wtorek, 18 lipca 2017

Zranieni

Zranieni - H. M. Ward


Oboje pełni temperamentu i wdzięku. Spotykają się przypadkowo, na randce w ciemno, która początkowo układa się jak zabawna komedia pomyłek z happy endem... który niestety nie następuje. Zamiast namiętnego finału Sidney otrzymuje kolejnego kopa w tyłek. Niestety, na tym rozczarowaniu sprawa się nie kończy. Już wkrótce okazuje się, że ten piękny facet, bosko zbudowany i silny, a przy tym inteligentny i wrażliwy, jest wykładowcą akademickim, a ona jego asystentką, a także — co gorsza — studentką.
Byłoby łatwiej, gdyby Sidney nie ścigały demony przeszłości, a także, gdyby Peter nie nosił w sobie bolesnych wspomnień o śmierci i rozstaniu. Oboje czują, że nie są sobie obojętni — łączy ich więź silniejsza od bólu i strachu. Miłość, którą przyjmują z niedowierzaniem, będzie jednak wymagać odwagi, woli i mocy. Najpierw trzeba stawić czoła przeszłości, aby móc rozpocząć budowę wspólnego szczęścia.

- opis Wydawcy 


Myślę, że każdy czytelnika ma swój ulubiony motyw w książkach czy schemat, który zawsze wywołuje uśmiech na jego twarzy, a książka taka procentuje w jego rankingu przeczytanych powieści. "Zranieni" są właśnie dla mnie taką lekturą, która idealnie trafiła w mój gust. Jest lekka, przyjemna a co najważniejsze dotyczy miłości, która musi stawiać czoła różnicy wieku i pozycji między kochankami. Dodatkowo jest Peter, czyli kolejny bohater literackim, na którego niemiłosiernie czekam w swoim życiu. 


Sidney Colleli i Peter Granz - ona młoda studentka, on poważny wykładowca - oboje uciekają przed przeszłością. Podczas tego biegu wpadają na siebie, przez przypadek, niefrtunnie Sidney przysiada się do jego stolika w restauracji myśląc, że to z nim jest umówiona. Przypadek sprawił, że tych dwoje się spotkało, ale to oni sami dali szansę uczuciu, które mogło zakiełkować. Oczywiście dzieli ich różnica wieku, a przede wszystkim pozycja społeczna. Nie wypada i nie wolno, aby profesor miał jakiekolwiek stosunki ze studentką. Czy miłość będzie silniejsza od norm społecznych i obyczajowych? 


Wprost uwielbiam motyw miłości, która nie powinna się zdarzyć, a mimo to się pojawia. Taki mój mały fetysz - lubię takie powieści, w których można dostrzec wyrazisty kontrast pomiędzy bohaterami, którzy przełamują tabu. Moim zdaniem miłość nie zna dat i stopni naukowych - wszyscy wobec niej jesteśmy równi. Miałam ogromną nadzieję, że "Zranieni" okażą się kolejną książką, która potwierdzi moją tezę. Powiem wam tylko tyle, że nie zawiodłam się. 

"Zranieni" to pierwszy tom cyklu o tym samym tytule. Łatwo można się domyślić, że już umieram z niecierpliwienia czekając na informację o premierze drugiej części. 

Po przeczytaniu opisu wielu z Was pewnie pomyślało, że to kolejna książka o relacjach wykładowca - studentka i kolejna walka z przeszłością. Tak w istocie jest. Zdaję sobie sprawę z tego, że schemat jest zawsze ten sam i zawsze tak samo powielany, jednak nic nie mogę poradzić na to, że do mnie ta historia po prostu przemówiła. Lubię takie powieści i książkę H. M. Ward również polubiłam i zżyłam się z bohaterami. Oczywiście najbardziej z Peterem. To postać, która posiada wszystkie cechy mężczyzny, który najbardziej pobudza kobiece zmysły. Jest poważny, czarujący, męski, inteligentny - czego można chcieć więcej? Zarówno jego jak i Sidney polubiłam i przez całą lekturę bardzo im kibicowałam. 

Mam nadzieję, że zaciekawiłam Was historią miłości, która "nie powinna" mieć miejsca (nawet jeśli jest którąś z kolei taką pozycją). Mnie się podobała i myślę, iż Wam również przypadnie do gustu. 



Wydawca - Wydawnictwo EditioRed 
Data wydania - 11.04.2017 
Liczba stron - 208

Za egz. książki dziękuję Wydawnictwu Editiored 

niedziela, 9 lipca 2017

Lato Eden - Liz Flanagan

Lato Eden - Liz Flanagan 


"Nieśmiała gotka Jess i śliczna, uwielbiana przez wszystkich Eden są niemal nierozłączne. Wiedzą o sobie wszystko. Nagle Eden znika, a Jess wie, że musi ją odnaleźć. Postanawia poszukać wskazówek, idąc śladami spędzonego wspólnie lata, podczas którego wiele się w życiu przyjaciółek zmieniło. Ta wycieczka w przeszłość zmusza Jess do przyjrzenia się z bliska wielu tajemnicom: sekretom, które Eden ukrywała przed nią, ale też sprawom, które sama zataiła przed Eden. Do Jess dociera, że chyba jednak nie znają się tak dobrze, jak jej się wydawało
Przed Jess coraz więcej znaków zapytania, a zegar tyka prawdopodobieństwo odnalezienia Eden żywej spada z minuty na minutę."

- źródło: opis Wydawcy 


 Bardzo ciekawy opis i prosta, dziewczęca, subtelna okładka przekonały mnie, że "Lato Eden" jest książką, po którą muszę sięgnąć. 

Jak czytamy w opisie książka ta opowiada historię dwóch przyjaciółek - Eden i Jess. Pierwsza z nich niespodziewanie znika - nikt nie wie co się z nią dzieje ani gdzie obecnie przebywa. Jess jako osoba miła i pełna chęci poświęca swój czas, aby odkryć co stoi za nagłym zniknięciem przyjaciółki. Pomóc w tym ma jej powrót do minionego lata, które spędziła razem z Eden. Czy wśród odłamków przeszłości i wspomnień odnajdzie przyjaciółkę? 
W taki sposób przedstawia się zarys fabuły książki "Lato Eden". 


Powieść podzielona jest na trzy części,a każda z nich na osobne rozdziały. Podoba mi się w tej książce to, że występują tu nie tylko opisy teraźniejszości, ale również liczne retrospekcje podczas których Jess przypomina sobie pewne zdarzenia z przeszłości. Dzięki temu czytelnik ma czas, aby lepiej poznać bohaterów i odpocząć od pędzącej akcji. Narracja w książce jest pierwszoosobowa, prowadzona przez Jess. Myślę, że dzięki temu, podczas lektury, czujemy się bardziej związani z bohaterką. 


"Lato Eden" jest książką, która na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się na tle innych pozycji ze swojego gatunku. Jest ona po części młodzieżówką,  a po części powieścią obyczajową. Mimo, iż bohaterami są młodzi ludzie, to ich zachowanie jest bardzo dojrzałe. Liza Flanagan pokazuje, że nastolatkowie też mają poważne problemy i kłopoty, z którymi nie zawsze mogą sobie poradzić. Jess, Eden i Liam to postacie, które myślę, że nie często spotykamy w realnym świecie. W pewnym sensie taka postawa jaką przyjęła Jess powoli zanika, nie tylko wśród młodzieży, ale również ogólnie wśród ludzi. Coraz mniejszą wagę przywiązujemy do problemów innych, nawet jeśli są to nasi najbliżsi. Tacy bohaterowie jak Jess, gotowi do największych poświęceń w imię przyjaźni są na wagę złota. Myślę, że sama świadomość, że obok nas jest ktoś kto nas kocha i na kogo zawsze możemy liczyć daje niesamowite poczucie bezpieczeństwa.


Wracając do książki, chcę jeszcze wspomnieć o bardzo lekkim piórze autorki. Ta płynność w fabule i w słowie sprawia, że czytelnik może bez problemu wejść do świata przedstawionego i poczuć się jak u siebie. Uważam, że przy tej książce nikt nie powinien mieć problemów z wkręceniem się w nią, ponieważ "Lato Eden" zaciekawia nas od pierwszego rozdziału. To bardzo ceni się autorce, że potrafi z niepozornej historii wykrzesać naprawdę  sporo mądrych wątków. "Lato Eden" porusza problem nie tylko ucieczki, zaginięcia i odnajdywania się dzięki sile przyjaźni, ale również przemocy i bezsilności. Książka ta pokazuje, że za każdym naszym zachowaniem stoi coś z czym mamy kłopot, z czym sobie nie potrafimy poradzić. Każdy drobny gest może być ważny i należy bezwzględnie starać się widzieć jak najwięcej, tak aby można było powiedzieć, że zna się drugą osobę. 


"Lato Eden" to trochę inne spojrzenie na młodych ludzi i na poświęcenie na jakie ich stać. Oprócz tego oczywiście niezastąpiony motyw przyjaźni, który doskonale wplata się w fabulę i bez, którego ta książka nie byłaby taka niezwykła i urzekająca. 


Wydawca - Wydawnictwo IUVI 
Data wydania - 11. 05. 2017 
Liczba stron - 312  

Za egz. książki serdecznie dzięki Wydawnictwu IUVI 

środa, 5 lipca 2017

Friendzone - Sandra Nowaczyk

Friendzone - Sandra Nowaczyk

 RECENZJA PREMIEROWA
PREMIERA KSIĄŻKI - 5. 07. 2017 

Tatum i Griffin przyjaźnili się prawie od kołyski. Byli dla siebie jak brat i siostra. Tak zawsze było i tak już miało pozostać.
Jeden taniec na balu maskowym zmienił wszystko.

Teraz oboje są pełni sprzecznych emocji. Czy będą chcieli za wszelką cenę pozostać przyjaciółmi? Przecież to ona zawsze miała być najważniejsza. Kiedyś sobie to obiecali. I do tego oboje mają partnerów. A co, jeśli tylko jedno z nich będzie chciało… no właśnie, czego?

Gdy do głosu dochodzą uczucia, czasami wszystko zdaje się rozpadać… i kiedy nie masz na kim się oprzeć, czujesz, że spadasz i że już nigdy się nie podniesiesz.

- opis Wydawcy 
\


"Friendzone" to debiut młodej, polskiej i początkującej pisarki - Sandry Nowaczyk. Mimo młodego wieku autorki i tego, iż książka jest debiutem literackim, do którego wielu podchodzi z rezerwą dałam jej szansę. Po przeczytaniu "Friendzone" mogę śmiało powiedzieć, że powieść jest dobra. Nie jest arcydziełem, ale na dzień czy dwa jest wprost idealna. 


Tatum i Griffin to para przyjaciół, którzy znają się od bardzo dawna i są dla siebie dużym oparciem. Mimo, iż różni ich płeć doskonale się dogadują i na pewno nie chcieliby tego niszczyć. Los jednak jest przewrotny i czasami nie pyta nas o zdanie. Tak było w przypadku dwójki bohaterów książki "Friendzone", których przeznaczenie połączyło na balu maskowym. Żadne z nich nie kryło zdziwienia kiedy poznali swoje prawdziwe twarze. Czy warto rezygnować z przyjaźni w imię miłości? Czy w ogóle trzeba z czegoś rezygnować, aby być z ukochaną osobą? 

Książka "Friendzone" bije niezwykłą lekkością, a jednocześnie poważnymi problemami. Autorka dzięki temu, że sama jest jeszcze nastolatką bardzo dobrze oddała klimat życia i zmagań młodych ludzi. Język autorki jest swobodny i bardzo lekki co sprawia, że przez książkę po prostu się płynie. Historia opisana przez Sandrę Nowaczyk z kartki na kartkę coraz bardziej nas wciąga i zachwyca. W niektórych momentach trudno było mi się oderwać od lektury, choć niestety była taka potrzeba. Mimo, iż książka opowiada o nastolatkach i ich problemach to nie jest ona głupiutka i trywialna. Zmagania, które dotyczą głównych bohaterów są opisane w sposób, który nadaje im powagę. 

Warto zaznaczyć, że bohaterowie "Friendzone" - Tatum i Griffin są niesamowicie inteligentni i zabawni. Autorka wykreowała ich tak, że przypominają żywych ludzi, naszych znajomych, których spotykamy na swojej drodze. Myślę, że są to postacie, z którymi fajnie byłoby się zaprzyjaźnić. Cieszę się, że bohaterowie drugoplanowi również zostali obdarzeni pierwiastkiem prawdziwości. Jest to ważne, ponieważ często postacie w książkach są sztuczne i przerysowane, co nie ma miejsca we "Friendzone". 

Uważam, że mogę polecić tę książkę wszystkim fanom powieści młodzieżowych. Mam nadzieję, że umili również wasz czas.

Wydawca - Wydawnictwo Feeria 
Data wydania - 5. 07. 2017 
Liczba stron - 408


Za egz. książki dziękuję Wydawnictwu Feeria.