdy, nawet na długo przed polską premierą. "Gołębie i Węża" wszyscy czytelnicy wyczekiwali niczym pierwszej gwiazdki na niebie podczas wigilii. Przyznam, że ja także byłam tą książką ogromnie zaintrygowana i gdy zaczynałam ją czytać nawet nie wiedziałam o czym jest - nie przeczytałam opisu. Teraz, już po lekturze mam odrobinę mętlik w głowie, ale jednocześnie czuję, że była to świetna książka i bardzo chciałabym zobaczyć jej kontynuację w Polsce. 

"Gołąb i wąż" to historia wiedźmy, która wyrzekła się swojego rodu i łowcy czarownic. Lou i Reid są swoimi odwiecznymi wrogami, ona ucieka przed takimi jak on, a on ma tylko jeden cel - zabić taką wiedźmę jak Lou. Mimo to, ze względu na różne zbiegi wydarzeń tych dwoje jest zmuszonych wziąć ślub. Oczywiście Reid nie ma pojęcia, że dzieli pokój, a potem także łoże z wiedźmą. 

W skrócie tak przedstawia się fabuła książki "Gołąb i wąż". z jednej strony wydaje mi się, że im mniej wiecie o tej pozycji tym lepiej, ale z drugiej wygląda to tak, że na początku możecie mieć trudności ze zrozumieniem akcji. Ja miałam tak przez pierwsze 100 stron, nie znałam podstaw, które zawarte są w opisie i trudno było mi się połapać w tym co się dzieje. Dlatego też moje początkowe odczucia co do tego tytułu nie były zbyt pochlebne. Na szczęście nie zrezygnowałam i im dalej w las tym było lepiej i oczywiście fantastycznie.

"Gołąb i wąż" to książka z gatunku fantasy i widać to nie tylko po bohaterach, ale także całej otoczce fabuły. Louise jest wiedźmą, córką jednej z najpotężniejszych kobiet ze swojej rodu, jednak nie było jej pisane życie w chwale u boku matki. To jedna z tajemnic, które odkryje przed Wami ta książka, gdy po nią sięgniecie.  Reid jest szanowanym łowcą czarownic i samotnikiem. został znaleziony jako dziecko i przegarnięty przez arcybiskupa, a w kolejnych latach rozpoczął szkolenie. Bardzo doceniam osadzenie akcji książki w takich właśnie czasach. Choć ostatnio ukazało się sporo na naszym rynku wydawniczym powieści o wiedźmach i magii, to wciąż mam niedosyt. Dlatego też bardzo przypadła mi do gusta właśnie pozycja od Shelby Mahurin. 

Zdaję sobie sprawże, że to pozycja dość sporych rozmiarów i przyznaję, że czytał ją ok tygodnia. Jak dla mnie jest to wolne tempo, ale nie było to spowodowane tym, że sama historia mi się nie podobała. Jak już mogliście zauważyć "Gołąb i wąż" bardzo mi się podobał i po czasie myślę, że dzięki temu, że tak dużo czasu spędziłam z tą książką mogłam ją lepiej docenić. Jako, że jest to historia osadzona w dawnych czasach i jednocześnie fantastyczne czytało mi się ją dobrze, choć z lekkim poślizgiem. Ja po taką fantastykę nie sięgam często, ale zazwyczaj udaje mi się trafić na prawdziwe perełki. W przypadku "Gołębia i węża" było tak samo. 

Bardzo podobała mi się postać naszej głównej bohaterki czyli Lou. Jest naprawdę niesamowitą i hardą dziewczyną, która nie daje sobie kaszę dmuchać. Uwielbiam jej rozmowy z Reidem przepełnione humorem i pozytywnym sarkazmem. Mimo, że dziewczyna znalazła się w niezbyt sprzyjających dla niej okolicznościach i wydawać by się mogło, że powinna być wdzięczna, że żyje ona jednak okazje to swój własny sposób. Myślę, że Lou to taka feministka w czasach inkwizycji. Jeśli chodzi o Reida to mam do niego neutralny stosunek. W jakimś stopniu na pewno go polubiłam, ale z drugiej strony gdy myślę o "Gołębiu i wężu" mam przed oczami tylko postać Lou. Chociaż nie uważam, aby był on złym bohaterem. Wiele było sytuacji w książce, gdzie pokazał on, że jest odpowiedzialnym i dobrym mężczyzną, choć łowcą czarownic. 

"Gołąb i wąż" to na pewno książka, której warto dać szansę, ponieważ może ona Was oczarować. Poza tym ma świetny styl i wykonanie, przyjemnie się ją czyta, ma super bohaterkę, z którą chciałoby się zaprzyjaźnić no i ten unoszący się słodki zapach magii dopełnia całą powieść. z niecierpliwością czekam na polską wersję kontynuacji. 



Wydawca - Wydawnictwo We Need YA
Data wydania - 17.06.2020
Liczba stron - 476
Cykl - Serpent & Dove [1]

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu We Need YA