sobota, 18 maja 2019

Więcej niż pocałunek - Helen Hoang

"WIĘCEJ NIŻ POCAŁUNEK" - Helen Hoang 



Według trzydziestoletniej Stelli świat powinien rządzić się jedynie prawami logiki. Tworzenie algorytmów wydaje jej się zdecydowanie prostsze niż relacje z mężczyznami. Wizja bliskości budzi w niej niechęć, a na myśl o całowaniu robi jej się niedobrze. Trochę pod wpływem matki, trochę dla samej siebie postanawia to zmienić. Na pewno nie pomagają jej chorobliwe trudności z nawiązywaniem relacji. Czy to wina objawów zespołu Aspergera, czy może Stella tak po prostu ma?


Do wprowadzenia zmian w swoim życiu Stella zabiera się nietypowo. Chce „nauczyć się współżyć”, potrzebuje dobrego treningu. Uznaje, że do ćwiczeń najlepiej nada się profesjonalista, czyli wynajęty mężczyzna do towarzystwa. Tak poznaje Michaela. Plan lekcji, który wspólnie realizują, wychodzi znacznie poza całowanie. Ich biznesowy układ szybko zmienia swój charakter. Stella odkrywa, że w życiu najbardziej liczy się to, co wymyka się równaniom matematycznym.

- opis Wydawcy 

Jak śledzicie dobrze polską część blogosfery książkowej to wiecie, że wydawnictwo zrobiło jakiś czas temu pewną akcję dla blogerów z tą książką. Takim oto sposobem miałam okazję przeczytać już trzy pierwszej rozdziały książki "Więcej niż pocałunek" ( tutaj o nich pisałam). Wspomniałam w tamtej opinii, że zachowanie bohaterki troszczkę mnie irytuje, niezbyt rozumiem jej sposób rozumowania, ale jednocześnie byłam ciekawa co takiego widzieli w tej pozycji zagraniczni czytelnicy. Powieść Helen Hoang reklamowana jest jako najlepsza książka 2018 roku według Goodreads. Bardzo chciałam się przekonać na 'własnej skórze' o co chodzi. Tak oto niedawno w moje ręce wpadła cała już, pełna pozycja od wydawnictwu Muza. 

Myślę, że nie ma sensu trzeci raz przytaczać opisu i ogólnego zarysu fabuły, ponieważ jest on wyżej i jest w poprzednim wpisie na temat tej książki. Główna bohaterka Stella ma problemy z nawiązywanie relacji z ludźmi i wynajmuje mężczyznę, aby pomógł jej przełamać pierwsze lody. Wszyscy od początku wiemy o co chodzi.  

Cały szum wokół tej książki spowodowany jest głównie tym, że bohaterka ma zespół Aspergera, a więc te problemy z relacjami międzyludzkimi są jak najbardziej zrozumiałe. Sama również uważam, że jest to niecodzienny sposób na wykreowanie bohaterki, nie czytałam (chyba) wcześniej pozycji z tą chorobą w tle. A na pewno już nie słyszałam o tym, aby autor 'obdarzył' swoją główną postać, dorosłą postać tą chorobą. Jakoś się przyjęło, że jeśli już zespół Aspergera jest ukazywany w literaturze to głównie jako dolegliwość młodszych dzieci. Prawda jest taka, że dorośli, którzy jako dzieci byli chorzy, nadal są, ta choroba nie mija. Przez to naprawdę wielki plus dla autorki, że zdecydowała się stworzyć Stellę właśnie taką - osobliwą. 

Mam lekki problem z tą książką, ponieważ z jednej strony była pouczająca, przedstawia życie osoby takiej jak Stella od tej prawdziwej strony dzięki czemu czytelnik może się dużo nauczyć, a z drugiej ja chyba nie do końca przepadam za taką literaturą. Mam na myśli głównie erotyki. Do mnie te książki nie przemawiają i powieść Helen Hoang również nie. Doceniam bardzo to co autorka chciała przekazać, rozumiem dlaczego w takiej formie, ale dla mnie było w niej za dużo erotyku. Gdy było go odrobinę mniej - moje odczucia po lekturze też byłby inne. Poza tym "Więcej niż pocałunek" to świetnie napisana książka, którą dobrze się czytało (no poza niektórymi fragmentami, na które tylko rzucałam okiem).

 Myślę, że o tego typu problemach ludzi mówi się zdecydowanie zbyt mało i za rzadko. Nasza główna bohaterka ma dolegliwość, która przeszkadza jej w poznawaniu ludzi i budowaniu związków. Rozumiem z jednej strony chęć Stelli do tego, aby poznać w końcu co to znaczy miłość i bliskość, ale z drugiej strony mam problem z tym dlaczego kobieta zaczyna w taki a nie inny sposób. Dla jednych wynajęcie mężczyzny będzie dziwnym, ale również szalonym i ekscytującym zabiegiem, a dla innych może być lekko niesmaczny. Owszem w czasie czytania kolejnych rozdziałów dowiadujemy się czemu tak, a nie inaczej, czemu Michael zajmuje się tym a nie czymś innym, ogólnie rzecz biorąc im dalej w lasy tym bardziej zaprzyjaźniamy się z bohaterami. 

Podsumowując - doceniam styl pisania autorki, humor w powieści, przede wszystkim to, że zwróciła uwagę na takie osoby jak Stella. Po skończeniu lektury mam jednak mieszane uczucia. Rozumiem dlaczego ta książka może się podobać fanom gatunku, rozumiem też dlaczego inni mogą czuć się zniesmaczeniu pewnymi opisami. Pozostawiam to do waszej decyzji - niemniej zachęcam do sięgnięcia po książkę Helen Hoang. Jeśli Wam się nie spodoba to przynajmniej poznać trochę inną bohaterkę, ale równie uroczą i przekochaną. 


Wydawca - Wydawnictwo Muza 
Data Wydania - 5.06.2019 
Liczba stron - 478

Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Muza! 

czwartek, 16 maja 2019

Odwrócone - Hayley Chewins

"ODWRÓCONE" - Hayley Chewins 

Dwunastoletnia Delphernia całe życie spędziła w klasztorze, którego kamienna kopuła, zgodnie z prawem miasta Blajbakan, odgradza odwrócone dziewczęta od morza, nieba, świata… Na zewnątrz Mistrzowie – wyłącznie chłopcy i mężczyźni – grają muzykę. W środku odwrócone w milczeniu, bez słowa, przemieniają tę muzykę w złoto. Matka Dziewięć nazywa to wytwarzaniem migotu.


Delphernia jednak nie umie wytwarzać migotu. I woli śpiewać, zamiast milczeć.
Gdy do klasztoru przybywa Mistrz, który nie zachowuje się jak Mistrz, dziewczyna ma szansę wyrwać się ze swojego więzienia. Na zewnątrz, poza murami klasztoru, morze dyszy jak dzikie zwierzę, niebo spogląda z góry tysiącami gwiazd przypominających oczy, a tajemniczy ogród ma liście ostre jak szpony. Delphernia poznaje księcia mówiącego cytatami z poezji oraz dziewczynę o zadziwiającej odwadze i niezależności. Uwikłana w rozgrywki złowieszczo milczącego Kuratora i nieprzeniknionej królowej, Delphernia pojmuje, że choć uwolniła się z klasztoru, w Blajbakanie nigdy nie będzie wolna. Blajbakan zaś nie stanie się wolny bez niej.
- opis Wydawcy 

Przyznam się Wam, że książka Hayley Chewins skusiła mnie przede wszystkim swoją piękną i hipnotyzującą okładką. Sami przyznacie, że jest w niej coś takiego, że człowiek ma ochotę po nią sięgnąć. Opis również wydał mi się interesujący, choć miałam pewne obawy czy to na pewno jest literatura dla mnie? Niby fantastyka, ale czy książka dla młodszych czytelników może oczarować kogoś dojrzalszego? 

Jak już Wam wspomniałam "Odwrócone" to zgodnie z moimi przypuszczeniami książka bardziej skierowana do młodzieży. Ja choć jestem już trochę starsza skusiłam się na jej przeczytanie, ponieważ brakowało mi ostatnio literatury lekkiej i przyjemnej. Byłam pewna, że lektura tejże powieści wprawi mnie w dobry nastrój i pozwoli na chwilę oderwać się od codzienności. "Odwrócone" spełniły swoje zagadanie w stu procentach.

Opis książki jest dość rozbudowany, a więc ja tylko króciutko wspomnę o czym właściwie jest ta pozycja. Tytułowe Odwrócone to dziewczęta (właściwie dziewczynki, ponieważ główna bohaterka ma około 12 lat), które od niemowlęcia przebywają w Klasztorze. Obowiązują tam bardzo rygorystyczne zasady. Każda dziewczynka nazywana jest Odwróconą, ponieważ odwróciła swoją twarz od lustra. Nasza główna bohaterka jest jednak trochę inna od pozostałe Dziewczynki posiadają pewien dar - dar tworzenia migotu.. 

"Odwrócone" to świetna książka fantasy dla młodzieży i młodszych czytelników. Oczywiście dorośli również znajdą w niej coś dla siebie. Ja zawsze twierdzę, że nie ma książek przeznaczonych tylko dla jakiejś grupy, każdy czytelnik może wybrać ten tytuł, który go w danej chwili zainteresuje. Lektura powieści Hayley Chewins była świetnie spędzonym czasem i kilkugodzinnym relaksem. Choć na poczaku miałam pewne problemy, aby wciągnąć się w świat wykreowany przez autorkę, to po pewnym czasie czytałam już automatycznie. Jest to lektura z gatunku fantastyki, a więc nic dziwnego, że mamy tutaj zupełnie inny, różnych od naszego świat. Blajbakan to królestwo, w którym siły i możliwości rozłożone są nierównomiernie pomiędzy chłopcami a dziewczętami. Podczas gdy płeć żeńska może tylko milczeć i wytwarzać złoto z usłyszanej muzyki, chłopcy mają wolność i swobodę w śpiewaniu pieśni poza Klasztorem. Myślę, że autorka poprzez to chciała mocno zaznaczyć jak wielkie znaczenie ma wolność człowieka w kwestii tego czym chce się on zajmować i co lubi robić. Każdy ma prawo do swoich pasji. 

"Odwrócone" to jak już pisałam świetnie wykreowany świat fantasy, w którym oczywiście wszystko kończy się happy endem. Polecam przede wszystkim młodszym, ale starsi również mogą dobrze się bawić przy lekturze. 


Wydawca - Wydawnctwo IUVI 
Data Wydania - 24. 04. 2019 
Liczba stron - 272 


Za możliowość przeczytania książki dziękuję Wydawnicwtwu IUVI! 

wtorek, 14 maja 2019

Widzę Cię - Lisa Jewell

"WIDZĘ CIĘ" - Lisa Jewell


Nie tylko ty obserwujesz

Wróciłaś do domu po czterech latach pracy za granicą, przywożąc ze sobą męża.
Chciałabyś znaleźć własny kąt. Ale na razie koczujesz w pokoju gościnnym swojego starszego brata.
I wtedy – całkiem nieoczekiwanie – spotykasz mężczyznę z sąsiedztwa.
To dyrektor miejscowego liceum. Jest od ciebie dwa razy starszy. I niezwykle atrakcyjny.
Wkrótce zdajesz sobie sprawę, że go obserwujesz. Cały czas.
Nie wiesz jednak tego, że ktoś obserwuje ciebie.
Ani tego, że coś, co zaczęło się jako niewinne zauroczenie, szybko przeradza się w mroczną, śmiertelną obsesję.
Rodzinne sekrety, zakazana namiętność i niewyjaśnione morderstwo tworzą intrygę nowej, trzymającej w napięciu powieści Lisy Jewell.

- opis Wydawcy 

"Widzę Cię" miała być książką, której zbyt dużo nie oczekiwałam. Nie czytałam też poprzedniej pozycji od tej autorki, a więc tym bardziej nie miałam wygórowanego nastawienia. Jednakże było w jej opisie coś co mnie przyciągnęło i postanowiłam przyjrzeć się tej powieści nieco bliżej. 

Na wstępie powiem Wam, że opis z tyłu okładki jest odrobinę mylący. Nie będę się tego jakoś bardzo czepiać, ale myślę, że gdy przeczytacie książkę Lisy Jewell to przyznacie mi rację. "Widzę Cię" to nie tylko powieść o obsesji, którą młoda kobieta obdarza starszego od siebie mężczyznę. Mało tego, szczerze mówiąc z tą obsesją to również nie do końca było tak jak mogłoby się wydawać. Poza tym w książce "Widzę Cię" czytamy o wielu innych wątkach i bohaterach. Powieść pisana jest w trzeciej osobie liczby pojedynczej. Dodatkowo rozdziały wymieszane są pomiędzy różnymi wątkami i bohaterami. Tak oto poznajemy nie tylko Joey Mullen i Toma Fitzwilliama, ale również ich małżonków, znajomych, rodzinę i pozostałych mieszkańców osiedla. Tak naprawdę w "Widzę Cię" odnajdziemy nie tylko obsesję, ale także dorastanie, pierwsze nastoletnie problemy, chorobę psychiczną, paranoję, sadystyczne zachowania, romanse, miłość, morderstwo i wiele innych. Jak widzicie, powieść Lisy Jewell nie jest oczywista. 

Przyznam się, że gdy zaczynałam czytać "Widzę Cię" to pierwsze 50 stron szło mi bardzo topornie. Dopiero później gdy przysiadłam do tej powieści na dłuższą chwilę - wkręciłam się w ten niewielki, ograniczony osiedlem świat bohaterów. Dosłownie przepadłam na kilka godzin i wiedziałam, że nie odłożę tej pozycji póki jej nie skończę. Już w połowie książki zaczęłam się domyślać o co może chodzić w niej i pod pewnym względem miałam rację, moje przypuszczenia się sprawdziły. Niemniej jednak autorka bardzo dobrze wodzi czytelnika za nos, coraz to podsuwając nam nowe fakty, które mają zmylić nas w drodze do odkrycia prawdy. "Widzę Cię" czyta się dobrze, ale ja potrzebowałam chwili, aby zaznajomić się ze stylem pisania autorki, który na początku wydawał trochę dziwny. Te odczucia mimo wszystko szybko minęły i wprost nie mogłam oderwać się od lektury. 

Polecam Wam książkę "Widzę Cię", ponieważ odnajdziecie w niej wiele wątków, wielu bohaterów i przekonacie się, że zemsta czasem jest silniejsza od wszystkiego.



Wydawca - Wydawnictwo Edipresse Książki 
Data Wydania - 24.04. 2019 
Liczba stron - 328 


Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Edipressse. 

niedziela, 12 maja 2019

Syn Wiedźmy - Kelly Barnhill

"SYN WIEDŹMY" - Kelly Barnhill



Syn wiedźmy to piękna klasyczna baśń, z elementami fantasy, opowiadająca o potędze przyjaźni i sile ducha. Wypełniony magią Ned, któremu matka czarownica wszyła duszę tragicznie zmarłego brata bliźniaka, ucieka przed zbójecką szajką. Áine jest córką Króla Zbójców. Prześladuje ją przepowiednia wypowiedziana przez matkę na łożu śmierci: „Uratujesz życie niewłaściwemu chłopcu, a on uratuje życie tobie”.



Czy Ned i Áine zaufają sobie nawzajem, gdy przetną się ich drogi? Czy będą umieli współpracować, by zapobiec wojnie dwóch królestw, która właśnie się rozpoczyna? Czy Áine, rozdarta między ojcem a Nedem, dokona słusznego wyboru? Czy magia zostanie ocalona?

- opis wydawcy 


Gdy przeczytałam opis tej książki w zapowiedziach wydawniczych Literackiego wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Dzięki uprzejmości wydawnictwa mogłam zapoznać się z tą historią przedpremierowo - za co serdecznie dziękuję. 

Tym razem zacznę może od okładki. Jest ona utrzymana w ciemnych barwach przez co jest tajemnicza i hipnotyzująca. Przedstawia cienie dwojga osób oraz ich czworonożnego towarzysza, którzy wyglądają jakby szli po jakimś skalnym terenie. Ponad nimi widzimy odległe góry i przepiękne niebo, gdzieniegdzie rozświetlone małymi gwiazdami. Ta okładka to dzieło sztuki - jestem nią bardzo zauroczona. 

Historia zaczyna się od pewnej zabawy dwóch braci - Neda i Tama, podczs której jeden z nich ginie. Zrozpaczona matka - Wiedźma, nie mogąc pogodzić się ze śmiercią syna postanawia wszczepić jego duszę w ciało żyjącego brata - Neda. Taka ingerencja w człowieka na pewno nie mogła zakończyć się dobrze. Wydarzenie to mocno wpłynęło na Neda, który od tej pory był tym niewłaściwym synem, który przeżył choć nie powinien. Jeden człowiek i dwie dusze.. 
Áine jest natomiast posłuszną córką swego ojca, którego coraz rzadziej widuje w domu. Ona sama ma na głowie cały dom i obejście. Jej zmarła matka, przed śmiercią wypowiedziała do dziewczyny pewne słowa, które nie dają jej spokoju. Czy losy Neda i Áine mają coś wspólnego? Czy połączą się? 

"Syn wiedźmy" to niesamowita, chwytająca za serce powieść dla fanów romansu i fantastyki. Świetnie połączona magia z prawdziwą walką na śmierć i życie oraz przyjaźnią, która rodzi się na oczach czytelnika. To niesamowite przeżycie - obserwować jak rodzi się coś tak wspaniałego pomiędzy dwojgiem ludzi. 

Książka utrzymana jest w baśniowym klimacie za sprawą fabuły - magia, walka i przyjaźń na śmierć i życie to piękne połączenie oraz styl pisania autorki. Losy Neda i Áine pochłaniają czytelnika od pierwszych stron i nie sposób się od nich oderwać. Myślę, że dla wielu osób książka ta będzie świetną odskocznią do świata pełnego czarów. Bardzo polecam! 


Wydawca - Wydawnictwo Literackie 
Data Wydania -15.05.2019 
Liczba stron - 385

Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Literackie! 

czwartek, 9 maja 2019

Policjanci. Bez munduru - Katarzyna Puzyńska

"POLICJANCI. BEZ MUNDURU" - Katarzyna Puzyńska 



Najpoważniejsze przestępstwa i najbrutalniejsze zbrodnie to ich codzienność. Funkcjonariusze operacyjni i dochodzeniowi wydziałów kryminalnych oraz Centralnego Biura Śledczego Policji, technik kryminalistyki, medyk sądowy i psycholog policyjny zdradzają swoje sekrety. Zabójstwa, rozboje, zorganizowane grupy przestępcze, terroryzm, narkotyki, sekcje zwłok to tylko część tego, z czym muszą się mierzyć. Jakie konsekwencje ma praca na pełnej adrenalinie? Ile prawdy jest w stereotypach dotyczących policjantów? Co tak naprawdę dzieje się za murami jednostek? Jak cienka jest bariera, którą każdego dnia można przekroczyć? 

Kupując tę książkę, wspierasz rodziny funkcjonariuszy, którzy słowa roty ślubowania wypełnili do końca. Autorka połowę swojego honorarium przekazuje na Fundację Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach.
- opis Wydawcy 

Kilka miesięcy temu na jednej z marketowych wyprzedaży udało mi się znaleźć książkę Katarzyny Puzyńskiej pod tytułem "Policjanci. Ulica". Dziś czytacie opinię o drugiej książce tej autorki z tego cyklu. 

Policjant to funkcjonariusz, który stoi na straży naszego bezpieczeństwa i nie tylko. Powinien być też szanowany przez społeczeństwo za swoją pracę i wkład w życiu obywatelskie. Nie każdy wie, że policjant to nie tylko zawód, ale coś więcej, podobnie jak praca w innych służbach mundurowych. Tę pracę trzeba pokochać i zgodzić się na pełne poświęcenie w jej imię. Nie każdego na to stać. Postać policjanta nie zawsze jest dobrze odbierana przez społeczeństwo i zdaję sobie z tego sprawę, że byli i są ludzie, którzy nie będą okazywać im należytego szacunku. Niestety.. Uważam, że podejście obywatela do policji powinno się zmienić, ponieważ to oni w większości przypadków są gwarantem bezpieczeństwa. 

Katarzyna Puzyńska napisała drugą już książkę poświęconą tym odważnym ludziom, którzy narażają swoje zdrowie i życie w obronie drugiego człowieka. "Policjanci. Bez munduru"  to pozycja pochylająca się nad pracą tych, których na co dzień nie widzimy. Znajdziemy w niej wywiady z policjantami operacyjnymi, którzy pracują w wydziałach dochodzeniowych oraz w Centralnym Biurze Śledczym Policji. Oprócz tego technik kryminalistyczny i lekarz sądowy. Oni wszyscy otwierają przed autorką i czytelnikami swoje myśli i historie - nie tylko służbowe. W tym zawodzie nie ma podziału na życie prywatne i pracę, jest tylko służba, a to połączenie wszystkiego, pełne zaangażowanie człowieka. 

W książce "Policjanci. Bez munduru" znajdziemy wypowiedzi osób na temat ich początków w karierze policyjnej, tego jak radzą sobie ze stresem i natłokiem emocjonalnym pracy. Dodatkowo rozmówcy Katarzyny Puzyńskiej opowiadają o sprawach, w które byli zaangażowani, o tym co widzieli po przybyciu na miejsce zdarzenia, mówią co jest najgorsze w pracy policjanta i nie tylko. Każda z tych osób jest kimś innym. Mamy okazję przeczytać wywiady z lekarzami sądowymi, patologami, którzy przyjeżdżają na miejsce śmiertelnego wypadku i muszą ocenić kiedy nastąpił zgon i w jaki sposób. Są także wypowiedzi techników, którzy zabezpieczają miejsce zdarzenia. Oni wszyscy otwierają swoje głowy i poprzez słowa, które Katarzyna Puzyński spisała wyjawiają nam, prostym czytelnikom powagę swojej profesji. 

Serdecznie polecam książkę "Policjanci. Bez munduru", a także poprzednią część czyli "Policjanci. Ulica". 



Wydawca - Wydawnictwo Prószyński i S-ka 
Data wydania - 2.04.2019
Liczba stron - 320 


Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka! 

niedziela, 5 maja 2019

Przebudzeni i Odrodzeni - Colleen Houck

"PRZEBUDZENI" & "ODRODZENI" - Colleen Houck 





Kiedy siedemnastoletnia Lilliana Young wkracza pewnego poranka do swojego ulubionego Metropolitan Museum of Art, ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewa, jest znalezienie egipskiego księcia z nadludzkimi mocami, który wrócił do świata żywych po tysiącu lat bycia zmumifikowanym.


Co jednak ma zrobić nastoletni książę Amon, gdy zamiast obudzić się w swoim grobowcu w egipskiej świątyni, znajduje się w muzeum w Nowym Jorku, a jego słoje z organami zniknęły? Lily wbrew swojej woli zostaje pomocniczką księcia i razem wyruszają w niezwykłą podróż. Od teraz to w ich rękach waży się los ludzkości – muszą dotrzeć do Doliny Królów, odnaleźć braci księcia i dokończyć ceremoniał, aby Set, bóg ciemności, nie przybył na nowo do świata śmiertelników, by siać spustoszenie.

- opis Wydawcy.

Książki Colleen Houck chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Wydawnictwo postarało się 
tak dobre nagłośnienie tej powieści, że na początku roku widziałam tę okładkę dosłownie wszędzie. Dopiero teraz mam możliwość przeczytania jej i poznania co jest w niej takiego ekscytującego, że wszyscy o tym mówią. Wspomnę o tym, że fabuła powieści, jej opis bardzo mnie przekonały do siebie - zaczynając lekturę liczyłam na naprawdę dużo. 

"Przebudzeni" to świetnie połączenie starożytności i czasów współczesnych. Spotkanie nastolatki z przebudzonym ze zmumifikowania księciem egipskim - to musiało być dobre. Jestem pod wrażeniem wyobraźni autorki, ta książka pokazuje w końcu coś innego, coś nowego w fantastyce dla młodzieży. Niesamowicie cieszę się z przeczytania tej pozycji i jestem tak samo podekscytowana nią teraz jak i wtedy gdy zaczynałam swoją lekturę. 

Podczas lektury można nie tylko świetnie się bawić śledząc losy głównych bohaterów, ale też poczuć tę namiastkę starożytnego świata. Lekka i przyjemna lekcja dla fanów przygody, historii, mitologii oraz wszystkich tych, którzy chcą przeczytać coś nowego. W moim odczuciu książka "Przebudzeni" jest świetną młodzieżówką, dobrze napisaną choć lekkim i nieskomplikowanym językiem - idealnym dla nastolatków. Książka ta miała przede wszystkim dać mi odrobinę wytchnienia od codzienności i pomóc choć na chwilkę przenieść się tam gdzie jeszcze nigdy nie miałam okazji być. Colleen Houck sprawdziła się wyśmienicie i z chęcią sięgnęłam  po drugi tom "Przebudzonych". 

Wraz z "Przebudzonymi" zachęcam do zaopatrzenia się od razu w tom drugi czyli "Odrodzonych", ponieważ szybko zatęsknicie za mitologią egipską, bohaterami i światem przedstawionym przez Colleen Houck. Zarówno pierwszy jak i drugi tom to niesamowita przygoda, przyjaźń, a może nawet romans - przekonajcie się sami! 



Wydawca - Wydawnictwo We Need YA 
Data Wydania Przebudzonych  - 16.01.2019
Data wydania Odrodzonych - 24.04.2019
Liczba stron -484 i 476 


Za egz. książek bardzo dziękuję Wydawnictwu We Need YA!. 

niedziela, 28 kwietnia 2019

Raj - Marta Guzowska

"RAJ" - Marta Guzowska 



Świat nie składa się już z ulic i domów i drzew. Składa się z alejek w galerii handlowej, słit foci w nowych ciuchach wrzuconych na Instastory, postów na Facebooku i filmików na YouTube. I głodu: głodu uwagi i lajków. Pomiędzy tymi momentami wykreowanej rzeczywistości snują się zombie z telefonami w dłoniach, wypatrując nowych chwil, które mogą pokazać w social mediach. Co się stanie, kiedy ten misternie skonstruowany świat się zawali?


Ostatnia sobota przed długim majowym weekendem. Czy można sobie wyobrazić lepszy pomysł na spędzenie tego dnia, niż odwiedziny w centrum handlowym, zaprojektowanym przez słynnych dekoratorów wnętrz i pełnym wszystkiego, o czym się marzy – albo nie wiedziało, że marzy?

Matka, córka i jej przyjaciółka, dwóch dilerów, złodziej i pracownik korporacji. I czające się zagrożenie. Sześcioro z nich spędza noc w galerii handlowej, siódme ogląda wydarzenia z zewnątrz. Dwoje jest przekonanych, że ich życiu zagraża niebezpieczeństwo, jedno chce zdobyć jak najwięcej lajków, inne pieniądze, ktoś coraz lepiej się bawi, a kto inny chce tylko wypełniać porządnie obowiązki. Każde z nich jest gotowe na wszystko, żeby osiągnąć cel. Nawet zabić.

Co zrobić, gdy raj zmieni się w piekło? Kiedy nie wiadomo, komu ufać? Kto dożyje poranka? Czy istnieje jedna, prawdziwa wersja wydarzeń? I czym jest prawda, jeśli nie wersją wydarzeń, którą, za pomocą mediów społecznościowych, można oznajmić światu.

- opis Wydawcy


"Raj" to całkiem inna, odmiana Marty Guzowskiej, którą do tej pory znaliśmy z trzymających w napięciu kryminałów archeologicznych. Przyznam, że odrobinę bałam się tego wcielenia autorki, która po prostu przyzwyczaiła nas do innego gatunku powieści i z nimi była utożsamiana. 

Najnowsza książka Marty Guzowskiej dzieje się w galerii handlowej w późnych godzinach wieczornych i nocą. Gdybym miałam krótko przedstawić Wam o czym jest "Raj" to powiedziałabym, że jest to parodia naszych czasów. Autorka tak dobrała bohaterów i miejsce, aby pokazać nam czytelnikom jak wyglądamy my sami z perspektywy innych. Choć czy w dzisiejszych czasach są jeszcze jacyś 'inni'? Trudne pytanie. Teraz każdy ma telefon, każdy ogląda filmiki na Youtube, każdy woli wściubić nos w komórkę niż porozmawiać z drugim człowiekiem. Czy rzeczywiście jest to aż tak złe? Owszem życie dziś toczy się szybkiej niż kilkanaście lat temu, a ludziom trudniej nawiązywać kontakty.  Przyznaję, że sama podczas podróży autobusem słucham muzyki w słuchawkach, a w poczekalni u lekarza wolę przejrzeć Facebooka czy poczytać książkę w formie elektronicznej niż porozmawiać z drugą osobą, tym bardziej jeśli jej nie znam. Myślę, że po części nie ma w tym nic złego, ponieważ tacy są teraz ludzie i jeden człowiek, który wyrwie się przed nawias wcale nie zostanie doceniony, a może wręcz przeciwnie..

Podczas nocy w galerii handlowej poznajemy kilka różnych osób. Mamy możliwość obserwacji tego się jak zachowują podczas tej lekko przerażającej przygody, "Raj" to jednakże pozycja z gatunku thrillera. Marta Guzowska opisuje wydarzenia jednej nocy, a mimo to pozycja ta ma prawie 400 stron - myślę, że i tak za mało. Autorka prowadzi narracje w imieniu różnych postaci przez co możemy łatwo wejść w rolę danej osoby. Dzięki temu zabiegowi książka zyskuje element psychologiczny, ponieważ czytelnik może bardziej poznać bohaterów i przekonać się co rzeczywiście nimi kieruje. Akcja książki płynie dość żywym tempem, nie ma miejsca na nudę lub zbyt długie opisy. Dobrze się bawiłam podczas czytania "Raju", choć w pewnym momencie naprawdę zaczęłam zastanawiać się dokąd to zmierza.. Z Chwili na chwilę wszystko robiło się bardziej przerażające. Jedno jest pewne - galeria nocą nie jest tak przyjazna dla klienta jak za dnia.  

Marta Guzowska w nowej odsłonie bardzo mnie zaskoczyła, ale pozytywnie. "Raj" to dobra książka, trzymający w napięciu thriller, który warto poznać i dać mu szansę.  



Wydawca - Wydawnictwo Marginesy 
Data Wydania - 3.04.2019
Liczba stron - 492

Za egz. książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Marginesy!