niedziela, 31 maja 2020

Ostatni Lot - Julie Clark

"OSTATNI LOT" - Julie Clark 



Claire Cook wiedzie idealne życie u boku Rory’ego, wspaniałego męża. Związek z zamożnym politykiem, luksusowe mieszkanie na Manhattanie i żadnych powodów do zmartwień. Ale to tylko pozory. Za zamkniętymi drzwiami ich domu nic nie jest takie, jak się wydaje. Apodyktyczny mąż nie potrafi zapanować nad swoim wybuchowym charakterem i wyładowuje agresję na żonie, a armia jego lojalnych pracowników śledzi każdy ruch Claire.



Podróż służbowa, w którą Claire ma się udać sama, to dla niej niepowtarzalna szansa, by wreszcie uwolnić się od męża psychopaty. Na lotnisku w jednym z barów kobieta przypadkowo spotyka Evę, z równą determinacją próbującą zerwać z przeszłością. Strach i pragnienie ucieczki są tak silne, że dwie nieznajome kobiety podejmują spontaniczną decyzję, która na zawsze odmieni ich życie.
- opis Wydawcy

Byłam bardzo ciekawa tej pozycji z uwagi na opis, który przykuł moją uwagę od pierwszego słowa. Dwie kobiety, dwa samoloty lecące w zupełnie różnych kierunkach i jedno przesłanie. Czy jednak wszystko może pójść tak gładko mimo nieprzewidywalnego losu?

W "Ostatnim locie" poznajemy historię dwóch różnych kobiet, których ścieżki przecinają się pewnego dnia na lotnisku JFK w Nowym Yorku. Pierwsza z nich - Claire jest żoną sławnego w świecie polityczny Rory'ego Cooka. Kobieta żyje w pięknym domu i właściwie niczego nie brakuje, a jednak skrywa okropny sekret. Życie rodzinne Cooków zasłane jest nieprzenikalną zasłoną pozorności i udawanego szczęścia. Rory trzyma interesy i żonę twardą ręką, nie wie jednak, że Claire od roku planuje ucieczkę, która ma dojść do skutku po podróży do Detroit. Drugą bohaterką jest Eva James, niegdyś wybitna studenta chemii z otwartą drogą do kariery naukowej. Dlaczego obydwie kobiety decydują się na zamianę i porzucenie dotychczasowego życia?  

Książka pisana jest z dwóch perspektyw z tym, że  Claire opowiada swoją historię w czasie teraźniejszym i w pierwszej osobie, a w przypadku Evy jest to narracja trzecioosobowa. Mogłoby się wydawać, że dzięki temu to właśnie z pierwszą z kobiet czytelnik bardziej się zżyje, ja jednak nie odebrałam tego w ten sposób i z zainteresowaniem śledziłam poczynania zarówno Evy jak i Claire. Rozdziały o Evie opierają się w głównej mierze na wydarzeniach z życia kobiety na kilka miesięcy przed zamianą na lotnisku, a więc z przeszłości. Dzięki tym fragmentom poznajemy Evę bardzo dogłębnie i mamy szansę odkryć powody dla których kobieta podjęła taką a nie inną decyzję. Claire natomiast opowiada czytelnikowi wszystko na bieżąco i chwilami tylko powraca myślami do początków swojego małżeństwa czy czasów spędzonych z rodziną. Z obiema kobietami bardzo się polubiłam, ponieważ są to silne i inteligentne bohaterki. Nie miały łatwo w życiu, każda z nich podjęła kiedyś niewłaściwą decyzję, która doprowadziła do ich spotkania ale mimo to potrafiły wziąć sprawy we własne ręce. 

"Ostatni lot" to dobrze zapowiadający się thriller z ciekawymi bohaterki, ale niestety słabym zakończeniem. Końcówka książki bardzo mnie zawiodła, ponieważ spodziewałam po tej historii czegoś naprawdę z dużym przytupem. Zamiast tego otrzymałam jednak proste w wykonaniu i miałkie zakończenie niegodne tej pozycji. "Ostatni lot" miał naprawdę dobrą fabułą, ciekawe i silne bohaterki, świetny styl pisania, a wszytko popsuło zakończenie. Z wielką przykrością to piszę, ponieważ jak już wspominałam polubiłam Evę i Claire, wciągnęłam się w fabułę a mimo to po skończeniu lektury nie mogę uznać jej za satysfakcjonującą. 

Mimo wszytko "Ostatni lot" czytało mi się bardzo dobrze, uważam, że jest to dobry i ciekawie skonstruowany thriller, któremu brakuje zakończenia z prawdziwego zdarzenia. Jeśli macie ochotę na trudne tematy, silne i pełne nadziei bohaterki, świetny styl pisania autorki to przeczytajcie "Ostatni lot". 

Wydawca - Wydawnictwo MUZA 
Data wydania - 3.06.2020
Liczba stron - 444

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Muza! 

czwartek, 28 maja 2020

Moja mroczna Vanesso - Kate Elizabeth Russell

"MOJA MROCZNA VANESSO" - Kate Elizabeth Russell



Podporządkowała swój świat tylko jemu. A on totalnie nią zawładnął. On – czterdziestodwuletni intrygujący nauczyciel literatury.

Nie była jedyną dziewczyną w jego życiu. Inne, już jako dorosłe kobiety, szukają sprawiedliwości, bo zrozumiały, że zostały skrzywdzone. Oczekują, że Vanessa będzie z nimi solidarna. A ona nie może tego zrobić, bo dla niej był dobry. Przecież to ją wybrał. Sama tego chciała. Wierzyła, że to miłość. Ale czy na pewno?
Zmuszona po latach do zdefiniowania na nowo dawnej relacji Vanessa miota się między przeszłością a teraźniejszością. Musi zdecydować: czy był to związek, czy została wykorzystana? Czy była to erotyczna fascynacja czy niezdrowy popęd? I czy była gotowa na taką relację, mając piętnaście lat?

- opis Wydawcy 


Do przeczytania książki "Moja mroczna Vanesso" przekonała mnie po pierwsze jej okładka, a po drugie opis, który idealnie wpasowuje się w mój gust czytelniczy. Jak już wspominałam bardzo spodobała mi się graficzna osłona książki, na którą od razu zwróciłam uwagę. Jest ona moim zdaniem subtelna i tajemnicza, co sprawia, że czytelnik ma większe szanse, aby zwrócić na nią uwagę. 

Na pierwszy rzut oka "Moja mroczna Vanesso" jest powieścią o romansie uczennicy i nauczyciela. Jednak pod tą wierzchnią warstwą kryje się historia pełna uczuć, przeżyć i zmagań z samym sobą. Akcja powieści toczy w dwóch perspektywach czasowych. Dzięki temu poznajemy Vanessę jako nastolatkę, która przyjeżdża do elitarnej szkoły średniej, aby kontynuować naukę, a także jako dorosłą kobietę, która z perspektywy czasu stara się pogodzić i poukładać pewne sprawy z przeszłości. W czasach licealnych Vanessa poznała Strana - dorosłego, starszego od siebie mężczyznę, który był jej nauczycielem. Na kartach książki "Moja mroczna Vanesso" śledzimy początek ich znajomości, wzloty i upadki, a także wydarzenia z życia dorosłej już Vanessy, w której świecie wciąż obecny jest Strane. 

"Moja mroczna Vanesso" jest opowieścią o usidleniu słabszej osoby w swoich szponach - taki właśnie obraz wyłania się z tej historii. Strane całkowicie zawładnął życiem młodziutkiej i niedojrzałej jeszcze wtedy Vanessy, która była mu oddana. Mimo, że takich dziewczyn jak ona było wiele nadal sądziła, że jest tą jedyną i na pewno jej nie skrzywdzi.  Jak sami widzicie "Moja mroczna Vanesso" jest opowieścią bardzo druzgocącą i odbijającą się w przemyśleniach czytelnika. Przyznam, że po skończeniu lektury byłam zdezorientowana i wytrącona z równowagi z uwagi na fakt, że taka historia mogła się wydarzyć na prawdę. Autorka w sposób bardzo dokładny i rzetelny oddaje emocje swojej bohaterki za pomocą dialogów i opisów myśli orz wewnętrznych uczuć. W tej książce można znaleźć klasyczny przykład owinięcia sobie kogoś wokół palca i tego jak łatwo to zrobić i jakimi metodami. Bardzo podobał mi się styl autorki, który był mroczny i świdrujący rzeczywistość, a dzięki temu świetnie oddawał klimat całej historii. 

Od początku czułam, że "Moja mroczna Vanesso" będzie jedną z moich ulubionych książek. Po przeczytaniu jestem tego całkowicie, w stu procentach pewna. Ta powieść była jedną z najgenialniejszych jakie ostatnio czytałam i na pewno zostanie ze mną na długo. Bardzo polecam! 


Wydawca - Wydawnictwo Otwarte 
Data wydania - 27.04.2020
Liczba stron - 384 

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Otwarte! 

wtorek, 26 maja 2020

Rozmowy z psychopatami - Christopher Berry-Dee

"ROZMOWY Z PSYCHOPATAMI" - Christopher Berry-Dee


Christopher Berry-Dee, kryminolog i autor bestsellerów, ukazuje czytelnikom mroczne zakamarki psychiki najbardziej bezlitosnych i niebezpiecznych morderców na świecie. Przez wiele lat prowadził wywiady z przestępcami przebywającymi w więzieniach – w tym osławionymi seryjnymi zabójcami – i odkrył, że okazywany przez nich brak wyrzutów sumienia jest często jeszcze bardziej przerażający od popełnionych zbrodni.
- opis Wydawcy 



Niedawno miałam okazję przedstawić Wam książkę "Rozmowy z seryjnymi mordercami", a teraz dzięki uprzejmości wydawnictwa mogłam przeczytać "Rozmowy z psychopatami". Jak tylko zauważyłam tę pozycję w zapowiedziach od razu wiedziałam, że muszę ją mieć. Poprzednia książka autora była niezwykle genialna i dobrze mi się ją czytało. Nie inaczej było w przypadku "Rozmów z psychopatami". 


"Rozmowy z psychopatami. Podróż w głąb umysłów potworów" to spis najmroczniejszych i niebezpiecznych przestępstw. Jak sam autor pisze we wstępie "jest to podróż, która pozwoli czytelnikom odwiedzić najgłębsze otchłanie umysłu psychopatów i bestii". Książka podzielona jest na kilkanaście rozdziałów, pierwsze z nich dotyczą ogólnej wiedzy na temat psychopatii, przestępców, różnic pomiędzy bestią a psychopatą oraz między innymi listy cech, jakimi wyróżniają się tego typu przestępcy. Następne rozdziały poświęcone są osobnym przypadkom osób, o których możemy mówić - psychopaci. Są to oczywiście seryjni mordercy, którzy mają na swoim koncie wiele ludzkich istnień. Autor skupia się między innymi na Haroldzie Shipmanie czy Michaelu B. Ross. Każdy przypadek opisany jest w dość dokładny sposób, zaczynając od dzieciństwa, poprzez problemy wieku młodzieńczego, aż do pierwszego morderstwa. Mimo, iż na kartach książki pada wiele dat i cyfr oraz nazw to nie czułam się przytłoczona nadmiarem informacji. Christopher Bery-Dee  z niezwykłą płynnością i oddaniem dla szczegółów opisuje praktyki jakich dopuszczali się opisani mordercy. 

Podobnie jak w przypadku pierwszej książki autora, mylący pozostaje tytuł. "Rozmowy z psychopatami" nie zawierają jako takich dialogów, wywiadów z opisywanymi osobami. Christopher Berry-Dee jest sławnym kryminologiem, który wielokrotnie odwiedzał skazanych za najcięższe przestępstwa. Zarówno "Rozmowy  sesyjnymi mordercami" jak i "Rozmowy z psychopatami" są głęboką analizą tych wizyt i dzięki temu książki te są bardzo prawdziwe, ale jednocześnie proste w odbiorze dla typowego czytelnika, który nie posiada specjalistycznej wiedzy. Tytuł książki jest odrobię mylący, ale wydaje mi się, że gdy już przebrnie się przez tę lekturę to można wiele wybaczyć autorowi. 

"Rozmowy z psychopatami" jest ciekawą pozycją dla spragnionych wiedzy z  zakresu seryjnych morderstw, przestępców, a także podłoża psychologicznego psychopatii. Książka choć dokładna i skrupulatnie opisująca temat jest bardzo prosta i przejrzysta dla czytelnika. Bardzo polecam dla tych z Was, którzy są spragnieni wiedzy i krwi. 


Wydawca - Wydawnictwo Czarna Owca 
Data wydania - 15.04.2020
Liczba stron - 288



Za egzemplarz książki pięknie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca! 

niedziela, 24 maja 2020

Iskra - Alice Broadway

"ISKRA" - Alice Broadway 



Jest nienaznaczona, chociaż pokryta tatuażami. Nie całkiem taka jak oni, ale też nie całkiem inna. Nie ma w Saintstone osoby bardziej niebezpiecznej od niej!



Leora zwątpiła we wszystko, co do tej pory wiedziała o sobie i swojej rodzinie. Nie jest już pewna, czy chce żyć w świecie, w którym każdy uczynek musi zostać utrwalony na skórze. Po tym, jak dowiedziała się, że w jej żyłach płynie krew nienaznaczonych, a księga upamiętniająca życie ojca została bezwzględnie spalona, postanawia poznać prawdę o swojej matce.
- opis Wydawcy 



Po przeczytaniu "Tuszu" bardzo nie mogłam doczekać się drugiego tomu. Niestety zabierałam się za niego dość późno po premierze, ale nie zmieniło to w żaden sposób mojego odbioru tej serii. Mimo dzielącej różnicy czasu pomiędzy "Tuszem" a "Iskrą" nie zauważyłam tego specyficznego efektu zapomnienia wydarzeń z poprzedniego tomu. Zaczęłam czytać drugi tom i od razu wróciłam do świata Alice Broadway i niezwykłej bohaterki.

Jeśli nie mieliście jeszcze okazji, aby przyjrzeć się serii Alice Broadway to serdecznie polecam Wam zajrzeć do pierwszego tomu czyli "Tusz". Cała seria opiera się na świecie, w którym każde wydarzenie z życia człowieka odbija się w tatuażach na jego skórze. Sami musicie przyznać, że pomysł jest wprost genialny i nietuzinkowy. Bardzo często spotykam się z tym, że fajne i ciekawe pomysły na fabułę niestety zostają zniszczone przez fatalne wykonanie, styl autora lub irytujących bohaterów. W przypadku serii Księgi Skóry nie zauważyłam niczego takiego. 

Przy pisaniu opinii o kontynuacjach zawsze jest ten problem, aby napisać to w taki sposób, by nie zepsuć nikomu przyjemności z czytania pierwszego tomu, a jednocześnie zachęcić do przeczytania drugiego. Jeśli nie czytaliście jeszcze "Tuszu" to zachęcam Was do przeczytania opinii o tym właśnie tomie, tam znajdziecie wszelkie przydatne informacje i ogólne wprowadzenie do serii. Ja tutaj natomiast będę starała się napisać co nie co o "Iskrze". 

Początek drugiego tomu jest dość powolny i przypomina pierwszą część. Przyznaję, że może to odrobinę znużyć czytelnika i sprawić, że jego nastawienie do tej części będzie bardziej negatywne. Jednakże ja uważam, że zawsze warto dać szansę książce i spróbować doczytać ją do końca. Po przebrnięciu przez kilkadziesiąt stron akcja zaczyna się rozwijać, choć nie koniecznie tak jakbym ja tego sobie życzyła, ale jednak na brak akcji nie mogłam narzekać. "Iskra" skupia się głównie na motywie podróży - Leora postanawia odszukać swoją matkę i w tym celu wyrusza. Podczas tych poszukiwać, nie tylko matki, ale także i siebie dziewczyna spotyka nowych ludzi, przyjaciół i wrogów, a każdy z nich ma coś do zaoferowania i wkłada cząstkę siebie w tę historię. Pod tym względem "Iskra" jest cudowną kontynuacją "Tuszu", ponieważ utrzymuje poziom i dostarcza czytelnikowi nowych przygód i informacji. Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie zakończenie drugiego tomu - totalnie się tego nie spodziewałam i mega jestem wdzięczna, że mogę od razu zabrać się za czytanie trzeciego tomu czyli "Blizny". 

Staram się Was przekonać do tej serii i myślę, że mi się udało, ale oceńcie sami. Ja ze swojej strony bardzo polecam zarówno "Tusz" jak i "Iskrę". Ta seria jest naprawdę godna uwagi i zainteresowania. 


Wydawca - Wydawnictwo We Need YA 
Data wydania - 13.03.2019
Liczba stron - 383 
Cykl - Księgi Skóry [2]

za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu We Need YA! 

czwartek, 21 maja 2020

Ktoś tu kłamie - Jenny Blackhurst

"KTOŚ TU KŁAMIE" - Jenny Blackhurst 



Minął rok, odkąd Erica Spencer zginęła w wyniku tragicznego wypadku. Wydaje się, że nikt w Severn Oaks już nie pamięta o dramatycznym wydarzeniu, które wstrząsnęło tą małą społecznością. Do czasu, gdy do sieci trafia zapowiedź serii podcastów zatytułowanych „Prawda o Erice”. Ich autor zapowiada, że ujawnią, co tak naprawdę wydarzyło się na halloweenowym przyjęciu, podczas którego Erica... została zamordowana.

Podejrzanych jest sześcioro, a autor nagrań obiecuje w ostatnim z nich zdemaskować mordercę. Ponieważ każdy kolejny podcast skupia się na innym podejrzanym, mieszkańców Severn Oaks zaczyna ogarniać niepokój, a gdy jedna z wytypowanych osób ginie – wybucha panika. Uciekła? Jest winna? Grozi jej niebezpieczeństwo? Kiedy napięcie rośnie, sąsiedzi zwracają się przeciwko sobie. Zwłaszcza że każdy z nich ukrywa jakiś sekret. A jeden z nich już ma na koncie morderstwo…
- opis Wydawcy

Jenny Blackhurst to znana czytelnikom autorka thrillerów z wątkiem kryminalnym. Dotychczas miałam okazję przeczytać "Noc kiedy umarła" spod pióra tej Pani i choć książka miała swoje minusy to po prostu miło ją wspominam. Tym bardziej ucieszyłam się na premierę "Ktoś tu kłamie", opis wydawał mi się bardzo interesujący i nie mogłam doczekać się jej lektury. Miałam oczywiście pewne obawy czy ta pozycja spodoba mi się bardziej niż poprzednia, ale postanowiłam zaufać i spróbować. 

"Ktoś tu kłamie" to po mistrzowsku skonstruowany thriller, w którym od początku wiemy kto zginął i krok po kroku odkrywamy kolejnych podejrzanych. Wszystko zaczęło się rok temu - w tajemniczych okolicznościach zginęła Erica, a sprawca nie został ujęty, wielu z mieszkańców małego miasteczka wciąż uważa, że był to po prostu nieszczęśliwy wypadek. Seria podcastów sprawia, że sprawa Erici na nowo ożywa, a mieszkańcy Severn Oaks znów patrzą na siebie wilkiem. Autor nagrań obiecuje, że na końcu wszyscy poznamy prawdę.. 

Przyznam, że tym razem autorka niesamowicie mnie zaskoczyła. Po pierwsze fabułą, która trafiła w mój gust idealnie. Historia jest opisana w taki sposób, że bardzo zżyłam się z nią i z mieszkańcami miasteczka. Razem z nimi niecierpliwie wyczekiwałam kolejnego odcinka podcastu, a którym miał być ujawniony inny podejrzany. Bardzo podoba mi się pomysł na książkę, w której w ten właśnie sposób bohaterowie i czytelnik dostają informację na temat tego co się wydarzyło. Dla mnie był to świeży i bardzo ciekawy zabieg, który urozmaicił fabułę. Jeśli chodzi o bohaterów to jest ich wielu i przyznam, że nie byłam w stanie wszystkich zapamiętać tak, aby na bieżąco wiedzieć o ich relacjach z innymi. Trochę to przeszkadzało, ale tylko na początku. W raz z upływem stron, tajemniczy autor podcastów skreślał kolejne osoby z listy, a więc łatwiej było się w tym odnaleźć. Na uwagę zasługuje to, że bohaterowie to przede wszystkim mieszkańcy ekskluzywnego i bogatego osiedla domków. Dodaje to dodatkowego bodźca do całej sprawy, w której bądź co bądź zginęła osoba. 

"Ktoś tu kłamie" to jedna z ciekawych i lepiej skonstruowanych książek, jakie ostatnio czytałam. Cieszę się, że dałam drugą szanse autorce i dzięki temu miałam okazję przeczytać świetny thriller. Bardzo Wam polecam "Ktoś tu kłamie". 


Wydawca - Wydawnictwo Albatros 
Data wydania - 6.05.2020
Liczba stron - 384

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Albatros! 

Zapraszam Was na mój profil na Instagramie

niedziela, 17 maja 2020

Bliżej, niż myślisz - Ewa Przydryga

"BLIŻEJ, NIŻ MYŚLISZ" - Ewa Przydryga 


Nika Wermer, właścicielka niewielkiego pensjonatu w Gdyni, wierzy, że była świadkiem morderstwa. Kobieta natychmiast dzwoni po policję. Jednak wezwany na miejsce funkcjonariusz kwestionuje jej zeznania. Wskazany przez nią pokój wygląda na niezamieszkany, zniknęło również nagranie z monitoringu. Widząc brak zainteresowania ze strony policji, Nika sama postanawia dotrzeć do prawdy. Kim była tajemnicza dziewczyna? Kto ją zabił? Czy mordercą jest ktoś, kogo zna?
- opis Wydawcy 


"Bliżej, niż myślisz" to książka, która przyciągnęła moją uwagę swoim opisem. Bardzo lubię pozycje tego typu, gdzie bohaterowie nie rzadko tracą kontakt ze światem zewnętrznym, albo wydaje im się, że niczego już nie kontrolują. 

Okładka książki może nie szczególnie trafia w moją estetykę, ale przyznaję, że przykuwa uwagę czytelnika. Postać tajemniczej kobiety ze smutnym wyrazem twarzy i duże, białe litery tytułu - wszystko to sprawia, że książka jest zauważalna. Na uwagę zasługuję także ciemna kolorystyka użyta w okładce, która sugeruje noc, tajemnicę i niebezpieczeństwo. 

"Bliżej, niż myślisz" to pozycja, w której poznajemy Nikę Werner - kobietę po wielu przejściach w życiu osobistym. Miejscem akcji jest Gdynia, a konkretnie niewielki pensjonat, który prowadzi Nika. Kobieta mimo, że mieszka w tym miejscu od niedawna to jest bardzo dobrze znana policjantom z pobliskiego komisariatu. Okazuje się, że Nika wiele razy wzywała pomoc, ponieważ wydawało się jej, że jest zagrożona, prawdę mówiąc ona naprawdę czuła się zagrożona, ale policja za każdym razem badając sprawę dochodziła do wniosku, że nic takiego się nie stało. Obawy kobiety nie są bezpodstawne zważywszy na to czego ona doświadczyła w przeszłości. A więc kiedy po raz kolejny Nika wzywa policje do swojego pensjonatu po tym, jak widzi na kamerce bezpieczeństwa, że zamaskowany mężczyzna wynosi z budynku ciało jedynego gościa, pan mundurowy nie bierze poważnie jej słów. Wpływ na to mają niekompletne informacje o rzekomo porwanej kobiecie, a także to, że nagrania z owych kamer zniknęły. Nasza główna bohaterka postanawia wziąć sprawy we własne ręce i z pomocą zaprzyjaźnionego hakera udowodnić, że porwana kobieta na prawdę istnieje i co się z nią stało. 

Książka Ewy Przydrygi jest podzielona na rozdziały przy których znajdują się zapisy odnośnie daty i godziny, w których ma miejsce opisywana akcja. Bardzo ułatwia to czytanie i sprawia, że czytelnik ma jakby większą kontrolę nad tym co czyta i kiedy ma miejsce wydarzenie, które śledzi. Książka pisana jest w narracji pierwszoosobowej, przez co oczywiście lepiej poznajemy główną bohaterkę i jej odczucia i przemyślenia. W "Bliżej, niż myślisz" są zastosowane retrospekcje czasowe, w których bohaterka wspomina przeszłość, czasy dzieciństwa kiedy miał miejsce wypadek z jej siostrą. Z tych fragmentów możemy dowiedzieć się więcej o małżeństwie Niki, o jej relacji z matką czy o innych traumatycznych wydarzeniach z życia kobiety. Na uwagę zasługuje fakt, że "Bliżej, niż myślisz" jest pozycją z gatunku thrillera psychologicznego. Nika - nasza główna bohaterka nie zawsze dobrze znosiła otaczający ją świat i w przeszłości miała między innymi próbę samobójczą. W miarę czytania aspekt ten coraz mocniej daje o sobie znać, biorąc pod uwagę to, że kobieta stale bierze leki, a przy tym nie stroni od alkoholu. Krótko mówiąc Nika, a także czytelnik nie zawsze mamy pewność co do prawidłowych osądów bohaterki. 

Książka jest wciągająca od pierwszych stron. Jednocześnie czytelnik nie jest jakby wrzucony w wir wydarzeń, a wszystko dzieje się pod naszym okiem. Dzięki narracji pierwszoosobowej mamy szansę lepiej przeżywać opisane zdarzenia. Kiedy bohaterka się boi, czuje się zagrożona my także to odczuwamy poprzez śledzenie na kartce jej zapisanych myśli. Styl autorki jest niesamowicie przyjemny, lekki dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko.  

"Bliżej, niż myślisz" to naprawdę świetna książka,którą bardzo Wam polecam. Jeśli szukacie czegoś co będzie się łatwo czytać, a jednocześnie będzie niesamowicie wciągające to myślę, że pozycja ta jest dla Was odpowiednia. 


Wydawca - Wydawnictwo MUZA
Data wydania - 20.05.2020
Liczba stron - 319



Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu MUZA! 

środa, 13 maja 2020

Seryjni Mordercy - Michelle Kaminsky

"SERYJNI MORDERCY" - Michelle Kaminsky 


Torturowali, gwałcili, mordowali. Ich czyny budzą odrazę. W społecznej świadomości uchodzą za przykład tego, jak zły może być człowiek. Jednak w seryjnych mordercach jest też coś, co nas intryguje. Jakie mają IQ? Kim najczęściej są z zawodu? Według jakiego klucza wybierają ofiary?
Prowadzą podwójne życie i tej jego dziedziny pomiędzy morderstwami nie ukrywają przed otoczeniem. Wśród przyjaciół i sąsiadów uchodzą zazwyczaj za kulturalnych, miłych ludzi.
Autorka odsłania najciemniejszą stronę ludzkiej natury. Odziera z tajemnicy Anioły Śmierci i Czarne Wdowy. W gęstwinie ciekawostek i nieznanych dotąd faktów stara się udzielić odpowiedzi na pytania o to, jak rodzi się morderca, jak wybiera swoje ofiary, dlaczego przez tak długi czas zostaje niezauważony, i wreszcie – czy możemy go w porę rozpoznać.
- opis Wydawcy 

Jeśli lubicie tajemnicze i niebezpieczne umysły, jesteście fanami seriali kryminalnych to myślę, że dobrze trafiliście. 

Książka "Seryjni Mordercy" autorstwa Michelle Kaminsky jest podzielona na 6 rozdziałów, a każdy z nich składa się z pytań i odpowiedzi. Moim zdaniem największym fenomenem tej pozycji jest właśnie jej forma. Krótkie pytania i odpowiedzi zajmujące nie więcej niż 3 strony. Dzięki temu książkę czyta się z wielkim zaciekawieniem i w szybkim tempie. 

Rozdziały, które znajdziemy w "Seryjnych mordercach" to między innymi "Zacznijmy od podstaw" gdzie poznajemy odpowiedzi na takie pytania jak w jaki sposób najczęściej zabijają mordercy, czy większość seryjnych morderców jest formalnie niepoczytalna?. W innym rozdziale zatytułowanym "Najsłynniejsi seryjni mordercy" bliżej przyjrzymy się konkretnym sylwetkom morderców jak na przykład Ted Bundy, Kemper czy dusiciel z Bostonu. Jest także rozdział poświęcony seryjnym zabójczyniom, ponieważ jak się okazuje kobiety również mają swoje za uszami. Autorka w sposób bardzo prosty, ale konkretny i rzetelny odpowiada na dane pytania. 

Dzięki książce "Seryjni mordercy" możemy w ciekawy sposób poszerzyć swoją wiedzę z tego zakresu, dowiedzieć się czegoś nowego. Myślę, że jest to dobra pozycja do zgłębiania tematu typowo hobbistycznie, dzięki której poznamy wiele ciekawostek. Zarówno styl pisania autorki jak i forma w jakiej otrzymujemy książkę sprawia, że czyta się ją dobrze i bardzo szybko.  

Jeśli interesują Was tematy odnośnie zabójców, sposobu ich działania, konkretnych (głośnych) spraw kryminalnych to myślę, że "Seryjni Mordercy" Michelle Kaminsky mogą Wam przypaść do gustu. 


Wydawca - Wydawnictwo MUZA 
Data wydania - 6.05.2020
Liczba stron - 368

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu MUZA

niedziela, 10 maja 2020

Połączeni - Colleen Houck

"POŁĄCZENI" - Colleen Houck 



Lily Young nie jest już tą samą dziewczyną, którą kiedyś była.

Po przeżyciu nieziemskiej przygody, zapomniawszy o tym, co ją spotkało, budzi się na farmie swojej babci. Czuje się zagubiona: jej ukochany, słoneczny książę, podróże po Egipcie i wyprawa do zaświatów są dla niej jedynie tajemniczymi opowieściami.
Lily stała się teraz częściowo człowiekiem, częściowo lwem, a częściowo wróżką. Jej przeznaczeniem jest przeistoczyć się w Wasret – boginię, która ma pokonać raz na zawsze złego boga Setha.
Z pomocą swojego starego przyjaciela, doktora Hassana, Lily wyrusza w ostatnią wędrówkę przez kosmos i równiny Egiptu, podczas której przemieni się w tę, którą naprawdę jest. Czas, by Lily znalazła swój zachód słońca.

- opis Wydawcy 

Pamiętacie książki "Przebudzeni" oraz "Odrodzeni"? Obie te pozycje zrobiły na mnie duże wrażenie i nie mogłam doczekać się trzeciej części. Tym bardziej mocno czekałam na tę premierę gdyż zakończenie drugiego tomu wprawiło mnie w osłupienie i pozostawiło po sobie niedosyt. Na szczęście wydawnictwo nie kazało nam zbyt długo czekać na "Połączonych" z czego bardzo się cieszę. 

Na początek kilka faktów. "Połączeni" to trzeci tom w serii Strażnicy Gwiazd. Przed przeczytaniem tej książki mocno rekomenduję przyjrzenie się dwóm pierwszym częściom gdyż jak już wspominałam jest to seria. A tego typu książki najlepiej czytać po kolei, ze znajomością poprzednich. Sprawi to, że bardzo wciągniecie się w przygody Lily i będzie się mogli cieszyć wszystkim tym co autorka serwuje czytelnikom na kartach swojej powieści. Seria Strażnicy Gwiazd składa się (póki co) z trzech tomów - "Przebudzeni", "Odrodzeni" i "Połączeni". Zasadniczo historia zaczyna od tego, że pewna dziewczyna podczas wizyty w muzeum natrafia na księcia Amona. Książę od wielu wieków powinien być martwy i spokojnie spoczywać w swoim grobowcu w Egipcie, a jednak jakimś cudem znalazł się w Nowym Yorku. Bohaterowie łączą siły, aby uratować ludzkość i zapewnić spokojny odpoczynek księciu. 

"Połączeni" to podobnie jak poprzednie tomy połączenie tajemnicy, magii i nastoletnich przygód. W tej części autorka od razu wrzuca nas w wir akcji. Książka rozpoczyna się od przebudzenia Lily z długiego snu na farmie swojej babci. Dziewczyna jest cała oblała i wyczerpana fizycznie i psychicznie, a na dobrą sprawę nie ma pojęcia czemu tak jest skoro przebudziła się tylko ze snu. Po pewnej chwili bohaterka zaczyna słyszeć tajemnicze glosy, ale nie widzi nikogo wokół siebie, a co gorsze głosy te insynuują jakoby ona umarła.. 

Trzeci tom Strażników Gwiazd czytało mi się tak samo dobrze i szybko jak poprzednie. Książka może nie jest krótka, ale dzięki wartkiej akcji i lekkiemu stylowi autorki czyta się ją zadziwiająco łatwo. Nie zapominajmy, że jest to pozycja z gatunku literatury młodzieżowej. Jest w niej ogrom przygód, magii i tajemnicy. Z wielkim zaciekawieniem po raz kolejny śledziłam losy Lily i w mojej ocenie "Połączeni" trzymają poziom pierwszego i drugiego tomu. Fabuła od początku wciągnęła mnie w swoje sidła i na każdej stronie sprawiała w zachwyt i ciekawiła jeszcze bardziej. Szczerze mówiąc po przeczytaniu "Połączonych" mam niedosyt Colleen Houck i zastanawiam się czy nie sięgnąć po jej pierwszą serię czyli "Klątwę Tygrysa". Jestem ciekawa jak tamte książki wypadłyby w porównaniu do Strażników Gwiazd. 

Ze swojej strony bardzo polecam Wam nie tylko "Połączonych", ale całą serię Strażników Gwiazd. Jest to idealne rozwiązanie dla osób szukających w literaturze przygód, magii, tajemnicy i lekkiego romansu. Całość dopełniają prześliczne i klimatyczne okładki książek, a także styl autorki, dzięki któremu przez kolejne strony płynie się jak po wodzie w wannie (z bąbelkami!) . 


Wydawca - Wydawnictwo We Need YA 
Data wydania - 6.05.2020
Liczba stron - 496
Cykl - Strażnicy Gwiazd [3]

ZA egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu We Need YA! 


Zapraszam Was na mój profil na Instagramie

piątek, 1 maja 2020

Zatruty ogród - Alex Marwood

"ZATRUTY OGRÓD"- Alex Marwood 


Zbiorowe samobójstwo stu członków odizolowanej od świata sekty czekającej na apokalipsę wstrząsa opinią publiczną. Nieliczni, którzy przetrwali masakrę, muszą nauczyć się żyć od nowa poza zamkniętą społecznością.
Tam, gdzie dorastała Romy, jeśli ktoś umarł, już nigdy więcej się o nim nie mówiło…
Romy, ocalała z masakry, wciąż z przestrachem ogląda się za siebie. Wpojono jej, że zewnętrzny świat jest niebezpieczny, przerażający i godny pogardy. Jednak Romy szybko uczy się życia na zewnątrz, „między Martwymi”. Jest w ciąży, musi więc być czujna i ostrożna, próbując odszukać swoich krewnych.
Delikatni. Niebezpieczni. Zabójczy.
- opis Wydawcy 

Bardzo lubię thrillery wydawane przez wydawnictwo Albatros, a więc "Zatrutego ogrodu" nie mogłam sobie odmówić. Byłam ciekawa tego tytułu z uwagi na pojawiający się w niej temat sekty, zamkniętej społeczności, która w ukryciu od cywilizacji czekała na Apokalipsę. 

Jak możecie wywnioskować z opisu wydawcy - "Zatruty ogród" to historia o sekcie, grupie osób skupionych wokół swojego Ojca, a także o wychodzeniu z tej społeczności i przystosowywaniu się do nowej rzeczywistości. Na pierwszy stronach książki śledzimy posterunkową Nitę Bevan oraz jej partnera Martina Colesa, którzy zaalarmowani przez jednego z sąsiadów jadą sprawdzić posesję w Walii. Policjanci od razu zauważają dziwny zapach, który unosi się wokół farmy. Po wejściu do domu odkrywają ciała zmarłych ludzi, całą masę ciał.. Są to lub raczej byli to członkowie sekty, którzy zabarykadowali się z obawy przed nadchodzącą Apokalipsą. Z tej grupy jednak kilka osób przeżyło, między innymi Romy - młoda kobieta oraz jej przyrodnie rodzeństwo. Książka pisana jest z perspektywy właśnie Romy oraz Sarah - nauczycielki z nieco poturbowanym życiem prywatnym. Życie obydwu tych kobiet łączą nie tylko więzi krwi, każda z nich będzie musiała nauczyć się funkcjonować w nowej rzeczywistości. 

Choć opis "Zatrutego Ogrodu" bardzo mnie do siebie przekonał, to fabuła już niekoniecznie. Chcę przez to powiedzieć, że trudno było mi się wciągnąć w ten thriller. Wbrew pozorom nie było to spowodowane zmianą narracji, przeskoki czasowe także mi nie przeszkadzały. W tym temacie bardzo chciałabym zaznaczyć, że wszelkie te zmiany była w sposób zauważalny odróżnione. Na początku rozdziału widzimy kogo on dotyczy i kiedy wydarzył się opisane w nim sytuacje. Z takich technicznych rzeczy to chcę jeszcze zaznaczyć, że pozycja ta ma bardzo wąskie marginesy, a więc na jednej stronie mamy skumulowaną dużą ilość tekstu a mało tak zwanego światła. W niektórych przypadkach może to sprawiać, że daną książkę będę czytała dużej i mozolniej. Tak było właśnie z "Zatrutym Ogrodem". Tak czy inaczej coś mi w tej pozycji nie grało od początku. Nie zżyłam się z bohaterkami, nie czułam potrzeby czytania "aby odkryć sekret" jak to (chyba) powinno mieć miejsce. 

Jak już wspominałam nie zżyłam się z bohaterami, ale do pewnego stopnia byłam zaciekawiona postacią Romy oraz Alison czyli jej matki. W tej pozycji na dużą uwagę zasługuje na pewno wątek sekty, jej funkcjonowania, tego jak bardzo związani byli ze sobą jej członkowie. Byłam to dla mnie dużym zaskoczeniem, ponieważ nigdy nie interesowałam tym tematem i był on dla mnie dziwny, ale jednocześnie z zaciekawieniem czytałam o tym jakiemu wpływowi ulegali Ci przed wszystkim młodzi ludzie. Musicie wiedzieć, że autorka w bardzo skrupulatny sposób opisała tę konkretną sektę. Ci ludzie żyli w małej społeczności, niektórzy od urodzenia i nigdy nawet nie mieli kontaktu z nikim z zewnątrz.  Przykładem może być przyrodnie rodzeństwo Romy. 

"Zatruty Ogród" to ciekawie opisana struktura wzajemnych zależności w sekcie, ale za mało w niej było thrillera. Nie czułam dreszczyku, który powinien się pojawić podczas lektury, było tylko zaciekawienie. Jeśli czytaliście inne książki Alex Marood i jesteście ciekawi tej najnowszej to nie będę Was zniechęcać. Jednak jeśli nie mieliście do tej pory do czynienia z autorką to "Zatruty Ogród" może Was zniechęcić. 


Wydawca - Wydawnictwo Albatros 
Data wydania - 15.04.2020
Liczba stron - 384 

Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Albatros! 

Zapraszam Was na mój profil na Instagramie

czwartek, 23 kwietnia 2020

Przez - Zośka Papiżanka

"PRZEZ" - Zośka Papużanka


Mężczyzna wynajmuje mieszkanie, rozstawia sprzęt i zaczyna przez okno podglądać i fotografować mieszkańców sąsiedniego bloku. Nie wychodzi, zakupy robi przez internet, nie kontaktuje się z nikim. Kiedyś mieszkał naprzeciwko, a teraz aparatem poluje na żonę, którą porzucił kilka lat wcześniej. Jak się poznali? Dlaczego rozstali? Kim jest mężczyzna? Czy zjawia się dlatego, że chce wrócić? A może chce jej i sobie coś udowodnić?
To książka o obsesji, o wielopłaszczyznowości ludzkiego myślenia. O fascynującym problemie linearnej koncepcji czasu. O pamięci funkcjonującej w osobowości zaburzonej.
- opis Wydawcy 


Zośka Papużanka to polska autorka, która zadebiutowała książką "Szopka", która była nominowana do nagrody Nike oraz Paszportów "Polityki". Inne jej znane pozycje to "On" oraz "Świat dla ciebie zrobiłem". Przyznaję, że dopiero przy lekturze "Przez" przekonałam się po raz pierwszy o tym jak pisze Zośka Papużanka. Oczywiście jak się dowiecie  czytając resztę opinii  - nie zawiodłam się. 

"Przez" to historia pewnego mężczyzny, którego imienia nie znamy. Bohater wynajmuje małe mieszkanie naprzeciwko pewnej kobiety, którą obserwuje. Zapisuje kiedy ona wychodzi i wraca do domu, jak jest ubrana  - jak wygląda jej dzień. Z ukrycia robi jej także zdjęcia. Przez dużą część książki nie mamy pojęcia kim jest ten człowiek i dlaczego interesuje się tą właśnie kobietą. Z czasem, nim bliżej zakończenia dowiadujemy się coraz więcej o jego przeszłości, o rodzinie o tym co robił przed. Pomiędzy swoimi standardowymi "obowiązkami" mężczyzna widzi także innych mieszkańców bloku, choć stara się trzymać na uboczu i nie rzucać w oczy to jednak w ten czy inny sposób zostaje on wepchnięty w codzienne życie mieszkańców. 

Książka "Przez"  jest przede wszystkim pięknie napisana, ale pięknie w taki normalny sposób. Aby lepiej Wam zobrazować styl Zośki Papużanki przedstawię Wam jeden ze fragmentów. 

"Tu jest łazienka, w szafie w przedpokoju deska do prasowania, gdyby pan potrzebował, i żelazko, lodówkę włączyłem, hasło do wi-fi przesłałem panu na mejla, to już chyba wszystko. Pilot od bramy na dole na parapecie, bo jest brama, to znaczy szlaban, względy bezpieczeństwa, takie nowoczesne osiedle, nie wiem, czy pan kiedyś; nie, ja nigdy"*

W powieści "Przez" praktycznie nie ma standardowych dialogów, które rozpoczynałyby się od myślnika, mówię praktycznie, ponieważ pojawiają się one dosłownie przez chwilę i to na końcu książki. Mimo to "Przez" czyta się bardzo lekko i szybko. Pozycja ta ma bardzo duże marginesy, dużo światła na stronie, a to w oczywisty sposób wpływa na szybkość czytania. Mnie bardzo przypadła taka forma książki. 

Bardzo podobała mi się fabuła jak i to, że autorka skupia się na szczegółach, dzięki czemu ta pozycja jest prawdziwa i realna. Myśli bohatera i czynności są opisane w taki sposób, że czytelnik czuje się swojsko, ponieważ też tak ma, tak samo wyglądają jego rozmowy z sąsiadami. To jest dziwna książka, ale naprawdę bardzo interesująca mimo, iż nie posiada praktycznie akcji. 

Bardzo polecam Wam najnowszą książkę Zośki Papużanki "Przez". 



Wydawca - Wydawnictwo Marginesy 
Data wydania - 15.04.2020
Liczba stron - 296

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Marginesy! 

Zapraszam Was na mój profil na Instagramie


*"Przez" Z.Papużanka, Wydawnictwo Marginesy 2020, str 9/10

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Czerwone Zwoje Magii - C. Clare & Wesley Chu

"CZERWONE ZWOJE MAGII" - Cassandra Clare & Wesley Chu 


Jedyne, o czym marzył Magnus Bane, to podróż po Europie z Alekiem Lightwoodem – Nocnym Łowcą, który wbrew przeciwnościom losu w końcu został jego chłopakiem. Jednak gdy tylko para zadomawia się w Paryżu, przybywa stary przyjaciel z wiadomościami o sławiącym demona kulcie zwanym Szkarłatną Ręką. Kult został lata temu założony przez Magnusa dla żartu, teraz pod nowym przywództwem dąży do wywołania chaosu na całym świecie. Magnus i Alec wyruszają w pogoń po Europie, aby wyśledzić Szkarłatną Rękę i ich nieuchwytnego nowego przywódcę, zanim zgrupowanie spowoduje więcej szkód. Magnus i Alec będą musieli zaufać sobie bardziej niż kiedykolwiek – nawet jeśli oznacza to ujawnienie tajemnic, które chcieli zatrzymać tylko dla siebie.
-opis Wydawcy 

Któż nie zna Cassandry Clare i jej cyklu Dary Anioła. Przyznaję, że początkowe tomy serii czytałam bardzo dawno temu, ale coś tam jednak pamiętam. Dzięki Wydawnictwu We Need YA miałam okazję po raz kolejny wkroczyć do świata nocnych łowców.

 "Czerwone zwoje magii" to przede wszystkim gratka dla fanów Magnusa i Aleka. Obydwóch bohaterów mieliśmy okazję poznać podczas lektury kolejnych części cyklu Dary Anioła. Zaleca się aby "Czerwone Zwoje magi" czytać po trzecim tomie serii a więc po "Mieście Szkła". Jednakże nie jest konieczna znajomość poprzednich książek Clare. "Czerwone zwoje magii" można spokojnie zrozumieć czytając tylko tę pozycję, ponieważ autorka w zrozumiały sposób przedstawia ogólny zarys Nocnych łowców. 

Alec i Magnus to para, którą poznaliśmy w innych książkach Cassandry Clare. Alec jest Nocnym łowcą, a Magnus czarownikiem. Ich podróż po Europie niestety nie przebiega tak jak oni by chcieli. Miłosną atmosferę psuje informacja o sławiącym demona kulcie - Szkarłatna Ręka. Młodzi muszą ponownie stanąć do walki o ludzkie być albo nie być. 

"Czerwone zwoje magii" to książka, która na pewno zainteresuje fanów Cassandry Clare. I szczerze mówiąc chyba tylko im polecałabym tę pozycję. Oczywiście bez znajomości Darów Anioła także zrozumiecie fabułę, ale jako osobna książka to "Czerwone zwoje magii" nie są czymś wybitnym. Będą one fajnym elementem dopełniającym serię, ale same w sobie mi się nie podobały. Z tego rodzaju 'dodatkami' do serii jest tak, że często są one zbędne, pisane tylko na zarobek. Biorąc pod uwagę, że "Czerwone Zwoje magii" nie są napisane tylko przez C.Clare ale także przez W. Chu to jakoś mi to nie grało. Brakowało mi tej autorki jaką poznałam przy czytaniu Darów Anioła. Pozytywnym akcentem na pewno byli bohaterowie - Alec i Magnus są bardzo fajną parą. Polubiłam ich w poprzednich książka, a więc miło było znów sprawdzić co u nich słychać. 

Tak więc dla fanów, jako dodatek myślę, że "Czerwone zwoje magii" będą w porządku. Dla tych z Was, którzy chcą rozpocząć przygodę z C. Clare to polecam Dary Anioła. 


Wydawca - Wydawnictwo We Need YA
Data wydania - 15.04.2020
Liczba stron - 470

Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu We Need YA!

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Satyricon - Gertrud Hellbrand

"SATYRICON" - Gertrud Hellbrand 


Na pierwszym roku studiów Olivia poznaje ekscentryczne i fascynujące rodzeństwo Bodinów. Wraz z grupką przyjaciół tworzy dekadencki krąg – Satyricon. Spotykają się w dużym, starym mieszkaniu, żeby pić i dyskutować o sztuce, literaturze i erotyce, a także eksperymentować z własną seksualnością. Piętnaście lat później, mając za sobą nieudane małżeństwo, Olivia powraca do domu letniskowego Bodinów, w którym Satyricon spędzał ostatnie, dionizyjskie wakacje. Na przyjęciu z okazji czterdziestych urodzin Renée Olivia zostaje skonfrontowana z dawnymi przyjaciółmi i Rufusem, w stosunku do którego wciąż nie potrafi być obojętna. Powracają do niej dawne wspomnienia o rautach, kłótniach i rozkoszy, a także o tragedii, do której doprowadziły studenckie zabawy.
- opis Wydawcy


"Satyricon" to pozycja, która oczywiście oczarowała mnie swoim opisem. Sami przyznacie, że brzmi on naprawdę ciekawie i tak lekko przerażająco. Bardzo lubię w książkach motyw tajnego stowarzyszenia czy klubu, tym bardziej jeśli biorące w nich udział osoby, robią coś co nie jest do końca akceptowane społecznie. Miałam przeczucie, że w "Satyricon" coś musi pójść nie po myśli bohaterów..

"Dotąd satyricon to był nasz sposób na imprezowanie, nasz dress code, nasze kolacje i tematy naszych rozmów. Teraz miał stać się czymś więcej."*

W pierwszym rozdziale poznajemy główną bohaterkę  - Olivię, która choć uważa, że nie powinna to jednak jedzie na przyjęcie urodzinowe Renee. Z kobietą łączą ją dawne zażyłości i stosunki, ponieważ to właśnie z nią i jej bratem Rufusem Olivia przed laty tworzyła tytułowy Satyricon. Na kartach książki jest bardzo dużo retrospekcji, momentów kiedy wraz z bohaterką przemieszczamy się w przeszłości. Tak właśnie poznajemy młodszą Olivię, początkującą studentkę, zagubioną w skrytych zakamarkach college. Momentami miałam problem z tymi przeskokami czasowymi i myliło mi się czy to o czym czytam dzieje się teraz na przyjęciu, czy w przeszłości. Jednakże powiedzmy, że zauważałam to, ale nie sprawiło to zbyt mocnej mojej irytacji. 


"Satyricon" to książka naprawdę dziwna. W żaden sposób nie ma szans, aby mogła utożsamiać się z którymś z bohaterów i w związku z tym także średnio ich polubiłam. Na pewno osobiście nie pochwalam rzeczy, które dzieją się w tej książce, a dzieje się naprawdę dużo. Jest w niej wiele sytuacji, które nie są na ogół społecznie akceptowane i moim zdaniem dobrze, bo nie powinny być. Ogólnie cały pomysł satyriconu bohaterów opierał się na dyskusjach naukowych, imprezowaniu i eksperymentowaniu z własną seksualnością. 

"Satyricon to tytuł mojej książki, ale na początku to my byliśmy Satyriconem. Kilka młodych dusz z manifestem. Była to próba ponownego odkrycia erotyki poprzez sztukę i mity, z dala od skomercjalizowanej jałowości ostatnich dziesięcioleci. (...) W seksualności szukaliśmy tego, co pogańskie; tego, co święte".**

Na kartach książki "Satyricon" odnajdziecie sporo scen erotycznych, które na pewno nie są przystosowane dla młodego czytelnika, zresztą jak cała powieść. Sceny, o których piszę są momentami drastyczne i niepokojące. Fani wyidealizowanego i romantycznego stosunku seksualnego być może będę zniesmaczeni po przeczytaniu te pozycji. Moje zdanie na ten temat jest raczej neutralne - co się komu podoba, byle by nie krzywdzić. Jednak w tym wszystkim, w tej brutalności, w tej fascynacji Olivii Rufusem przeszkadzało mi to jak była ona traktowana jako kobieta. Wiem, że bohaterce w pewien sposób się to podobało, ale w moi odczuciu ta książka daje niekorzystny obraz kobiety, kobiety, która jest uległa i czeka na swoje pana. Ja widzę kobiety zupełnie inaczej i Olivia jako postać nie podobała mi się, ponieważ była nijaka i  bezbarwna. Jeśli weźmiemy pod uwagę całą książkę to większość z tej grupy, która tworzyła tytułowy Satyricon była na swój sposób pokazana w jakimś świetle, natomiast Olivia, która jest jednocześnie narratorką była dla mnie kompletnie pozbawiona jakichkolwiek cech charakterystycznych, poza tym, że była uległa. 

Przyznaję, że książkę czyta się naprawdę szybko, ale nie polubiłyśmy się ze sobą. Doceniam to co autorka chciała przekazać, ale poszło to w tym kierunku, który trudno jest mi zaakceptować. Jeśli macie ochotę to sięgnijcie po "Satyricon". Ja zawsze staram się tylko przedstawić mój punkt widzenia i moje zdanie na temat danej pozycji, ale zawsze zachęcam do spróbowania "na sobie" danego tytułu. 


Wydawca - Wydawnictwo Marginesy 
Data wydania - 25.03.2020
Liczba stron - 304

Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Marginesy! 


* Satyricon - G.Hellbrand, wydawnictwo Marginesy 2020, przekład Agata Teperek, str 155
** Satyricon - G.Hellbrand, wydawnictwo Marginesy 2020,przekład Agata Teperek,  str 217

piątek, 10 kwietnia 2020

Wołanie Grobu - Simon Beckett

"WOŁANIE GROBU" - Simon Beckett



Osiem lat wcześniej wybitny antropolog sądowy – David Hunter – był członkiem ekipy dochodzeniowej, która prowadziła śledztwo w sprawie serii okrutnych morderstw.

Schwytany wtedy mężczyzna przyznał się do zbrodni. Nie odnaleziono jednak zwłok ofiar, choć podejrzewano, że mogły być zakopane na odludnych wrzosowiskach Dartmoor w Anglii.
Po latach koszmar zaczyna się od nowa. Psychopatyczny seryjny morderca ucieka z więzienia i zamierza dopaść tych, którzy dawniej uczestniczyli w śledztwie przeciw niemu i doprowadzili go przed oblicze sprawiedliwości.
Doktor Hunter – pogrążony w osobistej tragedii – znów znajduje się w epicentrum wydarzeń. Zdaje sobie sprawę, że prawda o głośnej sprawie sprzed lat jest zupełnie inna, niż się wydaje.

- opis Wydawcy 

Simona Becketta nie trzeba myślę nikomu przedstawiać. "Wołanie grobu" to jego czwarta książka z serii o antropologu sądowym - Davidzie Hunterze. Zanim sięgniecie po "Wołanie grobu" zachęcam do zapoznania się z poprzednimi częściami w kolejności: "Chemia Śmierci", "Zapisane w kościach" oraz "Szepty Zmarłych". Możecie także sięgnąć po tom 1,5 pod tytułem "Dzień jak dzień". 

W "Wołaniu grobu" po raz kolejny spotykamy Davida Huntera, który sprzed ośmiu lat współdziałał przeciwko bardzo groźnemu mordercy, który choć został skazany to nigdy nie wyjawił miejsca porzucenia zwłok swoich ofiar. Po latach spędzonych za kratkami wychodzi on na wolności i pragnie zemsty na wszystkich tych, którzy stanęli mu na drodze. 

"Wołanie grobu" podobnie jak inne książki Simona Becketta czytało mi się bardzo szybko i z ciekawością. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, co bardzo ułatwia zżycie się z bohaterem. Poza tym dzięki takim opisom możemy wejść w jego skórę, poczuć jego dylematy, uczucia i wraz z nim decydować o tym co dobre a co złe.  Polubiłam Davida Huntera i jestem bardzo ciekawa czy b kolejne tomy z nim w roli głównej są równie dobre. Dla bardziej wytrawnych czytelników być może za mało będzie tutaj krwi i zbrodni jako takiej, jednak ja byłam w zupełności kupiona po raz kolejny stylem autora. Są to niezobowiązujące kryminały z ciekawą postacią głównego bohatera, który z każdą książką odkrywa przed nami coraz to nowsze i bardziej mroczne tajemnice. "Wołanie grobu" od początku do końca trzyma w napięciu i sprawia, że chcemy czym prędzej poznać zakończenie. 

"Wołanie grobu" to kolejny świetny kryminał Simona Becketta, który pochłonęłam w szybkim tempie. Na pewno jeszcze wrócę do przygód Huntera. 
Gorąco polecam!



Wydawca - Wydawnictwo Czarna Owca 
Data wydania - 25.03.2020
Liczba stron - 367
Cykl - Dr. David Hunter [4]

Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca!


Zapraszam Was na mój profil na Instagramie